Tak jak w ostatnich dniach informowaliśmy na Weszło, kwestią dni, a być może nawet godzin, jest transfer Tamara Svetlina. Teraz potwierdził to dyrektor sportowy Korony, który odniósł się również do zainteresowania Słoweńcem, jakie wyrażał Lech. Kolejorz rzeczywiście podjął próbę sprowadzenia 25-latka, ale jego oferta była zbyt niska.
W przedmeczowej rozmowie na antenie Canal Plus głos na temat odejścia lidera linii pomocy z zespołu Jacka Zielińskiego zabrał dyrektor sportowy Paweł Golański. Jest bardzo zadowolony z kwoty, jaką za Tamara Svetlina zapłaci francuskie St. Etienne. Jak podawaliśmy na Weszło, pobity zostanie rekord transferowy Kielczan, którzy za swojego zawodnika zainkasują około trzech milionów euro.
– Tamar jedną nogą jest już w innym klubie zagranicznym. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, że jest to St. Etienne. Pożegnał się z nami wszystkimi, byliśmy na to przygotowani, bo rozmawialiśmy z nim przed rozpoczęciem tego sezonu. Zdajemy sobie sprawę, że jak pojawiają się oferty, to piłkarz o tym myśli i chce spróbować czegoś nowego. Przyszedł do nas i powiedział, że jak będzie dobra oferta – również dla klubu – to jak najbardziej chciałby z niej skorzystać.
– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam [kwoty transferu oscylującej na trzy miliony euro], ale naprawdę jesteśmy zadowoleni. Uważam, że dla klubu było to niezwykle opłacalne. Trzeba jasno powiedzieć, że jeśli dochodzi do takich zaawansowanych rozmów, że piłkarz chce, to my też jako klub musimy się dobrze w stosunku do tego piłkarza zachować. Skoro byliśmy zadowoleni z kwoty transferowej, to siłą rzeczy Tamar zmieni klub – przyznał Golański na antenie Canal Plus.
Svetlin mógł trafić do Lecha Poznań. „Oferta nie satysfakcjonowała właściciela Łukasza Maciejczyka”
Dyrektor sportowy Korony poruszył też temat niedoszłego transferu Słoweńca do mistrza Polski. Lech, szukając wzmocnienia do środka pola, zainteresował się liderem ligowego rywala. Władze klubu z Poznania były gotowe zaoferować nieco ponad milion euro, a sam piłkarz publicznie w słoweńskich mediach deklarował, że z wielką chęcią przeniósłby się na Bułgarską.
Golański potwierdził, że były prowadzone rozmowy, ale oferta była zbyt niska, by właściciel klubu Łukasz Maciejczyk ją zaakceptował. Po czasie dyrektor sportowy kieleckiego klubu cieszy się, że transfer Słoweńca do Poznania nie doszedł do skutku.
– Rozmawialiśmy [z Tomaszem Rząsą], później te rozmowy przeszły na najwyższy szczebel, a więc właścicielski. Natomiast to nie była oferta, która satysfakcjonowała Koronę Kielce i właściciela Łukasza Maciejczyka. No i wyszło po naszemu, mówiąc krótko. Opłacało się wytrzymać ciśnienie. Łukasz Maciejczyk od samego początku mówił jasno, że ta kwota, która była proponowana go nie interesowała. Zaprocentowało.
Zgodnie z naszymi doniesieniami do zespołu Nielsa Frederiksena w końcu dołączy nowy pomocnik, a będzie nim doskonale znany z gry w Rakowie Częstochowa Gustav Berggren. Z kolei Svetlin swoją karierę będzie kontynuował we francuskim St. Etienne, występującym na drugim poziomie rozgrywkowym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix