Zaczęło się pięknie, skończyło fatalnie. Bolesna porażka Igi Świątek

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

07 września 2026, 20:14 • 2 min czytania 21

Reklama
Zaczęło się pięknie, skończyło fatalnie. Bolesna porażka Igi Świątek

Iga Świątek odpadła z US Open. Wprawdzie polska tenisistka rozpoczęła starcie z Zheng Qinwen od prowadzenia 5:0, ale ostatecznie poległa zarówno w pierwszym secie, jak i w całym spotkaniu, które zakończyło się wynikiem 7:5, 6:3 dla Chinki.

Reklama

Tym samym przygoda Świątek w tegorocznej edycji US Open zakończyła się już w 4. rundzie.

Iga Świątek odpadła z US Open. Jej gra uległa nagłemu załamaniu

Jako się rzekło, spotkanie rozpoczęło się dla zawodniczki z Raszyna w sposób wręcz wymarzony.

Świątek prowadziła w pierwszym secie aż 5:0 i wszystko wskazywało na to, że lada moment przypieczętuje spokojny triumf w pierwszej partii. No ale nic bardziej mylnego. Zheng Qinwen nie pękła pod presją i zaczęła w piorunującym tempie odrabiać straty. Koniec końców pokonała Polkę 7:5. Był to podwójnie nadzwyczajny wyczyn 23-latki, ponieważ w poprzednim spotkaniu (z Madison Keys) wydostała się ona z podobnych tarapatów w równie wielkim stylu.

Reklama

Tymczasem Świątek mogła się tylko frustrować własną nieskutecznością. Zwłaszcza przy stanie 5:1 i 5:3 w gemach, gdy marnowała piłki setowe.

Później Polce zaczęły też doskwierać problemy zdrowotne, co zaowocowało nawet prośbą o przerwę medyczną. Chinka ewidentnie wyczuła fizyczne i mentalne osłabienie rywalki, nie pozwalając jej na powrót do meczu. Zamknęła rywalizację wynikiem 6:3 w drugim secie i awansowała do ćwierćfinału US Open.

Reklama

To druga bardzo dotkliwa porażka Świątek w konfrontacji z Zheng. W 2024 roku Chinka niespodziewanie wygrała z Polką w półfinale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

Iga Świątek – Zheng Qinwen 5:7, 3:6

fot. NewsPix.pl

Reklama
21 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama