Trener Śląska surowy dla drużyny. „Dawałem wskazówki, ale piłkarze tracili głowę”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

23 sierpnia 2026, 11:13 • 2 min czytania 0

Reklama
Trener Śląska surowy dla drużyny. „Dawałem wskazówki, ale piłkarze tracili głowę”

Śląsk Wrocław zremisował 3:3 przed własną publicznością z Widzewem Łódź, mimo że goście prawie przez całe spotkanie grali w osłabieniu po szybkiej czerwonej kartce dla Przemysława Wiśniewskiego. Trener Ante Šimundža przyznał na pomeczowej konferencji prasowej, że nie rozumiał postawy swoich podopiecznych w pierwszej połowie starcia z Łodzianami.

Reklama

Przypomnijmy, że Śląsk uratował remis dopiero w końcowej fazie spotkania. Wcześniej mecz toczył się pomyślnie dla osłabionego Widzewa.

Ante Šimundža ocenił mecz z Widzewem. Pierwsza połowa nie przypadła mu do gustu

– Po otrzymaniu czerwonej kartki zespół natychmiast zareagował. Mieliśmy być zabezpieczeni w defensywie, ale stwarzaliśmy zagrożenie dla samych siebie. Dla mnie nielogiczne jest to, co wydarzyło się w pierwszej połowie. Takie sytuacje, jak przy pierwszym straconym golu, mogą się wydarzyć, to jest piłka nożna. Z kolei druga stracona bramka? To nie jest do zaakceptowania, jeśli chcemy grać w Ekstraklasie – stwierdził trener Śląska, cytowany przez klubowe media. – Dziś z 0:2 i 1:3 robimy 3:3. To pokazuje, że jesteśmy w stanie rywalizować . Musimy jednak być odpowiedzialni za to, co robimy w ataku i obronie.

– Zgadzam się, że nasza postawa w pierwszej połowie była na niskim poziomie. Byłem tym zaskoczony. Dawałem piłkarzom wskazówki, jak powinniśmy grać po czerwonej kartce. Piłkarze tracili głowę, tracili swoje pozycje. Chcieli robić za dużo rzeczy za szybko – dodał szkoleniowiec.

– To jest normalne, że jesteś rozczarowany, kiedy prowadząc dwoma golami, tracisz przewagę i ostatecznie remisujesz. Dlatego rozumiem, co czuje trener Vuković. Z naszej perspektywy – strzeliliśmy cztery gole, w tym oczywiście jednego ze spalonego. To nigdy nie jest proste. Widzew stwarzał nam dużo zagrożenia po stałych fragmentach gry czy kontratakach. W drugiej połowie byliśmy już na dużo wyższym poziomie. Oczywiście, zawsze chcę wygrywać, ale po takim meczu muszę zaakceptować ten remis podsumował Šimundža.

Reklama

Po pięciu meczach Śląsk Wrocław ma na koncie pięć punktów w Ekstraklasie.

fot. NewsPix.pl

0 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”

Braian Wilma
0
Mourinho broni Viniciusa. „Nie jest święty, ale to przesada”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

„Najlepsza drużyna w Polsce”. Daniel Myśliwiec po remisie z Legią

Braian Wilma
19
„Najlepsza drużyna w Polsce”. Daniel Myśliwiec po remisie z Legią