Najgorętsze angielskie derby wróciły z hukiem

Wojciech Górski

19 września 2026, 19:52 • 2 min czytania 1

Reklama
Najgorętsze angielskie derby wróciły z hukiem

Czternaście lat czekania, dwie bramki przewagi i tylko remis. Millwall prowadził z West Hamem 2:0, ale nie zdołał dowieźć zwycięstwa w pierwszych od 2012 roku derbach. Na The Den było wszystko: gorąca atmosfera, policyjna operacja, odrabianie strat i czerwona kartka w końcówce.

Reklama

Powrót słynnej rywalizacji po 14 latach przerwy nie mógł przejść bez echa. Millwall i West Ham ponownie spotkały się w Championship, po tym jak Młoty spadły z Premier League w poprzednim sezonie. Policja od dłuższego czasu zapowiadała zwiększenie środków bezpieczeństwa, a w okolicy stadionu odbywały się dodatkowe kontrole i przeszukiwania.

Millwall – West Ham 2:2 w angielskich derbach

Na boisku rywalizację zdecydowanie lepiej zaczęli gospodarze, prowadząc do przerwy 2:0 po bramkach Caleba Taylora oraz Camiela Neghliego.

Po przerwie West Ham przypomniał sobie, dlaczego przed spotkaniem był na szczycie tabeli i miał serię czterech zwycięstw z rzędu. Rezerwowy Mohamadou Kante huknął z dystansu i zdobył kontaktowego gola. Niedługo później było już 2:2 — Manor Solomon dośrodkował, a Konstantinos Mavropanos głową doprowadził do wyrównania.

Goście złapali wiatr w żagle, ale w końcówce sami skomplikowali sobie życie. W 89. minucie Kante zobaczył czerwoną kartkę za faul na Kyrellu Lisbim, który po stracie piłki przez West Ham ruszał w kierunku bramki. Millwall nie skorzystał jednak z kilku minut gry w przewadze.

Reklama

Po 14 latach przerwy derby wróciły więc z wynikiem 2:2. Millwall może czuć niedosyt, ale to West Ham na zwycięstwo nad lokalnym rywalem czeka już 22 lata.

1 komentarz
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Mikołaj Duda
21
Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Mikołaj Duda
21
Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”