Piłkarz Manchesteru City nie klękał przed meczem. „Można zrobić więcej”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

20 października 2026, 09:38 • 5 min czytania 1

Reklama
Piłkarz Manchesteru City nie klękał przed meczem. „Można zrobić więcej”

Filar defensywy Manchesteru City i reprezentacji Anglii, Marc Guehi, na swój sposób uczestniczył w organizowanej przez Premier League antyrasistowskiej kampanii. Nie klęczał, jak pozostali zawodnicy, a stał i bił brawa. Nie był zresztą jedynym, który w ostatni weekend tak zrobił. Przed meczem Ligi Mistrzów został zapytany o swój gest. Stwierdził, że akcja jest jak najbardziej słuszna, ale należy zrobić w niej krok naprzód.

Reklama

Antyrasistowska akcja w Premier League

Od 1987 roku październik m.in. w Wielkiej Brytanii stoi pod znakiem kampanii Miesiąc Czarnej Historii. Kilka lat temu do akcji przyłączyła się Premier League. Podczas dwóch październikowych kolejek prowadzona jest kampania Nie ma miejsca dla rasizmu. W tym roku przypada na właśnie zakończoną siódmą kolejkę i ósmą, która odbędzie się w następny weekend. Jednym z elementów kampanii jest klękanie piłkarzy przed startem meczu. Klękanie nawiązuje do zabójstwa George’a Floyda przez policjanta Dereka Chauvina z końcówki maja 2020 roku.

Przypomnijmy, że po zatrzymaniu Chauvin unieruchomił Floyda poprzez klęczenie na jego szyi. Klęczał tak przez 10 minut, doprowadzając do śmierci Floyda przez uduszenie. Parę tygodni później Premier League wznowiła granie po lockdownie i w geście solidarności z protestującymi w USA po śmierci Floyda wprowadziła klękanie przed wszystkimi meczami. Trwało to aż do 2022 roku, kiedy to kapitanowie wszystkich 20 klubów Premier League razem zdecydowali, że gest ten będzie miał miejsce wyłącznie w wybranych, najważniejszych momentach sezonu.

Reklama

Piłkarz City odniósł się do braku klękania

Już w 2021 roku z klękania wyłamał się Wilfried Zaha. – Nie ma znaczenia, czy klękamy, czy stoimy, niektórzy z nas nadal są atakowani [rasistowsko]. Nie ma dobrej ani złej decyzji – uzasadniał swoją decyzję ówczesny gwiazdor Crystal Palace. W tym samym roku grający wtedy w Chelsea Marcos Alonso przyznał zaś, że przestał klękać, ponieważ „straciło to swoją siłę”. Teraz w podobnym tonie wypowiedział się Marc Guehi. Defensor Manchester City był w gronie kilku piłkarzy, którzy w ostatni weekend przed meczami Premier League odmówili klękania.

– Nie jestem przekonany, szczerze mówiąc [do klękania]. Kampania wciąż trwa, co jest świetne. Wiadomość wciąż jest, co jest świetne. Ale można zrobić więcej. Zawsze można zrobić więcej. Po prostu myślę, że trzeba zobaczyć, jak można ruszyć tę kampanię do przodu. Nie sądzę, że jest to problem dotykający wyłącznie piłki – mówił na konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z AEK-iem Ateny.

Reklama

– Myślę, że to szerszy problem dotyczący społeczeństwa. Piłka jest po prostu przestrzenią do próby wysłania wiadomości na zewnątrz. Spróbujemy sprawdzić, czy da się zrobić więcej. Miejmy nadzieję, że we współpracy z PFA [Związek Zawodowych Angielskich Piłkarzy] i Premier League uda się zrobić więcej – kontynuował reprezentant Anglii.

Dziennikarz dopytał, czy według Guehiego klękanie przed meczami w porównaniu do początków kampanii z biegiem lat straciło w Premier League swoją moc. – Może, może. Szczerze mówiąc już od jakiegoś czasu nie klękam. Zawsze klaszczę z powodu tego, co to oznacza. Jeśli chodzi o to, czy da się coś z tym zrobić – mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że możemy zrobić nieco więcej. Mam nadzieję, że przekaz wciąż jest wysyłany, co jest najważniejsze – odparł, kończąc tym samym wątek.

Reklama

Już wcześniej szedł pod prąd

Guehi nie pierwszy raz na swój sposób brał udział w organizowanej przez Premier League. 20. kolejka sezonu 2024/25 znała pod znakiem akcji „Rainbow Laces”. Kapitanowie 20 klubów w ramach promowania równości, różnorodności i akceptacji środowisk LGBTQ+ mieli nosić podczas meczów tęczowe opaski. Egipcjanin Sam Morsy z Ipswich jako jedyny nie założył takiej opaski, natomiast Guehi, który kapitanował wówczas Crystal Palace, na swojej opasce napisał „Kocham Jezusa”. I groziła mu za to kara. Powodem było złamanie przepisów FA.

– Piłkarze mogą grać z symbolami czy napisami promującymi szacunek i równość, ale mają zakaz politycznych, religijnych czy prywatnych napisów, komunikatów lub symboli – mówi jeden z przepisów angielskiej federacji.

Reklama

Ostatecznie, jak informował wówczas Martyn Ziegler z „The Times”, skończyło się jedynie na reprymendzie, że w trakcie meczów Premier League treści regilijne są zabronione.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?

Michał Kołkowski
1
El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?
La Liga

Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję

Michał Kołkowski
2
Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję

Piłka nożna

Reklama
La Liga

El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?

Michał Kołkowski
1
El Clasico LIVE: PSG – Barca, Real – RB Lipsk w LM. Sędziowie namieszali w LaLiga?
La Liga

Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję

Michał Kołkowski
2
Młodzieżowy reprezentant Polski już po badaniach. Klub potwierdził kontuzję