Płomienne przemówienie Frederiksena. „Znowu ich wyr*****śmy”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 października 2026, 11:06 • 5 min czytania 21

Reklama
Płomienne przemówienie Frederiksena. „Znowu ich wyr*****śmy”

Po wygranej przy Łazienkowskiej Lech zamieścił w swoich social mediach kilka filmików z szatni. Na jednym z nagrań znajduje się fragment płomiennego przemówienia Nielsa Frederiksena. Szkoleniowiec mistrza Polski stwierdził, że jego zespół „znów wyr***ał” Legię, choć czasu na przygotowanie się do tego meczu w zasadzie nie miał.

Reklama

Polemika Frederiksena z Papszunem

Niels Frederiksen wyrósł na głównego bohatera ostatniego klasyku między Legią a Lechem. Zaczęło się od korespondencyjnej wymiany zdań z Markiem Papszunem. Po remisie z Sunderlandem trener mistrza Polski stwierdził, że „Legia może szykować się na małe tarapaty”, bowiem doświadczenie zbierane w meczach z silnymi rywalami w Lidze Europy przekłada się potem na coraz lepsze występy w lidze. Przypomnijmy, że trzy dni po oklepie 0:4 od Crystal Palace rozbił u siebie 5:1 Radomiaka, a po 0:4 z Bayerem 6:1 przy Bułgarskiej rozjechała została Korona.

– Stajemy się silniejsi z każdym wymagającym meczem, szczególnie jeśli rywal jest na tak wysokim poziomie jak dzisiejszy. Ten progres widać i przekłada się to na mecze Ekstraklasy. Tempo gry i intensywność udaje nam się przenosić na ligę, stąd wysokie wyniki w lidze po ostatnich meczach w Lidze Europy. Biorąc pod uwagę niedzielny mecz, to Legia może szykować się na małe tarapaty – mówił Duńczyk.

Frederiksen docenił remis z Sunderlandem. Czeka już na Legię

Następnego dnia Papszun na konferencji został zapytany o słowa swojego najbliższego przeciwnika. Szkoleniowiec Legii podpalił, mówiąc, że Lech nie dowozi w najważniejszych meczach. Szczególnie skupił się na klęsce z Aarhus, które teraz kręci się w dolnych rejonach ligowej tabeli.

Reklama

– Myślę, że ma prawo tak sądzić. Patrząc na poprzedni sezon, budowę drużyny oraz cele z tym związane, pamiętajmy, że Lech miał w tym sezonie uzasadnione apetyty na awans do Ligi Mistrzów. Ale przegrał, jak się okazuje, z przeciętną drużyną, bo o ile się nie mylę, Aarhus broni się teraz przed spadkiem. W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi. Porażka z Górnikiem, czy teraz mecze w Lidze Europy pokazują, że te duże spotkania czasem Lechowi nie wychodzą, więc liczę na to, że tym razem też tak będzie – odparł.

Strzały słychać było też na stadionie

Wrzało także tuż przed pierwszym gwizdkiem. Zarówno w przedmeczowej rozmowie z Canal+, jak i z TVP Sport, Frederiksen był proszony o odniesienie się do wypowiedzi Papszuna. Wbił swojemu vis a vis szpilkę, choć dodał, że nie ma nic przeciwko takiemu ping-pongowi przed dużymi meczami: – My gramy wielkie mecze cały czas, dwa razy w tygodniu, on pewnie dwa razy w roku, kiedy mierzy się z nami.

Reklama

– Zdobyliśmy dwa mistrzostwa z rzędu. Znów chcemy to zrobić. Nie mam jednak problemu z jego wypowiedzią. Taka jest atmosfera tego meczu. Warto ją podgrzewać. Spotkania pomiędzy Lechem a Legią są największym starciem w Polsce. To zawsze jest coś wyjątkowego. Cieszymy się z tego i oczywiście będziemy walczyć o komplet punktów – kontynuował w rozmowie z Mają Strzelczyk z TVP Sport.

Papszun tymczasem w przedmeczowej rozmowie z Adamem Zakrzewskim z Canal+Sport o swoich słowach mówił następująco:

Reklama

– A to nieprawdę powiedziałem? No czasami sobie nie radzi. Nie wiem, skąd ta burza, stwierdziłem tylko fakt. Rzeczywiście tak jest. To nie była jakaś złośliwość tylko szukanie szansy w tym, że rywal sobie nie radzi w pewnych spotkaniach i chęć wykorzystania tego. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Dziwię się, że wywołało to jakąś burzę.

