Asensio, Alli, Donnarumma, Selke… Kto w przyszłym roku wpada do Polski?

Piotr Tomasik

17 listopada 2016, 14:05 • 6 min czytania

Reklama
Asensio, Alli, Donnarumma, Selke… Kto w przyszłym roku wpada do Polski?

My jako gospodarz. Anglicy, Czesi, Duńczycy, Macedończycy, Niemcy, Portugalczycy, Serbowie, Słowacy i Włosi dzięki zwycięstwom w swoich grupach eliminacyjnych. Hiszpanie i Serbowie, kosztem Austriaków i Norwegów, dzięki barażom. Komplet dwunastu zespołów, które w przyszłym roku przyjadą do Polski na Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, już znamy. Przedstawiamy więc pokrótce każdą z drużyn do lat 21.

Reklama

ANGLIA

Że najlepszym strzelcem Anglików w eliminacjach zostanie Marcus Rashford, byliśmy sobie w stanie wyobrazić. Że ten tytuł przypadnie mu na równi z Chubą Akpomem, który grywa sobie w Arsenalu – już mniej. A że obaj zdobędą po trzy skromne bramki – tak, to niespodzianka. Główną siłą Synów Albionu była jednak defensywa, która dopuściła do utraty łącznie trzech goli, a lepszego wyniku nie wykręcił nikt. Mamy jednak wątpliwości, czy będą liczyli się w grze o złoto, z ich młodzieżą aż tak kolorowo nie jest. Kadrę ma uzupełnić jeszcze Dele Alli, który znacznie więcej występów niż w młodzieżówce ma w dorosłej reprezentacji.

CZECHY

W 2000 roku zaszli do finału, gdzie dali się pokonać Włochom. Dwa lata później znów zaszli do finału i pokonali Francuzów. W ekipie zwycięzców byli wtedy Cech, Baros, Grygera, Rozenhal czy Skacel. Do tych sukcesów kadry U-21 nasi zachodnio-południowi sąsiedzi nie bardzo mogą się dziś zbliżyć. Rok temu, będąc gospodarzem imprezy, nie wyszli nawet z grupy, teraz w eliminacjach zajęli wyższe miejsce kosztem choćby Belgów. Oczy wszystkich skierowane są na razie na Patrika Schicka, napastnika Sampdorii, który w Serie A zdobył jedną bramkę (z Juventusem), i który został królem strzelców eliminacji. Z kolei Ales Cermak, rezerwowy pomocnik Sparty Praga, zaliczył najwięcej asyst.

Reklama

DANIA

24 lata temu przegrali dopiero w półfinale, rok temu – również. Przez eliminacje przebrnęli jak burza, z dziewięcioma zwycięstwami i jednym remisem, w bramkach 24:3. Błysnął Marcus Ingvartsen, który w sześciu spotkaniach o punkty zdobył osiem goli. W lidze duńskiej jako zawodnik Nordsjaelland statystyki też ma niezłe: 16 występów, 9 bramek, 3 asysty. Jego kolega z ofensywy, Pione Sisto tego lata już za 6 milionów euro trafił do Celty Vigo i strzelił jedną z bramek w wygranym meczu z Barceloną.

HISZPANIA

Reklama

Asensio z Realu, Denis Suarez z Barcelony, Inaki Williams z Bilbao, Munir z Valencii, Saul z Atletico, Deulofeu z Evertonu. Szczerze? Nie pogardzilibyśmy. Tym bardziej, że ten ostatni, kapitan kadry, ma już na koncie 27 występów i jedenaście goli… Ale cała ta plejada gwiazd nie wygrała swojej grupy – dała się wyprzedzić Szwedom, obrońcom tytułu. Powód? Wskazać go dość łatwo, bo pomijając dwa remisy właśnie ze Szwecją Hiszpanom przytrafiło się kompromitujące 0:3 z Chorwacją. U siebie. Mimo to, będą jednym z głównych faworytów turnieju. Choćby dlatego, że zdobyli dwa z ostatnich trzech tytułów do lat 21.

MACEDONIA

Szacun po pierwsze za to, że tamtejsza kadra U-21 wywalczyła historyczny awans. Szacun po drugie, że zrobiła to w grupie z Francją (dwa remisy), Islandią, Ukrainą, Szkocją oraz Irlandią Północną. I szacun po trzecie, że zrobiła to jako zespół – bez indywidualności, gwiazd czy wyraźnego superstrzelca. Przeglądamy nazwiska i kluby, w których występują młodzi Macedończycy i w większości obracają się wokół Rabotnicek, Vardara albo Skhendiji Tetowo, z którą w Lidze Europy odpadła Cracovia. No, jedynie kapitan Zajkov był w Rennes, a jest w Charleoi, choć grywa od święta.

