Reprezentant Polski: Legia to główny kandydat do tytułu

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

11 sierpnia 2026, 08:56 • 2 min czytania 31

Reklama
Reprezentant Polski: Legia to główny kandydat do tytułu

Był zawodnikiem Legii w latach 2020-2024. Później występował w Atlancie w lidze MLS, a obecnie jest graczem duńskiego Brondby. Bartosz Slisz udzielił wywiadu serwisowi Stolica Sportu. Pomocnik reprezentacji Polski mówi w nim o szansach Legii na mistrzostwo Polski w sezonie 2026/2027. Patrzy na to optymistycznie i tłumaczy, dlaczego. 

Reklama

Slisz w obecnym sezonie ligi duńskiej rozegrał dla Brondby dwa spotkania i strzelił jednego gola. Trafił do siatki w spotkaniu z Aarhus (1:1) – drużyną, która w eliminacjach Ligi Mistrzów wyeliminowała Lecha Poznań. Piłkarz nie ukrywa, że choć od 2024 roku występuje za granicą, śledzi uważnie rozgrywki Ekstraklasy, a przede wszystkim spotkania Legii Warszawa, która w trzech meczach tego sezonu uzbierała siedem punktów. Po pokonaniu 1:0 Pogoni Szczecin i 3:1 Zagłębia Lubin zremisowała 1:1 w Kielcach z Koroną.

Bartosz Slisz o Legii Warszawa: To główny kandydat do mistrzostwa Polski

Legia będzie bardzo mocna. Styl Marka Papszuna różni się od tego, do którego kibice byli przyzwyczajeni za poprzednich trenerów. To szkoleniowiec, który przywiązuje ogromną wagę do dyscypliny w defensywie. Jeśli zawodnik nie realizuje założeń, może mieć problem z grą. Jednocześnie jego drużyny są nastawione przede wszystkim na wygrywanie – ocenia pomocnik w wywiadzie.

I dodaje: –  Legia ma na tyle dużo jakości, że potrafi stworzyć sobie kilka sytuacji w każdym spotkaniu (…) Uważam, że jest głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Polski. Mocna defensywa i jakość w ofensywie to bardzo solidne fundamenty.

Slisz wypowiedział się również na temat reprezentacji Polski. Zawodnik nie ukrywa, że ma duże ambicje i czuje się mocny na pozycji defensywnego pomocnika.

Reklama

Chcę być podstawowym zawodnikiem reprezentacji. Myślę, że w ostatnim meczu z Nigerią, kiedy zagraliśmy trójką pomocników w środku pola, wyglądało to naprawdę obiecująco. Na pozycji numer sześć mogę dać drużynie więcej zabezpieczenia i pozwolić naszym „ósemkom” czy „dziesiątkom” na większą swobodę. Uważam, że w meczach barażowych trochę brakowało zawodnika, który kontrolowałby środek pola i asekurował linię obrony – ocenił.

Fot. Newspix.pl 

31 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Widzew z komunikatem ws. Wiśniewskiego. „Człowiek ze stali”

Jan Broda
13
Widzew z komunikatem ws. Wiśniewskiego. „Człowiek ze stali”