Przyłożył Papszunowi raz jeszcze

Lech wygrał przy Łazienkowskiej 2:1, przerywając tym samym serię piętnastu meczów Legii bez porażki w lidze. Poprzednią ligową porażkę Legia także poniosła z Lechem – 0:4 w kwietniu przy Bułgarskiej. Połowę swoich tegorocznych porażek Legia poniosła zresztą z Kolejorzem. Po swoim drugim w karierze zwycięstwie przy Łazienkowskiej Frederiksen wbił kolejną szpilkę w szkoleniowca drużyny gospodarzy:

– Zaraz po meczu miałem myśl, że wygraliśmy, a chwilę później zadałem sobie pytanie, czy to był wielki mecz. To nie był wielki mecz, ale wygraliśmy. Ktoś myśli, że nie potrafimy grać dużych meczów. To nawet nie był największy mecz, jaki rozegraliśmy w tym tygodniu. Graliśmy większy w czwartek. Normalnie może bym powiedział, że mecze Lecha z Legią są duże, nawet z racji na przeciwnika, ale teraz okoliczności są inne. W każdym razie jestem zadowolony ze zwycięstwa – mówił Duńczyk na pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

– Nie mieliśmy w ogóle czasu na przygotowania. W ogóle nie mieliśmy. Gra była ciężka, ale rywalizowaliśmy z zespołem, który miał cały tydzień na przygotowania, żeby przygotować swoją strukturę, pomysł na grę, a i tak nie mógł nas pokonać. My znów ich pokonaliśmy. Mam dużo satysfakcji i jestem dumny z zawodników, bo pracowali ciężko, a także pokazali jakość, którą wiemy, że mamy – dodał.

Płomienne przemówienie w szatni

Ciosów wobec największego rywala nie szczędził też w swoich mediach społecznościowych Lech. Wśród kilku wrzuconych prosto z szatni materiałów znaleźć można fragment przemówienia Frederiksena. 56-latek stwierdził, że jego zespół „znów wyr***ał” Legię, choć przez spotkanie z Sunderlandem czasu na przygotowanie się było znacznie mniej.

– Mieli cały je**ny tydzień, żeby się przygotować. A my nie mieliśmy czasu, żeby się przygotować. Oczywiście, jesteśmy zmęczeni. Ale po prostu znowu ich wyr*****śmy – mówił rozemocjonowany.

Reklama

Pełną treść przemówienia Frederiksena Lech zapewne wkrótce zamieści w kulisach na swoim kanale YouTube.

Reklama

fot. Newspix

21 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Cracovia rozstała się z Filipem Trubalskim. Kibice domagali się zmian

Adrian Mańko
0
Cracovia rozstała się z Filipem Trubalskim. Kibice domagali się zmian
Ekstraklasa

Świerczewski zadowolony z decyzji mieszkańców. „Częstochowa zasługuje na normalność”

Adrian Mańko
0
Świerczewski zadowolony z decyzji mieszkańców. „Częstochowa zasługuje na normalność”
Ekstraklasa

Radomiak domaga się wyjaśnień od sędziów PZPN. Chodzi o trzy sytuacje z meczu z Pogonią

Adrian Mańko
6
Radomiak domaga się wyjaśnień od sędziów PZPN. Chodzi o trzy sytuacje z meczu z Pogonią

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Cracovia rozstała się z Filipem Trubalskim. Kibice domagali się zmian

Adrian Mańko
0
Cracovia rozstała się z Filipem Trubalskim. Kibice domagali się zmian
Ekstraklasa

Świerczewski zadowolony z decyzji mieszkańców. „Częstochowa zasługuje na normalność”

Adrian Mańko
0
Świerczewski zadowolony z decyzji mieszkańców. „Częstochowa zasługuje na normalność”
Ekstraklasa

Radomiak domaga się wyjaśnień od sędziów PZPN. Chodzi o trzy sytuacje z meczu z Pogonią

Adrian Mańko
6
Radomiak domaga się wyjaśnień od sędziów PZPN. Chodzi o trzy sytuacje z meczu z Pogonią