Maja Chwalińska niedawno odniosła życiowy sukces, triumfując w turnieju WTA 1000 w Wuhan. W planach startowych Polki widniała jeszcze impreza niższej rangi w Tokio. Nasza tenisistka wycofała się jednak z gry.
Maja Chwalińska z urazem. Nie zagra w Tokio
Maja Chwalińska swoim poprzednim występem zachwyciła świat tenisa. Polka wygrała bowiem turniej WTA 1000 w Wuhan, po drodze pokonując między innymi Igę Świątek (dla której był to ostatni mecz w sezonie). Chwalińska zdobyła tym samym pierwsze trofeum WTA w karierze, awansowała też na 11. miejsce w światowym rankingu.
W planie na ten sezon Polka miała jeszcze start w turnieju WTA 500 w Tokio, jednak już wiadomo, że do niego nie dojdzie.
„Maja Chwalińska wycofała się z turnieju głównego singla z powodu kontuzji lewego uda. Szczęśliwa przegrana Kimberly Birrell zajmuje wolne miejsce w 1/32 turnieju” poinformowali organizatorzy turnieju w oficjalnym komunikacie.
Ten sam uraz wcześniej wykluczył Maję z turnieju tej samej rangi w Ningbo, jednak jeszcze kilka dni temu z jej sztabu docierały informacje, że w stolicy Japonii Chwalińska zagra. Wychodzi jednak, że już po zjawieniu się na miejscu, kontuzja nie odpuściła naszej zawodniczce. Ta w efekcie ostatecznie podjęła decyzję o tym, że w Tokio nie zagra.
– Jestem bardzo rozczarowana tym, że musiałam wycofać się z turnieju w Tokio z powodu urazu odniesionego w Wuhan. Przyjechałam do Tokio wcześniej, żeby móc potrenować na korcie i odbyć fizjoterapię, robiłam wszystko, co mogłam, by wyzdrowieć na czas. Niestety, wciąż nie jestem gotowa na grę. Mam nadzieję, że w przyszłości zagram w Tokio i jestem wdzięczna za wsparcie oraz zrozumienie – napisała Chwalińska na Instagramie.
Dla Mai nie miał to być jeszcze ostatni występ w sezonie – jest w składzie kadry Polki na mecz BJK Cup ze Szwedkami. Przekonamy się, czy wystąpi we Włocławku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix