Radomiak Radom skierował oficjalne pismo do Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN. Klub chce uzyskać szczegółową interpretację trzech sytuacji z meczu z Pogonią Szczecin, który zakończył się remisem 1:1. Wątpliwości dotyczą zdarzeń z 49., 85. i 107. minuty spotkania, a także decyzji sędziego Bartosza Frankowskiego i zespołu VAR.
Radomiak chce wyjaśnień po meczu z Pogonią
Jak poinformował Radomiak, pismo zostało wysłane 25 października, dzień po spotkaniu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Klub zwrócił się o odrębną i merytoryczną ocenę każdej z trzech sytuacji oraz przedstawienie konkretnych podstaw faktycznych i interpretacyjnych podjętych decyzji.
Władze klubu podkreślają, że zależy im na poznaniu kryteriów stosowanych przez arbitrów oraz wyjaśnieniu roli VAR-u w analizowanych zdarzeniach. Radomiak chce również uzyskać jasne stanowisko dotyczące ewentualnych odstępstw od standardowych procedur.
– Celem naszego wystąpienia nie jest podważanie autorytetu sędziów ani kwestionowanie wyniku spotkania. Jako Klub ponosimy jednak bezpośrednie konsekwencje decyzji podejmowanych na boisku, dlatego uważamy, że mamy prawo oczekiwać ich merytorycznego uzasadnienia – przekazał Radomiak w komunikacie.
Trzy sytuacje pod lupą klubu
Pierwsza z zakwestionowanych sytuacji miała miejsce w 49. minucie. Doszło wówczas do kontaktu między Guilherme Luizem z Radomiaka a Patrykiem Dziczkiem z Pogoni. Akcja zakończyła się golem gospodarzy, a sędzia główny nie został wezwany przez VAR do analizy zdarzenia na monitorze. Radomiak chce poznać ocenę charakteru kontaktu i wyjaśnienie, dlaczego nie przeprowadzono dodatkowej analizy.
Druga sytuacja wydarzyła się w 85. minucie. Po starciu Fernando Goure z Dimitrisem Keramitsisem nie uznano bramki zdobytej przez Radomiaka, kwalifikując zachowanie zawodnika gospodarzy jako przewinienie. Klub domaga się wyjaśnienia, jakie okoliczności uzasadniały anulowanie gola i czy przyjęta interpretacja odpowiada standardom stosowanym w podobnych przypadkach.
Trzecie zdarzenie miało miejsce w 107. minucie, gdy Abdoul Tapsoba znajdował się w polu karnym Pogoni Szczecin. Według opisu przedstawionego przez Radomiaka zawodnik został popchnięty przez Alessandro Riccio bezpośrednio przed próbą oddania strzału. Kontakt doprowadził do utraty równowagi przez piłkarza gości i uniemożliwił mu skuteczne zakończenie akcji.
Radomiak chce, by Kolegium Sędziów wyjaśniło, czy zachowanie Riccio uznano za dozwolony kontakt fizyczny, a jeśli tak, to jakie przesłanki przemawiały za taką oceną. Klub wnosi również o przedstawienie analizy VAR i uzasadnienia braku zalecenia sędziemu głównemu ponownego obejrzenia sytuacji.
Klub apeluje o spójne standardy sędziowania
W piśmie Radomiak zaznaczył, że podobne sytuacje w Ekstraklasie bywają interpretowane w różny sposób. Dlatego klubowi zależy nie tylko na wyjaśnieniu konkretnych decyzji, lecz także na poznaniu kryteriów pozwalających odróżnić dozwoloną walkę o pozycję od przewinienia.
Radomiak S.A. informuje, że w dniu 25 października 2026 r. skierował oficjalne pismo do Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN z wnioskiem o wyjaśnienie trzech kontrowersyjnych sytuacji z meczu z Pogonią Szczecin.
Naszym celem jest uzyskanie jednoznacznej interpretacji podjętych decyzji oraz poznanie kryteriów stosowanych przez arbitrów. Uważamy, że spójność decyzji sędziowskich i transparentność rozgrywek powinny być priorytetem.
Z pełną treścią pisma można zapoznać się na naszej stronie internetowej 👇🏻
🔗 https://t.co/YWliTYxgTd
— Radomiak Radom (@Radomiak_Radom) October 25, 2026
Władze zespołu podkreślają, że przejrzystość procesu podejmowania decyzji sędziowskich ma znaczenie dla zaufania klubów do arbitrów oraz wiarygodności rozgrywek. Radomiak poprosił o pisemne stanowisko, w miarę możliwości w terminie 14 dni od otrzymania pisma przez Kolegium Sędziów PZPN.
Na razie klub nie przedstawił odpowiedzi związku, a samo skierowanie wniosku nie oznacza, że decyzje sędziowskie zostały uznane za błędne. Radomiak oczekuje przede wszystkim szczegółowego uzasadnienia ocen trzech sytuacji z meczu z Pogonią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix