Piłkarze Lecha dalej tkwią w Afryce. Wiceminister zabrał głos

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

17 sierpnia 2026, 19:33 • 3 min czytania 23

Reklama
Piłkarze Lecha dalej tkwią w Afryce. Wiceminister zabrał głos

Yannick Agnero i Terry Yegbe utknęli w Afryce, gdzie dopinali formalności związane z otrzymaniem pozwolenia na pracę w Polsce. Wielce prawdopodobne, że nie zagrają w najbliższym meczu pucharowym z FC Thun. Do sytuacji odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, prywatnie kibic Lecha Poznań.

Reklama

W sobotę informowaliśmy na Weszło:

– Terry Yegbe oraz Yannick Agnero od poniedziałku przebywają w Afryce, gdzie załatwiają wizę pozwalająca im na grę – i przede wszystkim na pobyt – w Polsce. Sprawa jednak mocno się skomplikowała, mimo że po kilku dniach mieli wrócić do Poznania. Gracze Kolejorza zostali pozostawieni bez żadnych informacji. Obecnie przebywają w hotelach, czekając na jakiekolwiek wieści. Bez skutku pozostają też próby interwencji ze strony działaczy poznańskiego klubu.

Wiceminister komentuje problemy Lecha Poznań. „Dlaczego na ostatnią chwilę?”

Czy piłkarze poznańskiej ekipy mogą liczyć na wsparcie rządu? Komentarz do sprawy w mediach społecznościowym opublikował Marcin Bosacki, wiceszef MSZ.

Czytamy: – Od wczoraj poznańskie media wypytują mnie, czy to prawda, że dwaj afrykańscy piłkarze Lech Poznań „utknęli w Afryce z winy MSZ, czekając długo na wizy”? Nieprawda. Zanim przedstawię fakty, muszę – jako kibic Kolejorza od pół wieku, który wielokrotnie Klub wspierał – jasno zastrzec, że wizy przyznają nie ministrowie, a konsulowie – zgodnie z prawem RP, procedurami i na podstawie dokumentów.

Reklama
  • Obaj piłkarze, Agnero i Yegbe, są umówieni na odbiór wiz na jutro. I wiedzą o tym – oni i Klub – od ubiegłego wtorku, kiedy z konsulami się widzieli, składając wnioski.
  • Rozpatrzenie wniosku o wizy długoterminowe wymaga konsultacji wielu organów państwowych. Zamknięcie tego procesu w CZTERY DNI ROBOCZE świadczy o sprawności i dobrej woli konsulów, a nie, jak chce część mediów, o opieszałości.
  • Nieprawdą jest też, jakoby zawodnicy „czekali dwa miesiące na rozpatrzenie sprawy przez konsula”. Jeden z nich pierwszy raz skontaktował się z konsulatem w połowie lipca, drugi pod koniec miesiąca, ale komplet dokumentacji dostarczyli w początku sierpnia i bez zwłoki otrzymali termin na spotkanie.
  • Zastanawiać może oczywiście, dlaczego ten tygodniowy proces wizowy odbywa się na ostatnią chwilę (poprzednie wizy, wydane w innych krajach UE, kończą się w sierpniu) i w kluczowych momentach kwalifikacji do pucharów europejskich? Dlaczego nie wystąpiono o wizy dużo wcześniej – zwłaszcza w wypadku Agnero, który jest w Klubie od roku i spokojnie mógł proces wizowy przejść w majowo-czerwcowej przerwie? Nie wiem, to są pytania do samych zawodników i ich Pracodawcy.

Marcin Bosacki: Cieszę się, że konsulowie działają sprawnie

Bosacki kontynuuje: – Ja jako minister cieszę się, że konsulowie MSZ działają sprawnie, wspomagając polski sport; a jako kibic – że obaj piłkarze mogą zdążyć na czwartkowy ważny mecz. W górę serca!

Na koniec były ambasador RP w Kanadzie wbił szpilkę przedstawicielom mediów.

Reklama

– Niektórzy dziennikarze mają „pretensje” o to, że wizy na Wyspy Owcze przyznano piłkarzom Lecha „szybciej niż do Polski”. Panowie, przyznanie najkrótszej z możliwych wiz na 48h to co innego niż przyznanie długoterminowej wizy otwierającej prawo do pracy i stały pobyt. Ten rząd RP stosuje jasne, ale twarde procedury wizowe – i dzięki m.in. temu ograniczył wielokrotnie nielegalną imigrację do Polski w porównaniu do rządów poprzedników. Jesteśmy z tego dumni.

fot. NewsPix.pl

23 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Maciej Piętak
0
Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Maciej Piętak
0
Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”