NIEMCY

Reklama

Zapewne przed sparingiem polskiej drużyny z reprezentacją Niemiec do lat 21 słyszeliście o ich trzynastu zwycięstwach z rzędu. Być może wiecie też, że swoją grupę – jasne, nieprzesadnie trudną – wciągnęli nosem. 10 spotkań, 10 zwycięstw, 30 punktów i najlepszy bilans bramkowy w całych eliminacjach (35:8). Nie mamy wątpliwości, że mecz z zespołem Marcina Dorny potraktowali z przymrużeniem oka, a tacy goście jak Arnold czy Sane mogli pozwolić sobie na chwilę luzu. Tym bardziej, że i tak kilku ich kolegów skoczyło na zgrupowanie pierwszej kadry, m.in. Tah, Kimmich i Gnabry, który w debiucie ustrzelił hat-tricka z San Marino. Zanim jednak nadmuchamy balonik o ich możliwościach – przypomnienie z turnieju w 2015 r. W półfinale z Portugalią 0:5.

Nowy obraz (5)

PORTUGALIA

No właśnie, po Niemcach w 1/2 finału się przejechali, wcześniej z naprawdę trudnej grupy z Anglią, Włochami i Szwecją awansowali z pierwszego miejsca. Mecz o złoto? Po rzutach karnych wygrała reprezentacja Trzech Koron. Rok później po mistrzostwo Europy z pierwszą reprezentacją sięgali już choćby William Carvalho czy Raphael Guerreiro. No i teraz kwalifikacje na turniej w Polsce wywalczyli jako pierwsi – bez porażki i z drugą największą liczbą zdobytych bramek. Ciekawe jest to, że niektóre mecze zaliczali tylko z jednym zawodnikiem spoza ligi portugalskiej: Fernandes kupiony za 6 mln euro gra w Sampdorii. A Benfica, Sporting i Porto oczywiście mają po kilku swoich przedstawicieli.

Reklama

SERBIA

W grupie dali się wyprzedzić tylko Włochom, ale nie dlatego że z nimi przegrali – ulegli bowiem tylko raz, i to Słoweńcom, a ze Squadra Azzurra zremisowali dwukrotnie. Tyle, w pozostałych siedmiu spotkaniach zwyciężyli. Serbowie mieli od Włochów lepszy nawet bilans bramkowy: 27 goli strzelonych i 8 straconych. Wynik z przodu wykręcił w głównej mierze Uros Djurdjević, który w wieku 18 lat zdobył dziewięć bramek w lidze serbskiej, wyjechał do Vitesse Arnhem, na chwilę zahaczył się w Palermo, a dziś strzela dla Partizana. W środku pola widać natomiast Sergeja Milinkovicia-Savicia, brata Vanji z Lechii, który ma miejsce w pierwszym składzie Lazio. Debiut w Benfice – tam, gdzie od ściany odbił się Paweł Dawidowicz – ma z kolei za sobą Andrija Zivković, który w pierwszej reprezentacji Serbii debiutował trzy dni po 17. urodzinach.

SŁOWACJA

Pavel Hapal – człowiek od zadań specjalnych. Kilka lat temu wprowadził Żylinę do fazy grupowej Ligi Mistrzów, teraz wywalczył awans na MME 2017 kosztem Holendrów. A jak przegrał jedno z ośmiu spotkań, to nawet nie z Holandią, tylko z Białorusią. W ataku jego zespołu biega Tomas Vestenicky, zawodnik Cracovii, który trzy lata temu był czwartym najlepszym strzelcem mistrzostw świata do lat 17 (Słowacja zaszła do 1/8 finału). Jednym ze skuteczniejszych zawodników jest z kolei Albert Rusnak, wychowywany przez kilka lat w akademii Manchesteru City, dziś zawodnik Groningen.

Reklama

Zrzut-ekranu-2016-11-14-o-07.48.23-640x416

SZWECJA

Wyprzedzili w grupie Hiszpanię i Chorwację, nie przegrali ani jednego meczu. No cóż, w końcu obrońcy tytułu i jednocześnie pierwsze ich złoto w historii. Może i zawodnicy z tamtej ekipy nie robią na razie oszałamiających karier, ale Lindelof gra od deski do deski w Benfice, Hiljemark regularnie występuje w Palermo, Thelin sporadycznie strzela w Bordeaux, a Guidetti w Celcie Vigo. W eliminacjach do przyszłorocznych MME kluczową rolę odgrywali już jednak inni zawodnicy, na czele z Pawłem Cibickim.

WŁOCHY

Reklama

O Serbach, którzy bilet do Polski wygrali w barażach, już było. Czas na tych, którzy okazali się od nich lepsi w grupie. A kręci nas tak naprawdę jedno nazwisko – Donnarumma. 17-latek, który bije wszelkie rekordy, stając się choćby najmłodszym bramkarzem w pierwszym zespole Italii. W Milanie broni wszystko, uważany jest za prawdziwą perełkę, ma świetne statystyki… Słodzić moglibyśmy mu długo, ale chyba nie ma dziś sensu – mimo tak młodego wieku, żadnym anonimem już nie jest. A Włosi, jak kiedyś zostawali mistrzami Europy do lat 21 w miarę regularnie (trzy lata z rzędu: 1992, 1994 i 1996), tak w ciągu ostatnich 20 lat triumfowali tylko raz.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
10
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama