W Zabrzu pomylili PR z PRL

redakcja

Autor:redakcja

15 kwietnia 2009, 03:06 • 2 min czytania

Reklama
W Zabrzu pomylili PR z PRL

Wydawałoby się, że w wielkich firmach wiedzą, jak dbać o PR, nie popadając przy tym w śmieszność. No ale Górnik Zabrze to w końcu nie Allianz i tam jeszcze nie wiedzą. Na oficjalnej stronie klubu wysmażono tekst rodem z PRL. Sami rzućcie okiem – gdyby ten artykuł przeczytać z odpowiednią intonacją, jak nic pasowałby do „Kroniki Filmowej”…

Reklama

Mimo, że w rundzie wiosennej Górnik odniósł tylko jedno zwycięstwo, notując aż cztery remisy, to jednak w drużynie panuje bardzo dobra atmosfera. Można ją było zaobserwować w trakcie wtorkowego treningu, na którym obowiązywała zasada – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego…

Piłkarze zapomnieli już o straconych dwóch punktach we Wrocławiu i na zajęciach pracowali bardzo solidnie, nawzajem mobilizując się do zwiększonego wysiłku. W tej mobilizacji prym wiódł Paweł Strąk, który jest dobrym duchem drużyny. – Paweł na zajęciach jest bardzo aktywny, każdego z nas wspomoże dobrym słowem, zmobilizuje do jeszcze lepszej gry – przyznaje Robert Szczot, który również nie oszczędzał się na wtorkowym treningu. – Jak ktoś coś dobrze zrobi na zajęciach, to Paweł głośno o tym powie, doda coś od siebie. Zresztą my wszyscy dopingujemy się nawzajem, starając się jak najlepiej wykonywać każde ćwiczenie. A przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Głównym motywatorem w Górniku jest oczywiście trener Henryk Kasperczak, który potrafi dotrzeć do psychiki każdego zawodnika, tłumacząc jak dany delikwent ma się zachować w trakcie wykonywanego ćwiczenia. Tak było we wtorek m.in. z graczem Młodej Ekstraklasy, Kamilem Wereszczyńskim, który mógł liczyć na „ojcowskie wsparcie” Kasperczaka.

Akcja mobilizacyjna ogłoszona w Zabrzu po świętach ma na celu jak najlepsze przygotowanie zespołu do meczu z Polonią Bytom, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. – To dla nas bardzo istotne spotkanie i nie wyobrażam sobie innego rozwiązania jak nasze zwycięstwo – dodaje wspomniany Szczot.

Reklama

A my mamy jeszcze tylko pytanie – co słychać o klubowych sprzątaczek? Dlaczego zostały pominięte? Czy nadal podziwiają Henryka Kasperczaka i dlaczego tak?

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama