Filar defensywy Manchesteru City i reprezentacji Anglii, Marc Guehi, na swój sposób uczestniczył w organizowanej przez Premier League antyrasistowskiej kampanii. Nie klęczał, jak pozostali zawodnicy, a stał i bił brawa. Nie był zresztą jedynym, który w ostatni weekend tak zrobił. Przed meczem Ligi Mistrzów został zapytany o swój gest. Stwierdził, że akcja jest jak najbardziej słuszna, ale należy zrobić w niej krok naprzód.
Antyrasistowska akcja w Premier League
Od 1987 roku październik m.in. w Wielkiej Brytanii stoi pod znakiem kampanii Miesiąc Czarnej Historii. Kilka lat temu do akcji przyłączyła się Premier League. Podczas dwóch październikowych kolejek prowadzona jest kampania Nie ma miejsca dla rasizmu. W tym roku przypada na właśnie zakończoną siódmą kolejkę i ósmą, która odbędzie się w następny weekend. Jednym z elementów kampanii jest klękanie piłkarzy przed startem meczu. Klękanie nawiązuje do zabójstwa George’a Floyda przez policjanta Dereka Chauvina z końcówki maja 2020 roku.
Our diversity is our strength: in our clubs, our game, our community.
There is no room for racism. Anywhere.
Challenge it. Report it. Change it.
https://t.co/tQqZZS96Kl https://t.co/STbSudGSvb— Premier League (@premierleague) October 16, 2026
Przypomnijmy, że po zatrzymaniu Chauvin unieruchomił Floyda poprzez klęczenie na jego szyi. Klęczał tak przez 10 minut, doprowadzając do śmierci Floyda przez uduszenie. Parę tygodni później Premier League wznowiła granie po lockdownie i w geście solidarności z protestującymi w USA po śmierci Floyda wprowadziła klękanie przed wszystkimi meczami. Trwało to aż do 2022 roku, kiedy to kapitanowie wszystkich 20 klubów Premier League razem zdecydowali, że gest ten będzie miał miejsce wyłącznie w wybranych, najważniejszych momentach sezonu.
Piłkarz City odniósł się do braku klękania
Już w 2021 roku z klękania wyłamał się Wilfried Zaha. – Nie ma znaczenia, czy klękamy, czy stoimy, niektórzy z nas nadal są atakowani [rasistowsko]. Nie ma dobrej ani złej decyzji – uzasadniał swoją decyzję ówczesny gwiazdor Crystal Palace. W tym samym roku grający wtedy w Chelsea Marcos Alonso przyznał zaś, że przestał klękać, ponieważ „straciło to swoją siłę”. Teraz w podobnym tonie wypowiedział się Marc Guehi. Defensor Manchester City był w gronie kilku piłkarzy, którzy w ostatni weekend przed meczami Premier League odmówili klękania.
🚨 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: FIVE Premier League players REFUSED to take the knee during this weekend’s anti-racism campaign!
• Marc Guéhi (Manchester City)
• Issa Diop (Ipswich Town)
• Ainsley Maitland-Niles (Everton)
• Rayan (Bournemouth)
• Tyler Adams (Bournemouth)The reasons behind the players’ decisions remain UNKNOWN, but concerns are growing that taking the knee has LOST its impact.
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 18, 2026
– Nie jestem przekonany, szczerze mówiąc [do klękania]. Kampania wciąż trwa, co jest świetne. Wiadomość wciąż jest, co jest świetne. Ale można zrobić więcej. Zawsze można zrobić więcej. Po prostu myślę, że trzeba zobaczyć, jak można ruszyć tę kampanię do przodu. Nie sądzę, że jest to problem dotykający wyłącznie piłki – mówił na konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z AEK-iem Ateny.
– Myślę, że to szerszy problem dotyczący społeczeństwa. Piłka jest po prostu przestrzenią do próby wysłania wiadomości na zewnątrz. Spróbujemy sprawdzić, czy da się zrobić więcej. Miejmy nadzieję, że we współpracy z PFA [Związek Zawodowych Angielskich Piłkarzy] i Premier League uda się zrobić więcej – kontynuował reprezentant Anglii.
Marc Guehi on the Premier League’s No Room For Racism weekend: „Not sure, to be honest. The campaign’s still there, which is great. The message is still there, which is great. More can always be done. I think we should see how we can move the campaign along.
„I don’t think it’s necessarily a football issue, I think it’s a wider societal issue and football is just that beacon of hope to try and get the message out. Whether more can be done, we’ll try, hopefully with the FA and the league to see what more can be done…”
— City Xtra (@City_Xtra) October 19, 2026
Dziennikarz dopytał, czy według Guehiego klękanie przed meczami w porównaniu do początków kampanii z biegiem lat straciło w Premier League swoją moc. – Może, może. Szczerze mówiąc już od jakiegoś czasu nie klękam. Zawsze klaszczę z powodu tego, co to oznacza. Jeśli chodzi o to, czy da się coś z tym zrobić – mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że możemy zrobić nieco więcej. Mam nadzieję, że przekaz wciąż jest wysyłany, co jest najważniejsze – odparł, kończąc tym samym wątek.
Już wcześniej szedł pod prąd
Guehi nie pierwszy raz na swój sposób brał udział w organizowanej przez Premier League. 20. kolejka sezonu 2024/25 znała pod znakiem akcji „Rainbow Laces”. Kapitanowie 20 klubów w ramach promowania równości, różnorodności i akceptacji środowisk LGBTQ+ mieli nosić podczas meczów tęczowe opaski. Egipcjanin Sam Morsy z Ipswich jako jedyny nie założył takiej opaski, natomiast Guehi, który kapitanował wówczas Crystal Palace, na swojej opasce napisał „Kocham Jezusa”. I groziła mu za to kara. Powodem było złamanie przepisów FA.
– Piłkarze mogą grać z symbolami czy napisami promującymi szacunek i równość, ale mają zakaz politycznych, religijnych czy prywatnych napisów, komunikatów lub symboli – mówi jeden z przepisów angielskiej federacji.
Jak podaje ESPN, Marc Guehi może otrzymać karę od FA za to, że na tęczowej opasce kapitańskiej dopisał słowa „I ♥ Jesus”.
Zasady mówią, że piłkarze mogą grać z symbolami czy napisami promującymi szacunek i równość, ale mają zakaz „politycznych, religijnych czy prywatnych napisów, komunikatów czy symboli”.
Tęczowe opaski zostały wysłane do wszystkich klubów PL w związku z kampanią Rainbow Laces. Tylko Sam Morsy, kapitan Ipswich Town, odmówił gry z opaską.
— Krzysiek Bielecki (@KchampK) December 3, 2024
Ostatecznie, jak informował wówczas Martyn Ziegler z „The Times”, skończyło się jedynie na reprymendzie, że w trakcie meczów Premier League treści regilijne są zabronione.
Breaking: FA will not charge Marc Guehi for having message „I♥️Jesus” on his rainbow armband but will remind him that religious messages are prohibited
— Martyn Ziegler (@martynziegler) December 3, 2024
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix