Tragedia w Niemczech. Kibic zmarł na stadionie

Jan Broda

Autor:Jan Broda

13 września 2026, 10:07 • 2 min czytania 4

Reklama
Tragedia w Niemczech. Kibic zmarł na stadionie

Do dramatycznego wydarzenia doszło przed meczem 2. Bundesligi. Spotkania Eintrachtu Brunszwik z Dynamem Drezno (2:2) zeszło na dalszy plan z powodu tragedii na trybunach. Kibic gospodarzy zmarł tuż przed pierwszym gwizdkiem.

Reklama

W trakcie rozgrzewki poprzedzającej rozpoczęcie meczu jeden z kibiców Eintrachtu stracił przytomność i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Okazał się nim 75-letni mężczyzna. Na trybunach błyskawicznie zjawiły się obecne na trybunach służby. Ratownicy ogrodzili miejsce zdarzenia białą plandeką i przystąpili do reanimacji.

Spotkanie Eintrachtu z Dynamem, pierwotnie zaplanowane na godz. 13:00, zostało opóźnione o 15 minut na skutek wydarzeń na trybunach. Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, kibic gospodarzy przegrał walkę o życie w drodze do szpitala.

Dramat w 2. Bundeslidze. Śmierć na trybunach tuż przed meczem

„Przed rozpoczęciem naszego dzisiejszego meczu u siebie z Dynamem Drezno, doszło na trybunach do nagłego zdarzenia medycznego. Pomimo natychmiast podjętych działań, poszkodowany kibic Eintrachtu niestety zmarł w drodze do szpitala” — poinformował klub. „Nasze myśli i głębokie wyrazy współczucia kierujemy do jego rodziny i bliskich. W takich chwilach piłka nożna schodzi na dalszy plan. Dziękujemy wszystkim kibicom na EINTRACHT-STADION, którzy zareagowali ze zrozumieniem i współczuciem” – dodano.

Reklama

W Brunszwiku padł dwubramkowy remis. W równolegle rozgrywanym spotkaniu 2. Bundesligi Magdeburg z Mateuszem Żukowskim w składzie rozbił 3:0 Kaiserslautern. Polski napastnik tym razem nie wpisał się na listę strzelców. Po pięciu kolejkach na zapleczu niemieckiej ekstraklasy, na prowadzeniu jest 1. FC Nurnberg z 13 punktami na koncie. Podium uzupełniają druga Hertha Berlin i trzeci Magdeburg.

Fot. Newspix

4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kucharski docenia Ekstraklasę. „Robert miałby większe problemy niż w MLS”

Mikołaj Duda
4
Kucharski docenia Ekstraklasę. „Robert miałby większe problemy niż w MLS”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Kucharski docenia Ekstraklasę. „Robert miałby większe problemy niż w MLS”

Mikołaj Duda
4
Kucharski docenia Ekstraklasę. „Robert miałby większe problemy niż w MLS”