Finał albo nic. Hiszpański polityk stanowczo w kontekście MŚ 2030

Marcin Ziółkowski

06 listopada 2026, 21:46 • 3 min czytania 0

Reklama
Finał albo nic. Hiszpański polityk stanowczo w kontekście MŚ 2030

Organizowanie wielkich turniejów to w ostatnich latach głównie odpowiedzialność więcej niż jednego państwa. Mimo to, tak naprawdę tylko w kontekście MŚ 2030 mamy pełno niedomówień i pogłosek w kwestii gospodarza meczu finałowego. Planowanie tego turnieju nadal trwa, ale już wiemy, co zrobiłby przyszły premier Hiszpanii, gdyby doszedł do władzy, a pewien scenariusz nie powiódł się wedle jego życzenia.

Reklama

MŚ 2030 i polityczna przepychanka. Nunez Feijoo: finał albo rezygnujemy

Lider hiszpańskiej opozycji (Partia Ludowa, prawicowo-konserwatywna)  Alberto Nunez Feijoo przyznał, że jeżeli jego ojczyzna nie otrzyma w ramach organizacji mundialu finału tej imprezy to byłby skłonny wycofać się z roli współgospodarza turnieju.

Nie wiadomo jeszcze które z państw otrzyma decydujący mecz, ale w mediach mówi się przede wszystkim o trzech miastach-kandydatach. Madrycie, Barcelonie oraz Casablance. Marokańskie miasto podczas turnieju będzie gościć mecze na blisko 120-tysięcznej arenie.

Zdaniem polityka, Hiszpania goszcząca finał MŚ za cztery lata to rzecz niezaprzeczalna.

– Hiszpania musi być gospodarzem finału mundialu. Jeśli nim nie będzie, w mojej opinii powinna nie brać udziału w organizacji mistrzostw świata – powiedział Feijoo w wywiadzie dla El Chiringuito, cytowany przez Reutersa.

Reklama

– Finał powinien odbyć się tam, gdzie jest to uczciwe, stosowne i gdzie nie ma wątpliwości. Czyli w Hiszpanii – dodał.

Polityk podkreślił, że Maroko zostało jedynie zaproszone, a turniej miał się odbyć na Półwyspie Iberyjskim. Do tego wszystkiego, Hiszpania jest aktualnym mistrzem świata w piłce nożnej mężczyzn i kobiet.

Reklama

Zapytano go też, czy gdyby był u władzy, wycofałby Hiszpanię z organizacji. Feijoo, a więc polityczny przeciwnik Pedro Sancheza, przytaknął. We wrześniu w radiu Cadena SER aktualny premier kraju przyznał, że pracuje nad tym, aby finał przyznano Hiszpanii.

Pytanie, co wyjdzie z jego obietnic. Dużo w tej kwestii nieporozumień.

Prezes Królewskiej Federacji Piłkarskiej Maroka Fouzi Lekjaa potwierdzał w październiku, że Casablanca będzie miała zaszczyt gościć finał MŚ 2030, ale z drugiej strony premier tego kraju Aziz Akhannouch mówił o „braku omówienia tej kwestii z Hiszpanią i Portugalią”. Miejsce rozgrywania finału stało się więc tematem politycznej przepychanki.

Reklama

Hiszpania i Maroko nie są ostatnio w najlepszych relacjach. Pod koniec lipca, 70 tysięcy migrantów przybyło do hiszpańskiej eksklawy Ceuty. Stworzyło to duże zamieszanie i wywołało kryzys humanitarny.

Głośna była też akcja ze strony Kyliana Mbappe, Ibrahimy Konate oraz Viniciusa, którzy nie do końca popierali hasła, które mieli na okolicznościowych koszulkach. Partia Nuneza Feijoo zarzuca skrajnie prawicowej partii Vox, że to właśnie polityka partii rządzącej doprowadziła do tej sytuacji.

Reklama

Wybory w Hiszpanii 29 listopada. Głównymi kandydatami na urząd premiera są Sanchez i jego kontrkandydat, Nunez Feijoo.

FIFA dopiero wybierze

FIFA w listopadzie i w grudniu będzie odwiedzać potencjalne miasta-gospodarzy turnieju.

W Hiszpanii (11 stadionów): Barcelonę, Bilbao, Las Palmas, Madryt, San Sebastian, Sewillę, Saragossę.

Reklama

W Portugalii (3 stadiony): Lizbonę i Porto.

W Maroku (6 stadionów): Agadir, Casablancę, Fez, Marrakesz, Rabat i Tangier.

Pierwsze trzy mecze tego turnieju odbędą się w Ameryce Południowej, a wszystko to w ramach stulecia istnienia mistrzostw świata. Po jednym spotkaniu otrzyma Argentyna, Urugwaj i Paragwaj.

Reklama

 

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Trener Cracovii po derbach. „Jestem sfrustrowany. Posiadaliśmy piłkę, były okazje”

Kacper Korpak
3
Trener Cracovii po derbach. „Jestem sfrustrowany. Posiadaliśmy piłkę, były okazje”

Inne reprezentacje

Reklama