Jeśli na koniec sezonu zrobiliśmy ranking z najlepszymi indywidualnymi występami bramkarzy, to z pewnością ten Bartłomieja Gradeckiego w meczu z Legią znalazłby się tuż przy jego końcu. Powiedzieć, że wieczoru przy Łazienkowskiej nie mógł zaliczyć do udanych, to trochę jakby nic nie powiedzieć. Tymczasem trener Radomiaka cieszy się, że ma taką rywalizację między słupkami w swoim zespole.
W meczu z Legią Tomasz Kaczmarek podjął dość zaskakującą decyzję. Kosztem całkiem nieźle spisującego się Filipa Majchrowicza wstawił do bramki Bartłomieja Gradeckiego i to raczej nie okazało się zbyt udanym wyborem. 26-latek mógł zachować się lepiej przy większości z pięciu straconych goli.
To nie zmienia jednak faktu, że trener Radomiaka chwali swojego podopiecznego.
– Dla mnie Bartek Gradecki jest bardzo dobrym bramkarzem. To fantastyczny profesjonalista, mega skoncentrowany na pracy, bardzo dużo daje temu zespołowi. Mecz na Legii był pod tym względem, powiedzmy, dla nas jako zespołu trudny. Musimy się po tym teraz otrząsnąć, pokazać reakcję – mówił Kaczmarek na przedmeczowej konferencji prasowej, cytowany przez portal WP Sportowe Fakty.
Gradecki dostanie szansę w kolejnym meczu? Trener cieszy się z rywalizacji
Wielu kibiców obecnie zastanawia się, czy Gradecki po fatalnym występie w Warszawie dostanie szanse na odkupienie win w meczu z Zagłębiem Lubin. Tomasz Kaczmarek w trakcie konferencji prasowej przyznał, że już podjął decyzję, jednak jeszcze nie przekazał jej swoim podopiecznym. Cieszy się z rywalizacji, jaka jest pomiędzy jego bramkarzami.
– Mam w głowie decyzję, ale jeszcze nie zakomunikowałem jej drużynie, dlatego nie będę dziś o tym mówił. Po meczu z Legią ten temat był dosyć aktualny w tym tygodniu. Tak jak mówiłem – ta rywalizacja do tej pory naprawdę mi się bardzo podobała. Miałem wrażenie, że to jest też dokładnie to, czego zespół potrzebuje.
Tomasz Kaczmarek wspomina, że pierwszy dzień po porażce 0:5 z warszawską Legią zdecydowanie do najłatwiejszych nie należał. Na szczęście ma ten atut, że po tygodniu ma okazję do rehabilitacji i zagrania znacznie lepszego spotkania. Trener Radomiaka liczy, że przeciwko Zagłębiu Lubin jego piłkarze pokażą się ze znacznie lepszej strony.
– Wiadomo, pierwszy dzień po takiej porażce zawsze jest trudny dla wszystkich, ale w tygodniu wszyscy byli bardzo skoncentrowani, dobrze popracowaliśmy. Myślę, że to jest kluczowe po takiej porażce. Na tym polega nasz zawód, że nieraz trafi się tobie trudny mentalnie wieczór. Musimy się odbudować. Moim zadaniem jest odbudować zespół, zbudować go mentalnie, przygotować na następny mecz. I to jest chyba też najpiękniejszą rzeczą w piłce nożnej, że co 7 dni mamy możliwość pokazać nasz charakter, umiejętności i swoją lepszą stronę.
Radomiak po czterech kolejkach ma na koncie jedno zwycięstwo oraz trzy porażki, co obecnie przekłada się na miejsce w strefie spadkowej. Zagłębie przed meczem z ekipą z Radomia ma na koncie sześć punktów i zajmuje siódmą lokatę w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix