Trudności Lecha z dotarciem na Wyspy Owcze, co przełożyło się na zmianę terminu meczu, mocno utrudniły życie wielu ludziom dookoła. W tym gronie jest choćby grupa kibiców mistrza Polski, która wybrała się w daleką podróż, by wspierać swój zespół. Klub ma zamiar wynagrodzić im te napotkane po drodze komplikacje.
Dla fanów Kolejorza, którzy zdecydowali się pojechać za swoim zespołem wieść o przełożeniu spotkania zdecydowanie nie była korzystna. W końcu już wcześniej mieli wszystko zaplanowane. Chodzi tu o nocleg w hotelu czy bilet powrotny do kraju. Zmiana daty meczu mocno skomplikowała te plany, które trzeba było wywrócić do góry nogami. Mistrz Polski nie pozostanie na to obojętny,
Lech zadeklarował wsparcie kibicom! Grupa kilkudziesięciu najwytrwalszych zostanie wynagrodzona
Oczywiście takie rzeczy jak przedłużenie swojego pobytu, przebukowanie biletów lotniczych, wiązały się dla kibiców z Poznania z dodatkowymi kosztami. Lech postanowił wesprzeć swoich kibiców i po wewnętrznych rozmowach, ale także z samymi zainteresowanymi podjął decyzję, że przeznaczy odpowiednią kwotę, która zrekompensuje fanatykom poniesione straty finansowe.
Ponadto zapał kilkudziesięcioosobowej grupy zostanie dodatkowo wynagrodzony. Każdy z wyjazdowiczów dostanie wejściówkę na najbliższy domowy mecz pucharowy ekipy Nielsa Frederiksena. W przypadku awansu będzie to starcie ze szwajcarskim Thun, a jeśli Lech jednak by sobie nie poradził na Wyspach Owczych, to o Ligę Konferencji powalczy z FC Ryga.
Poza swoimi kibicami Lech w meczu w Thorshavn będzie miał jeszcze dodatkowe wsparcie. Obecna na spotkaniu z mistrzem Wysp Owczych będzie polska marynarka wojenna z niszczyciela ORP Mewa. Marynarze akurat pojawili się w tamtejszym porcie, co Kolejorz postanowił wykorzystać i ugościć ich na meczu, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się Święta Wojska Polskiego.
Liczymy, że grupie fanów Lecha trudy całego wyjazdu zostaną zrekompensowane nie tylko finansowo, ale również dobrą postawą podopiecznych Nielsa Frederiksena, którzy mają za zadanie obronić jednobramkową zaliczkę wywalczoną przed własną publicznością. W spotkaniu rewanżowym zabraknie m.in Terry’ego Yegbe czy Yannicka Agnero, którzy zamiast na Wyspy Owcze polecieli do Afryki załatwiać niezbędne kwestie formalne.
Początek meczu na Wyspach Owczych, którego stawką będzie awans do fazy play-off Ligi Europy, już o 20:00 polskiego czasu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix