Zaczęło się od kompromitacji z drugoligowcem w Pucharze Włoch, ale od tego czasu jest tylko lepiej. W pierwszych siedmiu kolejkach Serie A Lazio potknęło się tylko raz. Teraz ograło Juventus na jego terenie 3:0, co Biancocelestim nie zdarzyło się od ponad 30 lat. Dzięki temu efektownemu zwycięstwu gracze Lazio ustanowili klubowy rekord liczby punktów na tym etapie sezonu.
Gdyby w tygodniu poprzedzającym start sezonu Serie A kibice Lazio usłyszeli, że za dwa miesiące ich klub wykręcili rekordową w historii swoich występów w tych rozgrywkach serię, pewnie pomyśleliby, że chodzi o jakąś niechlubną. Biancocelesti byli bowiem wtedy świeżo po klęsce w 1/32 finału Coppa Italia z drugoligową Mantovą i to u siebie. Lazio w Pucharze Włoch zaczynało tak wcześnie, bowiem poprzedni sezon Serie A skończyło poza TOP8. Mogło dostać się Europy bocznymi drzwiami, ale w finale Coppy uległo na Olimpico 0:2 Interowi.
Jeśli ktoś włączył tamten mecz bez znajomości kontekstu, mógłby pomyśleć, że telewizja puszcza jakąś powtórkę z czasu pandemii. Trybuny świeciły bowiem pustkami. Frekwencja wyniosła raptem sześć tysięcy osób, z czego około 1/3 stanowili kibice gości. Spowodowane to było trwającym już od stycznia tego roku protestem fanów Lazio przeciwko właścicielowi klubu, Claudio Lotito. Fani zarzucają prezesowi głównie skąpstwo i brak realnych wzmocnień składu, co pozwalałoby klubowi rywalizować w Serie A o miejsca premiowane grą w Europie.
Only 5️⃣5️⃣2️⃣8️⃣ people were at the Stadio Olimpico to watch the Coppa Italia Round of 64 match between Lazio and Mantova…
Of that total amount, over 2,000 were travelling fans from Mantova 🤯
The stadium capacity is over 70,000, which means around 92% of the stadium was empty… 👀
#LazioMantova | #CoppaItalia | #Lazio
— The Laziali (@The_Laziali) August 17, 2026
Poprzedni sezon Lazio skończyło na dopiero dziewiątym miejscu, co było najgorszym wynikiem klubu od rozgrywek 2013/14 (wtedy również dziewiąte miejsce). Do europejskich pucharów nie zakwalifikowało się także rok wcześniej. Biancocelesti drugi sezon z rzędu poza pucharami są pierwszy raz od dwóch dekad. Zapach gry na arenie międzynarodowej zaczyna się jednak w tej części Rzymu unosić. W pierwszych siedmiu kolejkach Lazio wykręciło bowiem swój najlepszy wynik od czasu wprowadzenia trzech punktów za wygraną – czyli od sezonu 1994/95,
Podopieczni Rino Gattuso w tych meczach zgromadzili aż 19 punktów. Oznacza to więc, że wciąż są niepokonani. Punkty stracili jedynie w czwartej kolejce z Milanem, z którym do przerwy prowadzili 2:0. Skończyło się jednak 2:2 po dwóch ciosach na przestrzeni kilkudziesięciu sekund. Na dobrą sprawę był to jedyny do ostatniego weekendu większy test dla Biancocelestich. Wcześniej na rozkładzie byli Bologna (1:0), Genoa (1:0 u siebie), Udinese (2:1), Venezia (2:0) i Monza (3:1 u siebie). Wszystkie te pięć zespołów znajduje się obecnie na miejscach 14-20.
19 – Per la prima volta nella sua storia, la #Lazio ha raccolto 19 punti dopo le prime sette partite giocate di un torneo di #SerieA, grazie a sei vittorie e un pareggio. Ringhio.
#JuventusLazio https://t.co/CPTuos9Ep5
— OptaPaolo (@OptaPaolo) October 18, 2026
Teraz trzeba się było zmierzyć z Juventusem i to w Turynie. Na terenie Bianconerich Lazio nie wygrało od jesieni 2017 roku, a więc od czasu pobitego teraz rekordu. Wówczas po siedmiu kolejkach piłkarze Simone Inzaghiego mieli na koncie 16 punktów. Świetną formę podtrzymali – wygrali wtedy na Allianz Stadium 2:1. Teraz zwycięstwo było jeszcze bardziej okazałe – skończyło się 3:0 dla gości. To najwyższa wyjazdowa wygrana Lazio z Juventusem od maja 1995 roku. Wtedy również wygrało 3:0. Tamten sezon zakończyło zresztą z wicemistrzostwem kraju.
Także teraz Lazio nie przewodzi tabeli. 19 punktów zgromadził jeszcze Inter, a fotel lidera zajmuje dzięki minimalnie lepszemu bilansowi bramek: +12 w porównaniu do +10 po stronie Lazio. Po wymagającym wyjeździe do stolicy Piemontu Biancocelestich czekają dwa nieco luźniejsze – przynajmniej w teorii – mecze. Następnymi rywalami będą Parma i Sassuolo, czyli ekipy z drugiej części tabeli. Przed przerwą reprezentacyjną Rzymian spotkają się jeszcze z rewelacyjnym w tym sezonie Cagliari i pogrążonym w kryzysie Napoli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix