Camilo Mena doceniony. Czekał na to wiele lat

Marcin Ziółkowski

06 listopada 2026, 18:56 • 2 min czytania 2

Reklama
Camilo Mena doceniony. Czekał na to wiele lat

Latem był bohaterem jednego z najciekawszych transferów w Ekstraklasie. Korona Kielce zyskała w osobie Camilo Meny bardzo dobrego zawodnika z potencjałem. Motor napędowy Kielczan został doceniony w ojczyźnie. Nestor Lorenzo powołał go do seniorskiej reprezentacji Kolumbii po raz pierwszy w karierze.

Reklama

Mena z powołaniem do kadry Kolumbii

Korona Kielce po 13. kolejkach Ekstraklasy zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli. Co by nie mówić, wydawało się, że drużynie z województwa świętokrzyskiego będzie wiodło się nieco lepiej. Europejskie ambicje Łukasza Maciejczyka przejawiały się choćby w nieoczekiwanym transferze Patrika Hellebranda, który kosztował 1,7 miliona euro i grał dopiero co w drużynie wicemistrza kraju.

Nie zawodzi za to w ofensywie i bardzo pozytywnie wypada wypożyczony z Lechii Gdańsk Camilo Mena.  Korona to dla niego trzeci klub, w jakim gra w Polsce. W Ekstraklasie trafił do siatki trzy razy w siedmiu meczach. Nie umknęło to selekcjonerowi reprezentacji Kolumbii, Nestorowi Lorenzo.

Reklama

Parę lat temu takie coś byłoby dużym szokiem, ale w końcu stało się faktem. Piłkarz Ekstraklasy otrzymał powołanie do jednej z najlepszych reprezentacji w Ameryce Południowej.

Camilo Mena nie jest piłkarzem przypadkowym, o czym świadczy obecność na liście The Guardiana Next Generation 2019, na której Brytyjczycy zamieścili 60 największych talentów z rocznika 2002. Wraz z nim – choćby Eduardo Camavingę, Jeremy’ego Doku czy Josko Gvardiola.

Kolumbijczyk spędził w rodzimej ekstraklasie raptem jeden sezon, ale bez zameldowanie się na liście strzelców. Wcześniej, był też członkiem kadr U-15, U-17 czu U-20 (powołany, ale bez występu w 2020 roku). Po kilku latach, przyszło powołanie do drużyny seniorów. Mena będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecze towarzyskie z Chile. Pierwszy z nich odbędzie się w kolumbijskim Cali, a drugi – cztery dni później w Santiago.

Kolumbijczycy na ostatnim mundialu dotarli do 1/8 finału. Wyszli z grupy po wygranej z Uzbekistanem i Demokratyczną Republiką Konga, a także bezbramkowym remisie z Portugalią. W 1/16 finału z boiska zeszła pokonana Ghana, a fazę później niestety sama Kolumbia, bo lepiej karne wykonywali Szwajcarzy.

Reklama

 

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama