Jojko, Jojko bramkę strzel!

redakcja

Autor:redakcja

17 kwietnia 2009, 13:14 • 1 min czytania

Reklama

Stało się to, na co czekała cała piłkarska Polska. Wrócił. Wprawdzie usiądzie tylko na ławce rezerwowych, ale kto wie – jak dobrze pójdzie, to może go wpuszczą. Może raz jeszcze zobaczymy go między słupkami. Starszym kibicom przedstawiać nie trzeba, młodszym chyba należy – panie i panowie, Janusz Jojko!
Ma 48 lat, ale został zgłoszony do rozgrywek, bo w KSZO jest problem z bramkarzami. Wcześniej boiskowy epizod zaliczył w sezonie 2002/03, ale tak naprawdę w piłkę skończył grać jedenaście lat temu. Był całkiem dobry (albo nawet bardzo dobry), ale do historii polskiej piłki zapisał się golem samobójczym. W czasach galopującej korupcji, w meczu między Ruchem Chorzów i Lechią Gdańsk, wrzucił sobie piłkę do bramki, czym spuścił „Niebieskich” z ligi (bo to akurat baraże były). Od tamtego czasu śpiewano: „Jojko, Jojko, bramkę strzel, Jojko, Jojko, bramkę strzel…”

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama