50 złotych kary za nazwanie trenera trenerem

redakcja

Autor:redakcja

09 lutego 2009, 22:12 • 1 min czytania

Reklama

Trudno wyobrazić sobie coś bardziej upokarzającego dla szkoleniowca. Wiecie, co wymyślili piłkarze Zagłębia Lubin? Każdy zawodnik, który określi Roberta Jończyka słowem „trener” musi wpłacić 50 złotych do klubowej skarbonki. Serio! To oczywiście klubowa tajemnica, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy jej nie ujawnili.
Jończyk zastąpił w trakcie rundy jesiennej Fornalaka. Nie zdobył jednak specjalnego poklasku, bo piłkarze mają go raczej za „pana od wuefu”. Najpierw dyskretne podśmiechujki przerodziły się w coraz bardziej śmiałe kpiny. 50 złotych na nazwanie gościa trenerem to już jednak absolutny szczyt. Chociaż żart nam się szczerze podoba – oryginalny, chyba nikt wcześniej czegoś takiego nie wymyślił. Ciekawe, czy sam Jończyk ma pojęcie, że brakuje mu posłuchu. Jak sądzicie – wie czy nie wie, co się wokół niego dzieje? My obstawiamy, że nie.

Reklama

Na razie nie opowiadamy się po żadnej ze stron – nie mamy wyrobionego zdania, czy Jończyk to rzeczywiście „pan od wuefu”, czy jednak trener.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy

Jan Broda
0
Wjunnyk o transferze do Legii: Jestem niesamowicie szczęśliwy
Piłka nożna

Wielkie porównanie formatów krajowych pucharów. Który najlepszy?

AbsurDB
0
Wielkie porównanie formatów krajowych pucharów. Który najlepszy?

Weszło

Reklama