Gasparik: Sądzę, że Widzew będzie wygrywał kolejne mecze u siebie

Maciej Piętak

23 października 2026, 23:49 • 3 min czytania 1

Reklama
Gasparik: Sądzę, że Widzew będzie wygrywał kolejne mecze u siebie

W drugim spotkaniu dwunastej kolejki Ekstraklasy Widzew Łódź zremisował przed własną publicznością 1:1 z Górnikiem Zabrze. Po meczu głos zabrał Michal Gasparik, który uważa ten rezultat za sprawiedliwy.

Reklama

Gasparik: Uważam, że to zasłużony remis

Łodzianie lepiej rozpoczęli ten mecz, strzelając gola w szesnastej minucie. Dobre dośrodkowanie z narożnika boiska sfinalizował Karol Świderski, który skorzystał również z nieporozumienia na linii Erik Janża – Philipp Schulze. Zabrzanie wyrównali tuż przed przerwą, a świetnym uderzeniem popisał się Kacper Urbański.

– To był otwarty mecz. Było widać, że oba zespoły chcą wygrać. Mieliśmy trudny początek. Potem sądzę, że przejęliśmy inicjatywę. Uważam, że to zasłużony remis. Jeden i drugi zespół miał swoje okazje. Dobrze bronili bramkarze obu ekip. Jak mogliśmy myśleć o zwycięstwie, to klucz był prawdopodobnie w tej pierwszej połowie. Strzeliliśmy na 1:1, a potem mieliśmy momentum. Mieliśmy swoje okazje i mogliśmy zdobyć drugą bramkę. W drugiej połowie było trudniej – zaczął Michal Gasparik.

– Widzew też pokazał swoją jakość, więcej było przejść, wysoki pressing. Brakowało nam trochę dokładności. Jakieś tam szanse mieliśmy, ale jeszcze potrzebujemy lepszego dośrodkowania, podania, wykończenia, żebyśmy mogli pomyśleć o trzech punktach – dodał trener Górnika.

Słowak odniósł się również do zmian taktycznych przeprowadzonych w przerwie.

Reklama

– Wiedzieliśmy, że Widzew będzie wysoko pressować, tylko nie wiedzieliśmy jak. Po pierwszej połowie wiedzieliśmy, jak się zachowują bez piłki i potem znaleźliśmy rozwiązania, jak dłużej utrzymać się przy niej. Myślę, że chłopaki dobrze to robili. Tylko jedną rzeczą jest posiadanie piłki, a drugie to przejścia. Graliśmy często jeden na jeden, wychodziliśmy wysoko. Tam czułem naszą szansę, że po odbiorze zrobimy jakąś kontrę. Było trochę sytuacji, tylko potrzebujemy pokazać więcej jakości – powiedział.

„Sądzę, że Widzew będzie wygrywał kolejne domowe mecze”

Dziennikarze związani z łódzkim zespołem zapytali też, czy zdaniem szkoleniowca Widzew wyglądał inaczej.

– Nie że inny Widzew, ale co tydzień widać postęp, że ten zespół jest lepszy, mocniejszy, bardziej zgrany. Wiedzieliśmy z dużym prawdopodobieństwem, czego oczekiwać, bo znamy tego trenera, ten system, ale też trzeba powiedzieć, że mają jakościowych piłkarzy, jest tam duży potencjał. Sądzę, że w następnych meczach Widzew będzie wygrywał u siebie – ocenił.

Gasparik wskazał również elementy, których zabrakło jego podopiecznym.

Reklama

– Więcej dokładności. Miałem też wrażenie, że ta końcówka była trochę chaotyczna i że mogliśmy mieć więcej spokoju w utrzymaniu piłki. Z drugiej strony było widać, że moi podopieczni grają o zwycięstwo, są głodni, szukają przejścia. Wiem, że stwarzamy więcej sytuacji, ale tak to jest, tak to się dzieje, a ja wierzę, że będziemy skuteczniejsi – stwierdził.

Trener Górnika odniósł się także do bramki straconej przez jego zespół.

– To kwestia wzrostu. Wiedzieliśmy, że Widzew ma kilku wysokich zawodników, a to była taka łatwa piłka, lecąca dłużej. Sądzę, że Federico trochę jeszcze lepsze zachowanie mógł mieć, ale te centymetry zadecydowały – zakończył.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama