Mateusz Klich zakończył derby Krakowa z czerwoną kartką na koncie po bandyckim faulu w samej końcówce spotkania. Po meczu były reprezentant Polski w rozmowie z reporterem Meczyków przyznał się do błędu, choć szukał też dla siebie okoliczności łagodzących.
– Emocje wzięły górę. Chciałem zatrzymać kontratak – stwierdził doświadczony pomocnik Pasów.
Klich przemówił po derbach. „Niepotrzebnie to zrobiłem”
Klich wyleciał z boiska w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. To w zasadzie przekreśliło szanse gości na odrobienie strat.
𝐂𝐙𝐄𝐑𝐖𝐎𝐍𝐀 𝐊𝐀𝐑𝐓𝐊𝐀 𝐃𝐋𝐀 𝐌𝐀𝐓𝐄𝐔𝐒𝐙𝐀 𝐊𝐋𝐈𝐂𝐇𝐀! 🟥 https://t.co/j1f1FLl5yM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 6, 2026
– Głupi faul, niepotrzebnie to zrobiłem, ale – tak jak mówię, było, wydarzyło się. Nie powinienem tego zrobić jako tak doświadczony zawodnik, ale też nie miałem innej okazji, by go zatrzymać. Zrobiłem wszystko, żeby nie strzelili nam trzeciej bramki – dodał Klich.
– Z boiska myślałem, że to nie wyglądało tak źle – zaznaczył 36-latek.
Derby Krakowa zakończyły się triumfem Wisły Kraków 2:1.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl