W Lazio im gorzej, tym lepiej. Pobili klubowy rekord w Serie A

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 października 2026, 10:40 • 3 min czytania 2

Reklama
W Lazio im gorzej, tym lepiej. Pobili klubowy rekord w Serie A

Zaczęło się od kompromitacji z drugoligowcem w Pucharze Włoch, ale od tego czasu jest tylko lepiej. W pierwszych siedmiu kolejkach Serie A Lazio potknęło się tylko raz. Teraz ograło Juventus na jego terenie 3:0, co Biancocelestim nie zdarzyło się od ponad 30 lat. Dzięki temu efektownemu zwycięstwu gracze Lazio ustanowili klubowy rekord liczby punktów na tym etapie sezonu.

Reklama

Gdyby w tygodniu poprzedzającym start sezonu Serie A kibice Lazio usłyszeli, że za dwa miesiące ich klub wykręcili rekordową w historii swoich występów w tych rozgrywkach serię, pewnie pomyśleliby, że chodzi o jakąś niechlubną. Biancocelesti byli bowiem wtedy świeżo po klęsce w 1/32 finału Coppa Italia z drugoligową Mantovą i to u siebie. Lazio w Pucharze Włoch zaczynało tak wcześnie, bowiem poprzedni sezon Serie A skończyło poza TOP8. Mogło dostać się Europy bocznymi drzwiami, ale w finale Coppy uległo na Olimpico 0:2 Interowi.

Jeśli ktoś włączył tamten mecz bez znajomości kontekstu, mógłby pomyśleć, że telewizja puszcza jakąś powtórkę z czasu pandemii. Trybuny świeciły bowiem pustkami. Frekwencja wyniosła raptem sześć tysięcy osób, z czego około 1/3 stanowili kibice gości. Spowodowane to było trwającym już od stycznia tego roku protestem fanów Lazio przeciwko właścicielowi klubu, Claudio Lotito. Fani zarzucają prezesowi głównie skąpstwo i brak realnych wzmocnień składu, co pozwalałoby klubowi rywalizować w Serie A o miejsca premiowane grą w Europie.

Reklama

Poprzedni sezon Lazio skończyło na dopiero dziewiątym miejscu, co było najgorszym wynikiem klubu od rozgrywek 2013/14 (wtedy również dziewiąte miejsce). Do europejskich pucharów nie zakwalifikowało się także rok wcześniej. Biancocelesti drugi sezon z rzędu poza pucharami są pierwszy raz od dwóch dekad. Zapach gry na arenie międzynarodowej zaczyna się jednak w tej części Rzymu unosić. W pierwszych siedmiu kolejkach Lazio wykręciło bowiem swój najlepszy wynik od czasu wprowadzenia trzech punktów za wygraną – czyli od sezonu 1994/95,

Podopieczni Rino Gattuso w tych meczach zgromadzili aż 19 punktów. Oznacza to więc, że wciąż są niepokonani. Punkty stracili jedynie w czwartej kolejce z Milanem, z którym do przerwy prowadzili 2:0. Skończyło się jednak 2:2 po dwóch ciosach na przestrzeni kilkudziesięciu sekund. Na dobrą sprawę był to jedyny do ostatniego weekendu większy test dla Biancocelestich. Wcześniej na rozkładzie byli Bologna (1:0), Genoa (1:0 u siebie), Udinese (2:1), Venezia (2:0) i Monza (3:1 u siebie). Wszystkie te pięć zespołów znajduje się obecnie na miejscach 14-20.

Reklama

Teraz trzeba się było zmierzyć z Juventusem i to w Turynie. Na terenie Bianconerich Lazio nie wygrało od jesieni 2017 roku, a więc od czasu pobitego teraz rekordu. Wówczas po siedmiu kolejkach piłkarze Simone Inzaghiego mieli na koncie 16 punktów. Świetną formę podtrzymali – wygrali wtedy na Allianz Stadium 2:1. Teraz zwycięstwo było jeszcze bardziej okazałe – skończyło się 3:0 dla gości. To najwyższa wyjazdowa wygrana Lazio z Juventusem od maja 1995 roku. Wtedy również wygrało 3:0. Tamten sezon zakończyło zresztą z wicemistrzostwem kraju.

Także teraz Lazio nie przewodzi tabeli. 19 punktów zgromadził jeszcze Inter, a fotel lidera zajmuje dzięki minimalnie lepszemu bilansowi bramek: +12 w porównaniu do +10 po stronie Lazio. Po wymagającym wyjeździe do stolicy Piemontu Biancocelestich czekają dwa nieco luźniejsze – przynajmniej w teorii – mecze. Następnymi rywalami będą Parma i Sassuolo, czyli ekipy z drugiej części tabeli. Przed przerwą reprezentacyjną Rzymian spotkają się jeszcze z rewelacyjnym w tym sezonie Cagliari i pogrążonym w kryzysie Napoli.

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama