1. liga lepsza niż Bundesliga? Na to wskazuje Jerzy Brzęczek

Mikołaj Duda

22 września 2026, 20:41 • 2 min czytania 8

Reklama
1. liga lepsza niż Bundesliga? Na to wskazuje Jerzy Brzęczek

Wygląda na to, że zaplecze Ekstraklasy w ostatnim czasie zrobiło niebywały postęp, a być może przebiło nawet poziomem niemiecką Bundesligę. Odkładając żarty na bok, Jerzy Brzęczek zdecydował się na jedno dodatkowe powołanie do swojej kadry i ciężko zrozumieć, dlaczego ponownie pominął zawodnika, który ostatnio zebrał dobre recenzje za swój występ w niemieckiej najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Reklama

Jan Urban do pierwszej reprezentacji powołał Wojciecha Mońkę oraz Kacpra Potulskiego, którzy mogliby występować w najstarszej młodzieżówce. Przy braku dwóch uzdolnionych stoperów wytworzyła się luka i oczywistością wydawało się, że szanse dostanie Jan Leszczyński z niemieckiej Borussii Monchengladbach. Miejsce się jednak dla niego nie znalazło. Nawet przy dodatkowym powołaniu Jerzy Brzęczek wybrał zawodnika… z 1. ligi.

Jan Leszczyński nie zagra nawet w najstarszej młodzieżówce. Ciężko to zrozumieć

Reprezentacje Polski do lat 21 czekają dwa kluczowe mecze. Starcia ze Szwecją oraz Włochami zadecydują o awansie na mistrzostwa Europy lub konieczności walki o to w barażach. W pierwotnej wersji spośród stoperów powołanie dostali Igor Drapiński z tureckiego Samsunsporu, Miłosz Matysik z cypryjskiego Arisu Limassol, Bright Ede z Deportivo La Coruna oraz Filip Koperski z Radomiaka.

Teraz nastąpiła jedna zmiana i Jerzy Brzęczek w miejsce ostatniego ze stoperów dowołał zawodnika z kadry do lat 20. Chodzi jednak nie o Jana Leszczyńskiego, a Nikodema Leśniaka-Paducha występującego na co dzień w pierwszoligowym Ruchu Chorzów.

Reklama

I żeby było jasne, nie mamy nic przeciwko obrońcy ekipy Waldemara Fornalika, tylko ciężko zrozumieć na jakiej podstawie ponownie został pominięty Jan Leszczyński. 19-latek pokazał się z bardzo dobrej strony w warszawskiej Legii i latem za kilka milionów euro przeniósł się do Borussii Monchengladbach.

W ostatni weekend po raz pierwszy dostał szanse w podstawowym składzie i mimo porażki 3:4 z Mainz to zebrał po tym meczu sporo pozytywnych opinii. Kibice wskazywali, że pomimo braku większego doświadczenia był najlepszym z trójki stoperów niemieckiego klubu.

Jak widać, to mamy takiego bogactwo w wyborze, że występy w Bundeslidze, to wciąż za mało, by dostać szansę w kadrze do lat 21…

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama