Wszystko wskazuje, że Manchester United ponownie wyciągnie od ligowego rywala środkowego pomocnika. Czerwone Diabły chciały go sprowadzić już przed rokiem. Wtedy miał za sobą najlepszy sezon w seniorskiej piłce. Ostatni był już trochę gorszy, ale nie zraziło to klubu z Old Trafford. Przynajmniej nie trzeba było teraz wykładać na stół trzycyfrowej kwoty, jakiej druga strona wówczas oczekiwała.
Środek pola priorytetem United
Latem w środku pola Manchesteru United powstały dwie wyrwy. Wraz z końcem poprzedniego sezonu Old Trafford po czterech latach opuścił Casemiro. Chociaż kibice wręcz błagali go o pozostanie, ten pozostał nieugięty.
Do tego w ostatniej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata przeciwko Hiszpanii więzadło krzyżowe zerwał Manuel Ugarte, więc w tym roku na boisko już nie wróci. Jedną dziurę załatano Andreyem Santosem, za którego Chelsea otrzymała 48 milionów funtów podstawy. Niedługo później klub aktywował klauzulę odstępnego za Youriego Tielemansa. Aston Villa za swojego kapitana dostała 35 milionów funtów.
🚨📊| Procent wygranych pojedynków na ziemi w zeszłym sezonie Premier League:
• Casemiro – 53.3%
• Kobbie Mainoo – 52.4%
• Bruno Fernandes – 47.2%
• Mason Mount – 45.7%• Andrey Santos – 67.8%
[@StatmanDave] #MUFC pic.twitter.com/3IE8yBDcLp
— RedDevils PL (@Red_Devils_PL) July 12, 2026
Wiele wskazuje, że lada moment na Old Trafford przeniesie się kolejny pomocnik ligowego rywala Czerwonych Diabłów. David Ornstein z „The Athletic” poinformował, że United jest blisko porozumienia z Brighton ws. transferu Carlosa Baleby.
Mewy miałyby otrzymać za 22-latka około 60 milionów funtów podstawy i dodatkowe pięć milionów funtów w bonusach. Byłaby to druga największa sprzedaż w historii klubu z The Amex. Większą sumę odstępnego zapłaciła jedynie latem 2023 roku Chelsea za Moisesa Caicedo – 100 milionów funtów.
United chciał go już rok temu
Kameruńczyk w południowej Anglii spędził trzy lata. Przed sezonem 2023/24 Brighton zapłaciło za niego Lille 27 milionów euro podstawy. Nastoletni wówczas pomocnik miał za sobą debiutancki sezon w seniorskiej piłce. Raptem pół roku przed nim trafił do Europy. W barwach Brighton zaliczył 112 występów, zdobył cztery bramki i zaliczył dwie asysty.
Wszystkie udziały przy golach zanotował w sezonie 2024/25. W nim też rozegrał najwięcej meczów – 40, z czego 37 w podstawie, ale wyróżniał się jakością odbioru piłki w środku pola.
Baleba bossing the midfield! 🤩 Highlights in partnership with @MPBcom. 🤝 pic.twitter.com/BjckN2BOM5
— Brighton & Hove Albion (@OfficialBHAFC) January 5, 2025
Laurie Whitwell z „The Athletic” dodaje, że już rok temu Baleba mógł trafić na Old Trafford. Man United był skłonny zapłacić 75 milionów funtów, ale Brighton oczekiwało aż 100. Choć 22-latek zaliczył słabszy sezon, United pamiętało o dwóch poprzednich. Dziennikarz przytoczył statystyki, które wskazują, że pod względem krycia boiska, wygrywanych akcji i podań pomocnik pasuje do drużyny Michaela Carricka. Z racji, że jest lewonożny, może też awaryjnie wskoczyć na pozycję lewego obrońcy.
Ostatni sezon tak udany nie był
Whitwell przypomina też, że w zeszłym sezonie Baleba w lidze zszedł aż piętnaście razy, z czego czterokrotnie już w przerwie. W pełnym wymiarze czasowym rozegrał tylko trzy mecze. Raz Fabian Huerzeler zmienił go już w 22. minucie – w lutym na Villa Park. Już w 105. sekundzie dostał żółtą kartkę, a kilka minut później spokojnie mógł obejrzeć drugą.
Trener Brighton mówił potem, że zmienił Kameruńczyka tak szybko, by go chronić przed czerwoną kartką. – Trzeba zrozumieć, jak wpływają one na graczy w takim wieku – stwierdził Niemiec. To był raczej przeciętny rok w wykonaniu Baleby, dużo bardziej indywidualnie błyszczał wcześniej.
📸 – BALEBA IS NOT HAPPY TO BE SUBSTITUTED pic.twitter.com/jUyCd1pXDi
— tom (@tommalone0) February 11, 2026
Ostatni raz koszulkę Brighton Baleba założył 1 sierpnia w sparingu ze Strasbourgiem. Uszkodził w nim więzadła w kostce, ale „The Athletic” informował, że kontuzja nie jest poważna i nie wyeliminuje go na dłuższy czas. Jeżeli transfer zostanie dopięty, pierwszy występ przeciwko dawnym kolegom będzie miał okazję zaliczyć dopiero po Nowym Roku. No chyba, że United wcześniej trafi na Brighton w Pucharze Ligi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix