W piątej kolejce PGE Basket Ligi Arka Gdynia wygrała na wyjeździe, na gorącym terenie, 84:72 z Energą Czarnymi Słupsk. Gorąca atmosfera udzieliła się kibicom Czarnych, którzy na trybunach wyzywali zawodników gości. Jeden z graczy Arki, doświadczony Kamil Łączyński, postanowił o tym napisać w mediach społecznościowych. Reprezentant Polski ma też mocny apel do ludzi. „Gdy takie hasła trafią na kogoś słabszego psychicznie, to może doprowadzić do tragedii” – napisał.
Arka po pięciu kolejkach zajmuje szóste miejsce w lidze, ma trzy zwycięstwa. Czarni przegrali wszystkie spotkania i są na 14. pozycji (na 16 ekip). Być może to pragnienie pierwszego zwycięstwa w sezonie przełożyło się nieco na emocje na trybunach, ale dla kibiców nie ma żadnego usprawiedliwienia.
Zawodnik Arki Gdynia opisał, co krzyczeli kibice. „Niech ci syn zachoruje”
„Wczorajsze okrzyki: „Łączyński zjebie” „Łączyński co? Ty ku*wo”, „Niech Ci syn zachoruje”. One pokazują tylko, jak daleko może posunąć się kibic bez konsekwencji. Jak się odwróciłem i powiedziałem do tego ‚kibica’, że dzieci siedzą obok Ciebie i słuchają, to dostałem reprymendę od sędziego, że oni mogą, a ja nie” – napisał na X Kamil Łączyński, rozgrywający Arki i reprezentant Polski.
A później dodał, pisząc już szerzej o problemie: „Liga prowadzi akcje w szkołach „odwaga nie musi być głośna”, gdzie poruszany jest z dziećmi temat hejtu. Myślę, że dorośli również powinni zacząć się edukować, bo gdy takie hasła trafią na kogoś słabszego psychicznie, to może to w rezultacie doprowadzić do tragedii. Szanujmy się nawzajem, a sposobem na wytrącenie gracza innej drużyny niech nie będą wulgaryzmy. Spokojnego dnia”.
Wczorajsze okrzyki:
„Łączyński zjebie”
„Łączyński co? Ty ku*wo”
„Niech Ci syn zachoruje”
Pokazuja tylko jak daleko moze posunac sie kibic bez konsekwencji. Jak sie odwrocilem i powiedzialem do tego ‚kibica’ ze dzieci siedza obok Ciebie i sluchaja, to dostalem reprymende 1/…— Kamil Laczynski (@KamilLaczynski) November 1, 2026
Fot. Newspix.pl