Lech uratował remis z Zagłębiem. W obronie zagrał po europejsku

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

08 listopada 2026, 22:46 • 4 min czytania 3

Reklama
Lech uratował remis z Zagłębiem. W obronie zagrał po europejsku

W ostatnim meczu Ekstraklasy przed przerwą reprezentacyjną Lech Poznań podejmował Zagłębie Lubin. Zdecydowanym faworytem tego starcia byli gospodarze, którzy nie zdążyli jednak przełączyć się z trybu europejskiego, w którym popełniają proste błędy, na ten ekstraklasowy, w którym niszczą kolejnych przeciwników. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego to wykorzystali, choć wyjadą z Poznania z poczuciem niedosytu.

Reklama

W związku z dramatycznymi wydarzeniami w Krakowie mecz poprzedziła minuta ciszy, a kibice Lecha zdecydowali się, by nie prowadzić w tym meczu dopingu. Do przenikającej ciszy doszedł mróz i mgła. I taka mglista była też pierwsza połowa.

Lech Poznań – Zagłębie Lubin 2:2. Kolejorz uratował punkt

W trakcie pierwszych 30 minut podopieczni Nielsa Frederiksena mieli niemal 80 procent posiadania piłki. Lechici raz po raz wjeżdżali w pole karne Zagłębia, ale ich próby pełzły na niczym. Większość z nich było blokowanych, a z kilkoma (Gurgula czy Agnero) poradził sobie Zlatan Alomerović, dzięki czemu mógł się rozgrzać w ten zimny wieczór. Najgroźniejszy Lech był o dziwo po stałych fragmentach – raz po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skiksował jednak Kozubal, a ze strzałem z rzutu wolnego Leo Bengtssona poradził sobie bramkarz.

Goście mieli ogromne problemy, żeby w ogóle wydostać się z własnej połowy. Defensorzy Kolejorza musieli zachowywać czujność i długo to robili, doskakując i kasując akcje to Reguły, to Szymczaka.

Aż nadeszła pierwsza minuta doliczonego czasu gry, w której zobaczyliśmy Lecha iście europejskiego, niestety dla Poznaniaków. Joel Pereira wyrzucił wówczas piłkę z autu do Skrzypczaka, ale zrobił to na tyle lekko, że przejął ją Reguła, minął wspomnianego stopera i pokonał Mateusza Lisa. To była połowa-marzenie dla Leszka Ojrzyńskiego.

Reklama

Szybko po zmienia stron pierwszy konkret dał Patrik Walemark, który już wcześniej robił dużo zamieszania, ale niewiele z tego wynikało. W 51. minucie zakręcił jednak na prawej stronie rywalami, a chwilę później w polu karnym sfaulował go Filip Kocaba. Piłkę na wapnie ustawił sam poszkodowany i doprowadził do wyrównania.

Wydawało się, że Lech wróci na właściwe tory, ale jak szybko wyrównał, tak szybko kolejny błąd popełniła obrona. Dziewiatowski uprzedził Mateusza Skrzypczaka i zagrał do wychodzącego na wolne pole Reguły. Ten pokonał Lisa po raz drugi i Zabłębie znów było na prowadzeniu, a Skrzypczak był zamieszany w stratę kolejnej bramki.

Reklama

Lech znów musiał gonić i stwarzał sobie jakieś sytuacje, ale popełniał także kolejne proste błędy. Niecelnie podania Pereiry czy podanie Yegbe do… Reguły. Trochę się po nim zakotłowało, bo sędzia przerwał akcję, a z piłką pobiegł Sypek. Yegbe nieco się zagotował i chwycił go za twarz, ale arbiter pokazał mu tylko żółtą kartkę.

W niemałe turbulencje Zagłębie wpadło w końcówce spotkania, kiedy po podaniu Gurgula sam za sam z bramkarze wychodził Agnero, jednak powstrzymał go wprowadzony wcześniej Michalski, za co obejrzał czerwoną kartkę.

Reklama

Aktywny był Filip Jagiełło, który i dogrywał partnerom, i sam próbował strzelać. Jeszcze w pierwszej połowie był bliski strzelenia gola, kiedy piłka po rykoszecie od Dąbrowskiego minimalnie minęła bramkę. Po czerwonej kartce pomocnik Lecha idealnie wrzucił jeszcze do Yannicka Agnero, ale ten zmarnował świetną sytuację i uderzył obok bramki. Chwilę wcześniej Jagiełło obsłużył jeszcze Kamila Jakóbczyka, ale jego zablokował Igor Orlikowski.

Yannicka Agnero próbował jeszcze ustrzelić Walemark, ale po jego dośrodkowaniu Iworyjczyk znowu przestrzelił.

Reklama

Nie działały wrzutki na napastnika, to wprowadzony z ławki Luis Palma w doliczonym czasie gry spróbował dośrodkowania na Michała Gurgula. I był to świetny pomysł, bo obrońca Lecha uderzył już tak, że Alomerović nie mógł nic zrobić.

Punkt wywieziony z Poznania to i tak całkiem niezły wynik, natomiast piłkarze Zagłębia na pewno plują sobie w brody.

Reklama
3
Lis
5
Gurgul
1
3
Yegbe
yellow-card
2 -
Skrzypczak
2
Pereira
4
Kozubal
5
Murawski
4
Bengtsson
5
Jagiello
6
Waalemark
1
2
Agnero

Zmiany:

icon-swap
Luis Palma
5
Leo Bengtsson
1
icon-swap
Kamil Jakobczyk
4
A. Kozubal
icon-swap
Gustav Berggren
Radoslaw Murawski
icon-swap
Robert Gumny
Joel Pereira

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

fot. Newspix

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Bohater to po katalońsku „heroi”, ale „Fermin” też pasuje!

Mariusz Bielski
0
Bohater to po katalońsku „heroi”, ale „Fermin” też pasuje!

Ekstraklasa

Reklama