Ekstraklasa 4. Kolejka

Lukas Sadilek 27"
Maksym Khlan 53"
Jordi Sánchez 55"

Panie Gasparik, aleś nam pan zaimponował. Tak zagrać to duża sztuka

Mikołaj Duda

16 sierpnia 2026, 22:44 • 5 min czytania 17

Reklama
Panie Gasparik, aleś nam pan zaimponował. Tak zagrać to duża sztuka

O tym, że Górnik potrafi bardzo dobrze grać w jedenastu, już wiedzieliśmy. Tymczasem zespół Michala Gasparika właśnie udowodnił nam, że nawet bez jednego zawodnika potrafi zagrać tak, że nie ma się do czego przyczepić. Wisła mimo przewagi liczebnej ani przez moment nie miała rzeczywistej przewagi na boisku.

Reklama

W pełnym składzie Górnik potrafi grać widowiskowo, cieszyć oko kibiców swoją grą. Coraz bardziej zaczyna błyszczeć Kacper Urbański, a Peter Federico wciąż pokazuje nowe możliwości techniczne. Jest to jednak na tyle dobrze funkcjonujący zespół, że gdy trzeba się bronić, to będzie to robił w równie imponujący sposób. Michal Gasparik tak poukładał swoją drużynę, że nawet brak jednego zawodnika nie stanowi dla niej najmniejszego problemu.

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 2:1. Zespół Michala Gasparika imponuje na starcie sezonu

Jak mogliśmy się spodziewać i jak oczekiwaliśmy, spotkanie w Zabrzu od początku nie zawodziło. Zresztą, w tym sezonie już zdążyliśmy się przekonać, że mecze z udziałem Wisły Kraków to gwarancja emocji. I tak było również tym razem. Od pierwszych minut działo się naprawdę sporo. Przed doskonałą okazją pod bramką Górnika uratował zespół Ondrej Zmrzly, a chwilę później tym samym po drugiej stronie odpowiedział Alan Uryga.

To jednak przede wszystkim Philipp Schulze sprawił, że przy Roosevelta wciąż czekaliśmy na pierwszego gola. Świetna akcja na skrzydle Freda Duarte, dobre uderzenie głową Jordiego Sancheza i tylko kapitalna interwencja niemieckiego golkipera Zabrzan sprawiła, że wciąż było 0:0.

Z biegiem czasu Górnik zaczął przejmować inicjatywę. Bardzo dobrze prezentował się cały środek pola, sporo z obrońcami rywala walczył Sondre Liseth, a Peter Federico znów kręcił na prawo i lewo. To właśnie skrzydłowy z Dominikany wysłał pierwsze ostrzeżenie. Po bardzo dobrym uderzeniu z rzutu wolnego trochę natrudzić się musiał Marcel Łubik.

Reklama

Przy drugiej sytuacji nie miał już jednak nic do powiedzenia. Na Wiślakach zemścił się mocno niepotrzebny faul Alana Urygi. Spóźniony Kacper Duda nie zdążył do Lukasa Sadilka, a ten, gdy piłka już spadła pod jego nogi, wpakował ją do siatki.

Dla gospodarzy była to mocno komfortowa sytuacja. Mogli oddać przeciwnikom pole gry, nieco się cofnąć i czekać na swoje okazje do kontry. Te się rzeczywiście pojawiały, jednak w kluczowych momentach brakowało dokładności albo zrozumienia. Najlepszą sytuację do podwyższenia wyniku Górnik miał znów po rzucie wolnym, gdy groźnie uderzał Kacper Urbański.

Reklama

A Wisła nie do końca miała pomysł, w jaki sposób zaskoczyć defensywę rywala. Próbowała na różne sposoby, jednak zawsze czegoś brakowało, żeby stworzyć taką naprawdę dogodną okazję. Najlepsza miała miejsce, gdy Ondrej Zmrzly nabił Angela Rodado i piłka przeleciała tuż koło słupka. W każdym razie jeden celny strzał przez 45 minut to było stanowczo za mało.

Czerwona kartka nie zepsuła Górnika. Nawet bez Lisetha radził sobie nienagannie

Tradycja z emocjami musiała zostać podtrzymana, choć w pewnym momencie wydawało się, że już wszystko zaczyna nam się klarować. Bardzo niepotrzebny faul Maisonneuve’a na Lisethcie – mógł nawet skończyć się czerwoną kartką – i kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego wynik podwyższył Maksym Chłań. Chociaż wydaje się, że Marcel Łubik mógł zachować się lepiej.

W każdym razie, mimo że do końca meczu pozostawało jeszcze trochę czasu, można było odnieść wrażenie, że Górnik ma wszystko pod swoją kontrolą. Sporym pechowcem okazał się jednak rozgrywający całkiem niezłe zawody Sondre Liseth. Całkiem przypadkowo uderzył Kacpra Dudę i po drugiej żółtej kartce musiał opuścić boisko. Można się zastanawiać, czy za takie przewinienia powinno pokazywać się kartki, ale dyskusji nie podlega, że Norweg rzeczywiście trafił rywala.

Jakby tego było mało, Górnik dosłownie chwilę wcześniej również miał sporego pecha. Piłka w jakiś dziwny sposób odbiła się od poprzeczki, Pchilipp Schulze kompletnie nie zorientował się w sytuacji, czego nie można powiedzieć o Jordim Sanchezie. Trafił na 1:2 i spodziewaliśmy się, że to nie będzie ostatnie słowo w wykonaniu Wisły.

Reklama

A jednak, z jednej strony zawiedliśmy się, że piłkarze Mariusza Jopa nie byli w stanie podkręcić tempa, ale z drugiej naprawdę byliśmy pod wrażeniem, jak Górnik radzi sobie bez jednego zawodnika. Gospodarze byli niezmordowani. Wręcz wzorowo łatali dziury, które mogłyby powstać przy grze w osłabieniu. Co prawda, po stracie bramki nie przeprowadzili praktycznie żadnego ataku, ale za to w obronie funkcjonowali jak monolit.

Dwóch napastników Wisły było praktycznie odciętych od gry, a szczególnie Josema imponował kolejnymi wygranymi pojedynkami. W przeciwieństwie do stoperów rywala Rafał Janicki czy później Paweł Bochniewicz ustrzegli się większych błędów. Paradoksalnie najlepszą szansę na doprowadzenie do remisu miał Alan Uryga, ale fatalnie spudłował. Właściwie w żadnym momencie nie mieliśmy takiego przekonania, że zaraz ten gol padnie.

Reklama

Naprawdę duże wrażenie robi na nas Górnik. Teraz został poddany trudnemu sprawdzianowi gry w osłabieniu i zdał go bez większych zarzutów. Świetnie ten zespół poukładał Michal Gasparik i zarówno w ofensywie, jak i defensywie można znaleźć wiele pozytywów. Bez gry w pucharach (oczywiście życzymy pokonania AS Monaco) to będzie jeden z głównych kandydatów do mistrzostwa.

4
Schulze
5
Zmrzly
6
Josema
5
Janicki
5
Sáček
6
Bernardo
6
Urbanski
6 +
Sadilek
1
6
Khlan
1
4
Liseth
yellow-card red-card
6
Gonzalez
yellow-card
Damian Sylwestrzak 3

Zmiany:

icon-swap
Pawel Bochniewicz
5
Paulo Bernardo
icon-swap
Erik Prekop
Kacper Urbanski
icon-swap
Erik Janža
Ondrej Zmrzly
icon-swap
Maximilian Dietz
M. Khlan
icon-swap
Patryk Warczak
Michal Sáček

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

Reklama
17 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 16 sierpnia 2026 20:15
Sędzia:
Damian Sylwestrzak

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Świetny debiut Polaków w Lens. Ograli PSG w starciu o Superpuchar!

Braian Wilma
0
Świetny debiut Polaków w Lens. Ograli PSG w starciu o Superpuchar!
Ekstraklasa

Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa

Braian Wilma
0
Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa

Braian Wilma
0
Prośby Kroczka zostaną wysłuchane? Nowy stoper w drodze do Rakowa