Nietypowy apel do rywala Jagi. Mają przestać używać żywej maskotki

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

21 października 2026, 13:29 • 4 min czytania 2

Reklama
Nietypowy apel do rywala Jagi. Mają przestać używać żywej maskotki

Były rywal Lecha, a przyszły Jagiellonii, Crystal Palace, znalazł się pod lupą zajmującej się prawami zwierząt fundacji. The Athletic dotarł do listu, w którym zwrócono się do klubu o zaprzestanie używania żywego zwierzęcia jako maskotki klubu. Organizacja swój apel argumentuje tym, że stadionowe warunki, jak oświetlenie, czy hałas, mogą u orłów łatwo powodować stres, czy też panikę.

Reklama

Crystal Palace ma dać spokój orłowi

W pierwszej dekadzie lat 70. XX wieku symbolem Crystal Palace stał się orzeł. Wzięło się to od ówczesnego trenera klubu z południowego Londynu, Malcolma Allisona, który nadał swojemu zespołowi przydomek „Orły”. Kilkanaście lat temu Crystal Palace postanowiło pójść krok dalej i w porozumieniu z fundacją Eagle Heights Wildlife, która opiekuje się ptakami tego gatunku, wybrał na klubową maskotkę jedną z jej podopiecznych – Kaylę. Ten bielik amerykański pełnił funkcję klubowej maskotki aż do śmierci w 2020 roku w wieku 28 lat na zawał serca.

Po kilku latach przerwy Crystal Palace zdecydowało się na przywrócenie żywej maskotki. Z tego samego ośrodka przy meczów na Selhurst Park wypożyczana jest Phoenix. Przed pierwszym w tym sezonie domowym meczem (1:4 z Manchesterem City) kibice mieli nawet okazję zrobić sobie z orłem zdjęcie. Nie wszystkim jednak powrót do żywej maskotki się spodobał. Największa na świecie fundacja zajmująca się prawami zwierząt, PETA, zwróciła się do Crystal Palace o zaprzestanie używania żywego zwierzęcia jako maskotki.

Reklama

„Rekwizyt służący do zabawiania”

The Athletic dotarł do listu, który we wrześniu do klubu wystosowała Sharon Lacey, dyrektor generalna PETA. Prośbę fundacja argumentuje tym, że jasno oświetlony i wypełniony hałaśliwymi kibicami stadion nie jest właściwym miejscem dla zwierząt. Organizacja podkreśla, że w takich warunkach ptaki łatwo wpadają w panikę, dezorientację oraz strach. Crystal Palace ma zobowiązać się do zaprzestania tego procederu.

– Kiedy orły są wykorzystywane podczas pokazów i wydarzeń rozrywkowych, odbiera im się możliwość zachowywania się w sposób zgodny z ich naturą, co prowadzi do frustracji i stresu. Dzikie zwierzęta nie powinny znajdować się na stadionach piłkarskich – czytamy.

Reklama

Starsza menedżerka ds. projektów korporacyjnych w organizacji PETA, dr Carys Bennett, dodaje:

– Bieliki amerykańskie są powszechnie uznawane za symbole wolności, tymczasem Phoenix jest wykorzystywana właściwie wyłącznie jako rekwizyt służący do zabawiania kibiców. Crystal Palace ma już maskotkę, w którą wciela się człowiek i która odpowiada za rozgrzewanie atmosfery wśród kibiców. Nie ma więc żadnego powodu, by sprowadzać dzikie zwierzę na hałaśliwy stadion wypełniony tłumem ludzi. PETA apeluje do klubu, aby pozwolił Phoenix rozwinąć skrzydła i na zawsze zwolnił ją z obowiązków pełnionych w dni meczowe.

Nie robią tego jako pierwsi

Fundacja zwraca także uwagę, że są kluby, które swego czasu zdecydowały się na rezygnację z żywego zwierzęcia jako maskotki. Podkreślono, że nawet ptaki „wychowane w niewoli” nie są pozbawione swoich naturalnych instynktów. Wciąż mogą odczuwać „frustrację i stres” kiedy odbiera się im możliwość zachowywania w sposób zgodny ze swoją naturą.

Reklama

Crystal Palace nie jest jedynym klubem, który wykorzystuje żywe orły jako swój symbol. W podobnym okresie, co Londyńczycy, bielika swoim kibicom przed meczami zaczęło prezentować Lazio. Ptak ten od początku istnienia Biancocelestich, a więc od 1900 roku, znajduje się w herbie klubu. Prezydent Lazio, Claudio Lotito, zainspirował się Benfiką, która „atrakcję” tę wprowadziła jako pierwsza już w latach 80. XX wieku. Również w przypadku Benfiki orzeł w herbie znajduje się od początku istnienia lizbońskiego klubu, czyli od 1904 roku.

Warto jeszcze tu wspomnieć o FC Koeln, którego żywą maskotą aż od 1950 roku jest kozioł Hennes. Aktualnie „panuje” Hennes IX, który swoją „kadencję” rozpoczął w 2019 roku. Jak czytamy na oficjalnej stronie FC Koeln, tradycję zapoczątkowało wręczenie klubowi kozła w trakcie karnawałowego spotkania. W ciągu pierwszej dekady od wprowadzenia do klubu tego symbolu żywy kozioł był zabierany przez klub także na wyjazdowe mecze. Przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt ograniczyły jednak obecność kozła tylko do domowych meczów.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Misiura zapowiada walkę z Zagłębiem Lubin. „Musimy się z nimi napierdzielać”

Adrian Mańko
0
Mariusz Misiura zapowiada walkę z Zagłębiem Lubin. „Musimy się z nimi napierdzielać”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Misiura zapowiada walkę z Zagłębiem Lubin. „Musimy się z nimi napierdzielać”

Adrian Mańko
0
Mariusz Misiura zapowiada walkę z Zagłębiem Lubin. „Musimy się z nimi napierdzielać”