Milan znów zadziałał błyskawicznie. Blisko 50 milionów euro na stole!

Marcin Ziółkowski

17 sierpnia 2026, 20:57 • 4 min czytania 0

Reklama
Milan znów zadziałał błyskawicznie. Blisko 50 milionów euro na stole!

Milan tego lata ponownie robi przebudowę, ale liczbę transferów do klubów można policzyć bardzo łatwo. Były do tej pory raptem dwa ruchy przychodzące i to po mocno nieudanej końcówce sezonu i wielu deklaracjach, choćby ze strony Rafaela Leao, którym nie interesuje się nikt z TOP5, a jedynie dwaj stambulscy giganci. Ruben Amorim może póki co liczyć na duże zaufanie ze strony Gerry’ego Cardinale. Portugalczyk jest managerem, więc ma też duży wpływ na transfery.

Reklama

I tym sposobem, kilkadziesiąt godzin po meczu przeciwko jego byłej drużynie we Wrocławiu, dogadano przybycie kolejnego piłkarza.

Diego Moreira wzmocni Milan

Jak informują włoscy dziennikarze, Diego Moreira zostanie wkrótce zawodnikiem Milanu. Są rozbieżności wobec kwoty odstępnego, ale pewnym jest, że Rossoneri wyłożą na reprezentanta Belgii nie mniej niż 40 milionów euro kwoty bazowej. Wielokrotnie padało też zdanie o 50 milionach euro, co sugeruje, że najprawdopodobniej w tych rejonach zakręci się finalna kwota.

Nie licząc w ramach kwoty odstępnego odszkodowania, które Milan płacił za wspomnianego już Leao, będzie to drugi największy transfer w historii Rossonerich i to po… Goncalo Ramosie, także kupionym tego lata. Moreira na ostatnim mundialu w Ameryce Północnej wystąpił w dwóch meczach kadry Czerwonych Diabłów. Mógł się podobać przeciwko Senegalowi. Ostatecznie Belgowie wygrali po niesamowitym comebacku i dogrywce. Był to jeden z najbardziej emocjonujących meczów na turnieju.

Ostatnie dwa lata piłkarz spędził w Strasbourgu, w barwach którego zanotował łącznie 14 asyst na poziomie Ligue 1. Do zespołu z Alzacji przechodził za… jedyne 2 miliony euro. Milan więc znacząco przebija tę kwotę, co mówi sporo o rozwoju belgijskiego talentu.

Reklama

Jak sugeruje czołowe źródło informacji w kontekście Milanu, Ruben Amorim jest zachwycony z tego ruchu. Diego Moreira może bowiem „obskoczyć” trzy pozycje – poza obydwoma wahadłami, także poradzi sobie z rolą ofensywnego pomocnika. Belg przybędzie do Mediolanu 18 sierpnia. Tego dnia w godzinach popołudniowych ma odbyć testy medyczne, a także podpisać kontrakt.

Dla Milanu to trzeci transfer tego lata. Wcześniej za rekordową w historii klubu kwotę Rossoneri pozyskali z PSG Goncalo Ramosa (74 mln euro plus ew. dodatki), a także wzmocnili linię obrony pożądanym od miesięcy w Mediolanie Mario Gilą. Obydwaj piłkarze zagrali ostatnio w towarzyskim meczu we Wrocławiu. Portugalczyk popisał się znakomitym występem, w którym zanotował gola i dwie asysty. Milan był górą, na Tarczyński Arena zwyciężył stosunkiem 4:2, a wrocławska arena wypełniona była po brzegi.

Reklama

Według ostatnich doniesień Milanowi zaoferowano także… Bruno Fernandesa z Manchesteru United – autora asysty przy pierwszej bramce wspomnianego już spotkania rozegranego w Polsce. Ruben Amorim z całą pewnością liczy też na kolejne wzmocnienie do linii obrony, a jego wymarzonym defensorem jest (cóż za zdziwienie!) inny z rodaków, Goncalo Inacio, którego doskonale zna z pracy w Sportingu CP.

Jeśli mowa o transferach wychodzących, trener chciałby się pozbyć Fikayo Tomoriego, Christophera Nkunku czy Youssoufa Fofany. Nie odpowiadają mu bowiem pod względem taktycznym. Nie wiadomo też co z Leao, który musi czuć na plecach oddech świetnego w presezonie Alphadjo Cisse.

Reklama

Pierwsza kolejka z podtekstami

Pierwsze spotkanie Milanu w Serie A odbędzie się na trudnym terenie – na Stadio Olimpico di Grande Torino. Historycznie to jeden z najtrudniejszych meczów sezonu. Rywalem będzie Torino prowadzone przez innego debiutanta w Serie A, Ignazio Abate. Były długoletni prawy obrońca Rossonerich potraktuje ten mecz wyjątkowo.

Trudno będzie tu mówić o braku motywacji na Milan ze strony gospodarzy. Abate odszedł z klubu z roli trenera Primavery Milanu skonfliktowany ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Powodem był brak szans dla syna szwedzkiej gwiazdy, doradcy właściciela klubu z Mediolanu w sprawach sportowych. Z dziennikarskiego obowiązku dodamy, że Maximilian po odejściu Abate radził sobie całkiem przyzwoicie, ale ostatniej wiosny w Ajaksie już było kiepsko. Pozostał na holenderskiej ziemi – trafił na zasadzie transferu definitywnego do AZ Alkmaar.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Maciej Piętak
0
Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”

Maciej Piętak
0
Arbiter z Ekstraklasy na wojnie z Kolegium Sędziów. „Domino ruszyło”