Reprezentant Polski zszedł po kwadransie. Jego drużyna przegrała z Lazio

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

07 września 2026, 22:55 • 4 min czytania 1

Reklama
Reprezentant Polski zszedł po kwadransie. Jego drużyna przegrała z Lazio

Świetna passa klubów Serie A trwa w najlepsze. Po trzech kolejkach wciąż nie oglądaliśmy bezbramkowego remisu. Przyczyniło się do tego także starcie Udinese z Lazio. Na zamknięcie trzeciej serii gier podopieczni Gennaro Gattuso pokonali ekipę Kosty Runjaicia, odwracając wynik w samej końcówce. Krótki epizod w pierwszym składzie gospodarzy zaliczył Jakub Piotrowski.

Reklama

Polak notuje całkiem udany początek sezonu. Mówiło się, że możliwy jest jego transfer do Panathinaikosu, jednak został w Udine i jest podstawowym zawodnikiem u Kosty Runjaicia, a w poprzedniej kolejce wpisał się nawet na listę strzelców przeciwko Monzie.

Sporo (choć krótko) wokół byłego piłkarza Pogoni Szczecin działo się także w starciu z Lazio i to pod obiema bramkami. Na samym początku meczu nie zatrzymał pędzącego lewą stroną Nuno Tavaresa, po którego zagraniu piłki do własnej bramki omal nie skierował Solet. Obaj zawodnicy gospodarzy brali także udział w najgroźniejszej akcji swojej ekipy, kiedy środkowy obrońca kapitalnie wyprowadził piłkę spod własnego pola karnego, a równie świetnym zagraniem na prawe skrzydło popisał się Polak. Po jego podaniu strzał Davisa obronił jednak dobrze dysponowany Christos Mandas.

Reklama

Taki to był początek, że pędziliśmy to w jedną, to w drugą stronę i po chwili Piotrowski sprokurował groźną sytuację pod własną bramką, gdy sfaulował tuż przed polem karnym Davide Frattesiego, za co obejrzał żółtą kartkę. Z uderzeniem Zaccagniego bez problemu poradził sobie wówczas Maduka Okoye.

Ten faul na włoskim pomocniku był ostatnim akcentem Piotrowskiego, który zaliczył intensywny, ale i krótki występ – po kwadransie gry musiał zejść z boiska przez problemy żołądkowe.

Lazio wyrwało trzy punkty. Idealny początek sezonu w wykonaniu Rzymian

Choć fakt ten nie miał zapewne wielkiego znaczenia, to po zejściu Polaka tempo tego meczu znacząco spadło. Nawet aktywne początkowo Lazio jakby wyhamowało i opierało się głównie na prezentach od zawodników gospodarzy. W 21. minucie największy podarował im Vojvoda, który zagrał zbyt krótko do Okoye, a do piłki dopadł Zaccagni, jednak po jego podaniu nie doszedł do niej fatalnie spisujący się Pinamonti.

Co zadziwiające, w tym sezonie Serie A wciąż nie byliśmy świadkami choćby jednego bezbramkowego remisu. Po pierwszej połowie tego meczu śmierdziało, że niebawem może do niego dojść, ale inne zdanie w tym temacie miał Jesper Karlstroem. Były zawodnik Lecha Poznań w 49. minucie sam rozpoczął akcję ze środka boiska, po czym popędził sprintem w pole karne. Wystarczyły dwa podania Vojvody i Davisa, a kapitan Udinese stanął oko w oko z bramkarzem Lazio i otworzył wynik.

Reklama

Lazio się otworzyło w poszukiwaniu gola na 1:1, ale w końcówce na groźną kontrę dali nadziać się gospodarze, którzy musieli ratować się po strzale Frattesiego. Goście poszli jednak za ciosem i za ciosem poszedł wspomniany Frattesi, który chwilę później kapitalnie odnalazł się w polu karnym i po podaniu aktywnego Zaccagniego strzelił na 1:1. Włoch trafiał w każdym z dotychczasowych spotkań w Serie A.

Jeśli ktoś dążył do zdobycia trzech punktów, była do ekipa z Rzymu, która przycisnęła gospodarzy do muru. W 87. minucie zrobiło się bardzo gorąco, kiedy po kolejnym uderzeniu Zaccagniego piłka odbiła się od słupka bramki Okoye. Szczęście dopisało mu jednak tylko chwilowo, po już po kilkudziesięciu sekundach wrzutkę Danilho Doekhiego wykończył debiutujący w Lazio Albert Gudmundsson.

Reklama

Zawodnik ściągnięty z Fiorentiny zapewnił Lazio kolejne trzy punkty, dzięki którym Rzymianie notują idealny start sezonu. Po trzech kolejkach podopieczni Gattuso plasują się na ostatnim stopniu podium z kompletem zwycięstw. Sytuacja w tabeli prezentuje się więc o wiele spokojniej, niż sytuacja między kibicami a kierownictwem klubu. Fani Lazio bojkotują bowiem mecze domowe ze względu na nieudolne rządy Claudio Lotito.

Udinese – Lazio 1:2 (0:0)

  • 1:0 – J. Karlstroem 49′
  • 1:1 – D. Frattesi 75′
  • 1:2 – A. Gudmundsson 88′
Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama