Żalu nie ma, jest szok. Jorge Jesus o decyzji Cristiano Ronaldo

Maciej Piętak

06 listopada 2026, 18:46 • 3 min czytania 0

Reklama
Żalu nie ma, jest szok. Jorge Jesus o decyzji Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo zakończył karierę reprezentacyjną, co zaskoczyło Jorge Jesusa. Selekcjoner reprezentacji Portugalii przyznał na konferencji prasowej, że chciał powołać 41-latka do kadry na listopadowe mecze Ligi Narodów.

Reklama

Jorge Jesus: Planowałem powołać Ronaldo

O swojej decyzji CR7 poinformował 5 listopada za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przygoda z reprezentacją zakończyła się dla napastnika Al-Nassr w dość przykry sposób. Pokłócił się z selekcjonerem, a poszło o brak minut w spotkaniu Ligi Narodów z Norwegią.

Temat zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Ronaldo został poruszony na konferencji prasowej portugalskiego selekcjonera.

– Temat Ronaldo… To, co było w przeszłości, mnie nie interesuje. Oczywiście, liczyłem na jego powrót. Planowałem go powołać i z nim porozmawiać, ale muszę uszanować jego decyzję. Uznał, że to odpowiedni czas, by pożegnać się z reprezentacją. Prędzej czy później i tak musiałoby do tego dojść. Stwierdził, że to dla niego najlepszy moment na odejście i trzeba to uszanować. Nigdy nie można zapominać o tym, kim był dla Portugalii, kim nadal jest i jakim jest symbolem dla młodszych piłkarzy, którzy dopiero zaczynają swoje kariery. To zatem dwie zupełnie oddzielne kwestie – powiedział Jesus, cytowany przez A Bolę.

– Kiedy się dowiedziałem? Wtedy, kiedy wszyscy. Przekazano mi to wczoraj. Dowiedziałem się, tak jak wszyscy, po filmie, który opublikował, oraz po jego oświadczeniu. Do tamtej chwili o niczym nie wiedziałem. Dowodem na to niech będzie fakt, o którym właśnie wspomniałem – zamierzałem go powołać. Biorąc pod uwagę to, jak grał i że strzelał gole, był jednym z zawodników, którzy znaleźli się na mojej liście powołanych – przyznał.

Reklama

– Nie próbowałem rozmawiać z nim podczas jego zawieszenia. Jako selekcjoner i tak zawsze byłbym powiązany z jego odejściem ze względu na mój czteroletni kontrakt z federacją, który trwa do 2030 roku, więc jeśli nie doszłoby do tego przy okazji tych powołań, to może przy następnych. Uważam, że w dowolnym momencie trwającej Ligi Narodów to po prostu by nastąpiło, dlatego i tak byłbym kojarzony z odejściem Cristiano Ronaldo aż do 2030 roku. No, chyba że w 2030 roku wciąż myślałby o grze w kadrze – dodał.

„Nie mam żadnego żalu”

Na konferencji dziennikarze dopytali Jesusa, czy czuje żal z powodu całej tej sytuacji.

Reklama

– Nie mam absolutnie żadnego żalu. Dlaczego? Ponieważ wszystkie moje decyzje były podejmowane z myślą o drużynie. Jako trener zawsze bronię tego, co najlepsze dla zespołu, dlatego jestem spokojny – stwierdził.

Selekcjoner reprezentacji Portugalii dodał też, że nie czuje się odpowiedzialny za zakończenie reprezentacyjnej kariery przez Ronaldo.

– Być może przyspieszyłem pewne sprawy, ale nie stało się to przeze mnie. Siedziało to w jego głowie, jedno powołanie wcześniej czy później… Rozmawialiśmy też kilka razy. To i tak musiało nadejść, ale nie, nie czuję się w żaden sposób winny w związku z jego rezygnacją. Szanuję jego decyzję. A co za tym idzie, jego historii również nie należy ignorować. Zawsze będzie symbolem, a ja przez te półtora roku nawiązałem z nim silną więź. Pod względem sportowym podjął jednak inną decyzję i, tak jak wspomniałem, bardzo szanuję tę decyzję – zakończył Jesus.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama