Grzelak: jak nie urok, to…

redakcja

Autor:redakcja

11 sierpnia 2008, 13:58 • 1 min czytania

Reklama

Bartłomiej Grzelak odniósł kontuzję i nie zagra przez trzy tygodnie. No i wszyscy są zaskoczeni. Tak jakby nie wiedzieli, że Grzelak kontuzjowany jest zazwyczaj, a zdrowy tylko bywa.
To nie jego wina – taki ma organizm. Zawsze coś mu będzie strzelać, jak nie mięśnie, to ścięgna, jak nie ścięgna, to coś innego. Kiedyś zwykło się mawiać: – jak nie urok, to sraczka… No i niestety, tak to właśnie wygląda.

Reklama

Są piłkarze zdrowi jak konie, a są tacy, którym coś dolega wiecznie. I jak się należy do tej drugiej grupy, to nie ma siły – zawsze będzie coś nie tak. Przykładów przez ostatnie lata mieliśmy sporo – Szymkowiak, Dawidowski, Olisadebe… No i Grzelak.

Dlatego od dziś nie będziemy podawali newsów, że Grzelak jest kontuzjowany. Będziemy podawali newsy, że jest zdrowy.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Jan Broda
4
Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Weszło

Reklama