Niedawno miało dojść do zmiany trenera w Sunderlandzie. Roszada nastąpiła w Torreense. Kolejnego z rywali polskich drużyn czeka ten sam dylemat i nie ma od niego ucieczki. Zespół Crystal Palace ma za sobą mecz z Lechem, a w grudniu przybędzie do Białegostoku. I z ogromnym prawdopodobieństwem, wraz z nowym trenerem. Pierre Sage jest o krok od zwolnienia. Ostatnie miejsce w tabeli to coś, czego w klubie nie doświadczyli od blisko dekady.
Crystal Palace ostatnie w lidze. Sage może „oddać fartucha”
Crystal Palace zwolni Pierre’a Sage’a po porażce z Liverpoolem 1:3 w ramach 10. kolejki Premier League. Francuz poprowadził drużynę z Londynu w 16 spotkaniach, ale wygrał tylko pięciokrotnie – z czego jedynie dwa razy w lidze.
Porażka z The Reds oznacza, że triumfator Ligi Konferencji z ostatniego sezonu plasuje się na 20. miejscu w tabeli Premier League. Zespół Crystal Palace nie był w tej pozycji od grudnia 2017 roku.
Francuz wszedł w duże buty, przejmował klub od Olivera Glasnera, który wygrał trzy trofea. Mało kto jednak spodziewał się, że Sage będzie mieć aż takie problemy z wynikami, że nie doczeka nawet grudnia tego samego roku w ramach swojej posady. Francuz pracując w Premier League spełnił marzenie, które wyjawił w jednym z wywiadów w 2025 roku. Wkrótce, rzeczywistość wybudzi go ze snu.
Palace are set to sack manager Pierre Sage following their 3-1 defeat by Liverpool.
Result leaves them bottom of the Premier League after a complete round of games for the first time since December 2017 #CPFC
@TheAthleticFC
https://t.co/kIVduqHpYC
— Matt Woosnam (@MattWoosie) November 8, 2026
Od meczu z Lechem Poznań (4:0) w Lidze Europy, drużyna Sage’a wygrała zaledwie dwa z jedenastu spotkań – ligowy z Nottingham Forest (11.10) i starcie w Pucharze Ligi Angielskiej przeciwko Fulham, nieco ponad dwa tygodni później.
Daje to też jedno zwycięstwo w ostatnich ośmiu meczach, co jest trudne do zaakceptowania w klubie z Selhurst Park, który w maju wygrał Ligę Konferencji. 24 gole to wynik, który nie ma sobie równych w kategorii najgorszej defensywy w lidze. Sage będzie pierwszym w Premier League zwolnionym trenerem w tym sezonie.
Po porażce 0:5 z Brighton, Francuz dostał czas. W klubie uznano, że warto dać mu jeszcze szansę. Obecnie nie widać nawet namiastki wiary, by kontynuować „projekt Sage”. Na uwagę zwracało choćby podobieństwo wielu traconych bramek.
Pierre Sage dreamed of managing in the Premier League, and he has had a bitter experience of it. Everything – notably the way the last summer transfer window went – didn’t go easy for him, but the split seemed inevitable given the club’s situation. No doubt he’ll bounce back.
— Léo (@_LeoAschi_) November 8, 2026
Sage po porażce z Liverpoolem przyznał:
– Jeśli moja praca polega na przekonywaniu ludzi do najlepszych rozwiązań, to oni po prostu muszą w nie uwierzyć. Jeśli nie, podejmą decyzję.
– Jestem człowiekiem, który w siebie wierzy. Jeśli nie jestem w to zaangażowany na sto procent, to jest to pomyłką. Dziś, moja praca nie jest rzeczą najważniejszą. Jest nim znalazienie rozwiązania dla klubu i zespołu.
Matt Woosnam z The Athletic zasugerował kilka nazwisk potencjalnych następców Francuza. Wspomniano o Thomasie Franku, Seanie Dyche’u, Vitorze Pereirze, Tonym Popoviciu czy Franku Lampardzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix