Górnik Zabrze awansował do 1/8 finału Pucharu Polski i może obronić wywalczone w maju trofeum. Ale wicemistrzowi Polski nie było łatwo. W Gliwicach wyeliminował Piasta dopiero po rzutach karnych. Po meczu trener Górnika tłumaczył, dlaczego przed konkursem jedenastek był raczej spokojny o wynik. Michal Gasparik odniósł się również do pudła w pierwszej kolejce Kacpra Urbańskiego. Szkoleniowiec Górnika kontynuuje niezwykłą serię: jako trener dorosłych drużyn od ponad pięciu lat nie odpadł przed finałem krajowego pucharu.
– To było ciekawe spotkanie dla widzów i osób przed telewizorem. Najpierw ten mecz był zamknięty, ale mieliśmy swoje dwie okazje. Potem przeżywaliśmy trudny czas w końcówce i w dogrywce. Później trochę pomogły nam zmiany. W dogrywce piłkarze byli zmęczeni, zrobił się otwarty mecz, strzelić gola mogły obie drużyny – analizował spotkanie Gasparik.
Michal Gasparik to specjalista od krajowych pucharów. W Gliwicach mówił: Byłem przekonany, że wygramy karne
Słowak jest specjalistą od krajowych pucharów. Zanim trafił do Polski, ze Spartakiem Trnawa czterokrotnie z rzędu grał w finale Pucharu Słowacji i trzykrotnie sięgał po trofeum. Z Górnikiem zrobił to już w pierwszym sezonie pracy, po pokonaniu na Narodowym 2:0 Rakowa Częstochowa. Gasparik, który od ponad pięciu lat jest trenerem w seniorskiej piłce, od kwietnia 2021 roku (porażka z Trenczynem) nie odpadł z krajowego pucharu przed finałem.
I właśnie to doświadczenie, ale również mecze w europejskich pucharach, sprawiły, że w Gliwicach przed konkursem karnych Gasparik był raczej spokojny.
– Byłem przekonany, że wygramy karne. Chłopcy je długo trenowali, nie tylko teraz, ale już od roku. Byliśmy przygotowani na taką okazję w pucharach. Świetnie to teraz wykorzystali, a piłkarzem meczu został nasz bramkarz (Tomasz Loska – przyp. red.) – stwierdził.
A spytany o to, że jednak w pierwszej kolejce strzał Kacpra Urbańskiego obronił Domen Gril, Słowak dodał: – Kacper trochę nie wytrzymał presji. Byliśmy inaczej umówieni. Zawsze wiem, gdzie moi gracze strzelają. Myślę, że dla Kacpra to dobra lekcja. To mu pomoże potem w lidze. Wiem, że gdy weźmie piłkę przy następnym rzucie karnym, to strzeli.
Fot. Newspix.pl