Kaczmarek po porażce z Koroną: Zasłużyliśmy na brak punktów

Mikołaj Duda

19 września 2026, 19:34 • 3 min czytania 6

Reklama
Kaczmarek po porażce z Koroną: Zasłużyliśmy na brak punktów

Raków przerwę reprezentacyjną spędzi na ostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy. Właśnie przegrał swój ósmy z dziewięciu meczów ligowych w tym sezonie. Dużej poprawy nie przyniosło nawet przyjście do klubu Tomasza Kaczmarka, który po zwycięstwie w debiucie przegrał drugie spotkanie z rzędu. Po meczu przyznał, że jego zespół nie zasłużył na zdobycie punktów w Kielcach. 

Reklama

Raków przegrał z Koroną 2:3, jednak z przebiegu gry był wyraźnie słabszym zespołem. Z tym na pomeczowej konferencji prasowej zgodził się Tomasz Kaczmarek, który przyznał, że jego zespół był strasznie nierówny w swojej grze i nie zasłużył na zdobycie punktów.

Zasłużyliśmy dzisiaj na to, aby nie zdobyć punktów, po prostu przez brak stabilności w naszej grze. Podsumowując występ, powiedziałbym, że jest po prostu bardzo duża różnica między naszymi najlepszymi i najgorszymi fazami w meczu. Nawet mogę to skonkretyzować. Myślę, że nasze pierwsze 15 minut było dobre. Jak mecz robi się trudny, to w tym momencie mamy problemy, aby się ustabilizować.  W drugiej połowie znowu to samo. Pierwsze 15 minut bardzo dobre, na wysokim poziomie, dobra energia, dobra intensywność.

–  Po prostu, jak mecz się robi trudniejszy brakuje nam twardości, intensywności, takich elementów, które pozwolą nam grać na wysokim poziomie przez 90 minut. Odpowiedź na 1:3 jest znowu dobra, ale ogólnie, powiedziałbym tak: najlepsza rzecz, która teraz może nam się wydarzyć, to właśnie przerwa na reprezentację – komentował na konferencji prasowej Tomasz Kaczmarek.

Raków na samym końcu ligowej tabeli. „W tym zespole jest potencjał

Raków stracił w Kielcach trzy gole, jednak gdyby nie kilka bardzo dobrych interwencji między słupkami Kacpra Trelowskiego, to wynik mógłby być jeszcze wyższy. Tomasz Kaczmarek zgodził się, że jego zespół powinien lepiej prezentować się w obronie i ma zamiar nad tym pracować.

Reklama

– Zespołowo za słabo bronimy, za łatwo jest przeciwko nam wykreować szansę. Przeciwnik dzisiaj ma 3,5 xG przeciwko nam i mimo tego, że my w ofensywie sami dużo kreujemy, to na tym nie polega piłka nożna. Musimy całkowicie odzyskać DNA Rakowa, czyli to, żeby być zespołem, przeciwko któremu prawie niemożliwe jest wykreowanie szans.

Podkreśla jednak, że pierwsze trzy mecze w roli szkoleniowca Medalików dały mu sporo wniosków i podczas przerwy reprezentacyjnej będzie miał czas, by trochę pozmieniać w drużynie.

Na pewno te trzy mecze, te 10 dni teraz z zespołem, dają mi niesamowicie dużo informacji. Po prostu jestem w stanie teraz zrozumieć, czego ten zespół potrzebuje, nad czym musimy się skupić i jak pracować, aby więcej wygrywać. Będę miał chwilę czasu, aby to przeanalizować. Proszę mi uwierzyć, że w tym zespole jest potencjał, który pozwoli nam stać się znowu bardzo dobrym zespołem, ale też widać po zespole, że potrzebuje pomocy. I to jest moim zadaniem, to jest zadaniem sztabu, aby po prostu wspomóc zespół, żeby zagrał na dużo wyższym poziomie.

Po dziewięciu meczach Raków ma na koncie zaledwie trzy punkty. Poza wygraną z Motorem, przegrał wszystkie pozostałe mecze. Kolejnym sprawdzianem będzie domowe starcie z GKS-em Katowice.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Mikołaj Duda
0
Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Mikołaj Duda
0
Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”