Problem Wichniarka i Brożka: strzelacie za dużo goli!

redakcja

Autor:redakcja

16 sierpnia 2008, 21:30 • 1 min czytania

Reklama
Problem Wichniarka i Brożka: strzelacie za dużo goli!

Czekając na przebudzenie Tomasza „international level” Zahorskiego (dziś brał ślub – wszystkiego najlepszego) możemy oglądać bramki wiecznie niechcianego w kadrze Artura Wichniarka. Wprawdzie zostało stwierdzone bezsprzecznie przez Leo Beenhakkera, że napastnik Arminii Bielefeld do niczego się nie nadaje, ale czasami z przyczyn niewytłumaczalnych strzela gole w Bundeslidze. Tym razem zdobył dwa – w spotkaniu z Werderem Brema (2:2). Ciekawe, ile milionów euro stracili przez niego klienci fim bukmacherskich? Jak zwykle trafił też – tym razem dwa razy – Paweł Brożek. Dobrze, że mamy Leo, bo gdyby nie on, gotowi bylibyśmy pomyśleć, że ci napastnicy potrafią grać!
Strzelanie goli ostatecznie przekreślają szanse Wichniarka i Brożka na miejsce w reprezentacji – jak wiadomo w cenie są napastnicy grający tyłem do bramki. Taka moda – nam się zawsze wydawało się, że dobry napastnik gra przodem do bramki i zdobywa gole, ale jak wiadomo jesteśmy kompletnymi laikami.

Reklama

Gole Wichniarka w meczu z Werderem wyglądały tak…

Przypomnijmy, że Artur zdobył też cudownego gola w meczu Pucharu Niemiec. Ale nic to. Bramki Tomasza Zahorskiego z tego sezonu też są ładne. Sami popatrzcie… Ups, nic nie ma!

Reklama


FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Jan Broda
4
Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Weszło

Reklama