Jogurt, słonecznik i obcinacz do paznokci – czego nie wolno wnieść na stadion

redakcja

Autor:redakcja

13 listopada 2012, 09:24 • 4 min czytania

Reklama
Jogurt, słonecznik i obcinacz do paznokci – czego nie wolno wnieść na stadion

Historia naszego czytelnika, który nie został wpuszczony na mecz z powodu posiadania niebezpiecznych narzędzi zbrodni w postaci płyt CD zainspirowała nas do stworzenia listy przedmiotów zakazanych. Jakie rekwizyty mogą wykluczyć was z trybun? Czego nie możecie pod żadnym pozorem wnieść na piłkarskie stadiony? Czym możecie zamordować piłkarza? Oto nasza „zakazana księga”, vademecum przedmiotów, z którymi pokazywanie się jest nie tylko surowo zabronione przez ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, ale zwyczajnie, po ludzku, nie przystoi kulturalnemu sympatykowi popisów sportowych.
By nie pominąć żadnego niebezpiecznego narzędzia postanowiliśmy zapytać was o zdanie. Za pomocą Twittera, naszego konta @WeszloCom oraz hashtagu #OchronaZbieraFanty mogliście podzielić się z nami swoją lekkomyślnością opowiadając o przedmiotach, które – choć niebezpieczne – zdecydowaliście się przytaszczyć na stadion.

Reklama

Lista przedmiotów zakazanych wg twitterowej społeczności serwisu weszlo.com:

Narzędzia mordu vol. 1 – trucizny:

Okazało się, że spryt to wasza mocna strona. Jako jeden z przedmiotów rekwirowanych na stadionowych bramkach podaliście wszelkiego rodzaju jedzenie. Bardzo przebiegłe – wniesienie na trybuny trucizny, a gdyby nie udało się jej podrzucić do bidonów – mechaniczne użycie jej jako broni miotanej.

Wśród tego oręża dominują gumy do żucia (niestety nie pochwaliliście się jaki smak i marka), chipsy, cukierki, jogurty oraz batony. Mamy jednak również dwa hity: w Gdańsku ochrona musiała zmierzyć się z pizzą (!), z kolei na niezidentyfikowanym obiekcie służby porządkowe zapobiegły katastrofie nakazując otwarcie paczki słonecznika. Wiadomo, zamknięta paczka skierowana w stronę sędziego liniowego mogłaby nawet zabić, zaś otwarta jest kompletnie zneutralizowana. Niestety ochrona nie pomyślała o tym, że kibice wnoszący na stadion słonecznik mogą użyć łusek jako amunicji. Ten aspekt z pewnością należy jeszcze dopracować.

Reklama

Aha, no i kanapki. Nie ma i nigdy nie będzie społecznego przyzwolenia na atakowanie piłkarzy sałatą i wędliną!

Narzędzia mordu vol. 2 – broń chemiczna/biologiczna:

Niestety trucizny to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Część z was próbowała bowiem wnieść na stadion broń chemiczną, może nie masowego rażenia, ale sam fakt zasługuje na naganę. Środki farmakologiczne na trybunach nie są i nie będą akceptowane. Dlatego też dzielni ochroniarze zadbali, by tak niebezpieczne przedmioty jak „tabletki na gardło” (aha, znamy te wasze pigułki!), czy Orofar zostały w tzw. „depozycie”.

Wahaliśmy się, czy doliczyć do tej grupy napoje, ale wnoszenie butelek jest na szczęście coraz rzadsze. Akcja uświadamiania tłumów przynosi efekty i uczycie się, że pije to się przed, albo po meczu, nigdy w trakcie. Niestety część z was wciąż próbuje ominąć zakaz wnoszenia na stadion plastikowych korków i przynosi napoje np. w kartonikach, razem ze słomką. Ochrona na szczęście szybko reaguje na podobne próby przechytrzenia stróżów porządku i rekwiruje również soczki.

Reklama

Narzędzia mordu vol. 3 – broń miotana:

Tutaj mamy festiwal braku wyobraźni – bierzecie na stadion długopisy, ołówki, temperówki (pewnie z metalowym ostrzem!), PASKI oraz zapalniczki. Co gorsza część z was nadal nie może zaakceptować, że czapka zimowa to już o krok od kominiarki i uporczywie przychodzi na stadion z tym narzędziem praktycznie od razu gotowym do zamaskowania twarzy. Szczoteczka do zębów, pusty plecak, skarpetki, czy parasol – a po co wam to na stadionie?! Bezrefleksyjnie przynosicie też perfumy, także te drogie, oraz laptopy, które rzucone na murawę ściągnęłyby na klub gigantyczne kary.

Okulary też nie są mile widziane – można użyć ich jako rekwizytu maskującego, ale także jako broni miotanej.

O obcinaczu do paznokci, który zabrał na stadion jeden z was już nie wspominamy. Wiadomo, do czego może taki obcinacz służyć.

Reklama

***

Trzy przedmioty które nie pasują nam do żadnej z kategorii – słuchawki mp3 (prawdopodobnie służące do duszenia), torba z gadżetami od klubu (w której znajdowały się ulotki, mapa miasta i długopis) oraz papierosy (które jak wiadomo powodują raka i choroby płuc).

***

Na szczęście ochrona jest czujna nie tylko w Polsce, dlatego też przypominamy, że w Bukareszcie rekwirują także klucze (czekamy na reakcję ze strony polskich ochroniarzy, metal jest metal, nie powinien się pojawiać na stadionie) oraz… tampony.

Reklama

Z tym krótki poradnikiem na pewno uda wam się wejść na stadion nie irytując przy okazji służb porządkowych oraz nade wszystko – nie stwarzając zagrożenia dla siebie oraz innych uczestników imprezy masowej.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
16
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama