Ekstraklasa 3. Kolejka

Angel Rodado 14"
Jordi Sánchez 36"
Saïd Hamulic 28"

Wisła lepsza od Wisły. Bohaterami dwaj Hiszpanie

Maciej Piętak

07 sierpnia 2026, 22:49 • 4 min czytania 12

Reklama
Wisła lepsza od Wisły. Bohaterami dwaj Hiszpanie

Wisła Kraków wyrasta nam pomału na zespół, którego mecze trzeba zaznaczać jakimś zakreślaczem. W końcu aż szkoda byłoby opuścić spotkania z udziałem najlepszej ofensywy i zarazem najgorszej defensywy w lidze. W piątkowy wieczór byliśmy świadkami „futbolu na tak”, a mecz mogła wygrać również druga Wisła, ale w swoich szeregach miała Marcusa Haglinda-Sangre.

Reklama

Wisła Kraków – Wisła Płock. Antybohater ze Szwecji

Szwedzki obrońca dopiero co podpisał nowy kontrakt z Nafciarzami i nie była to przesadnie zaskakująca informacja. Ba, kibice płockiej ekipy byli bardzo zadowoleni z tej decyzji i trudno się dziwić – 31-latek był w końcu współtwórcą drugiej najlepszej defensywy w lidze w poprzednim sezonie.

Piątkowy mecz Haglindowi-Sangre jednak totalnie nie wyszedł:

  • Po jego pechowej interwencji padła bramka dla Wisły Kraków.
  • Ostro wszedł w nogi Jordiego Sancheza, co mogło (może i powinno) skutkować nawet czerwoną kartką za przerwanie DOGSO.
  • Przegrał pojedynek z Jordim Sanchezem, po którym Hiszpan strzelił gola.

I to wszystko w pierwszej połowie. Mimo to trener Adam Majewski zmienił w przerwie innego stopera, Marcina Flisa. Trochę szok.

Tym bardziej że ściągnięty latem stoper już w drugiej minucie mógł otworzyć wynik, ale jego strzał głową był zbyt mało dokładny. Był to jednak wstęp do bardzo intensywnego pierwszego kwadransa.

Reklama

Momentami trudno było nadążać za zawodnikami obu Wiseł. Dość powiedzieć, że w trzynastej minucie oglądaliśmy celny strzał Hamulicia, a pięć sekund później już byliśmy w polu karnym Płocczan, bo tak szybko Łubik obsłużył świetnym podaniem Duarte. Portugalczyk został jednak zablokowany.

Podobnie jak niedługo potem Krzyżanowski, który znalazł się przed polem karnym Leszczyńskiego. Do odbitej piłki dopadł jednak Rodado, który z pomocą wcześniej wspomnianego Szweda strzelił pierwszego gola w Ekstraklasie.

Reklama

Uryga raz na wozie, raz pod wozem

Po golu Wisła Kraków zyskała względną kontrolę, Marcel Łubik nie miał zbyt wiele pracy. Po raz kolejny jednak w tym sezonie gracze Białej Gwiazdy sami sobie wsadzili kij w szprychy. Podobnie jak z Piastem Gliwice, zaczęło się od straty Kacpra Dudy, choć trudno tu nie docenić rewelacyjnego czytania gry ze strony Daniego Pacheco, który następnie popisał się kapitalnym podaniem w kierunku Saida Hamulicia.

Napastnik Nafciarzy miał sporo czasu, wszak Alan Uryga nie był zainteresowany doskokiem do rywala, wykorzystał sytuację sam na sam i doprowadził do wyrównania. Mógł odetchnąć z ulgą, bo to było jego siódme uderzenie w tym sezonie, ale jednocześnie dopiero pierwsze trafienie.

Reklama

Nie minęło dziesięć minut, a miejscowi wrócili na prowadzenie. Uryga odkupił swoje winy, notując asystę, choć lwią część pracy wykonał Jordi Sanchez, wygrywając starcie z Haglindem-Sangre i zdobywając bramkę. Zaskakiwać może bierność reszty zawodników płockiej Wisły, którzy stanęli, spodziewając się odgwizdania przewinienia. Protesty na nic się zdały – sędzia Raczkowski uznał gola.

W drugiej połowie goście dążyli do wyrównania, lecz brakowało konkretów. Dłużej utrzymywali się przy piłce, ale potrzebowali aż trzydziestu minut na oddanie pierwszego celnego strzału po zmianie stron. Sytuację Płocczanom sprezentował… Jordi Sanchez, zagrywając wprost pod nogi Saida Hamulicia, jednak ten uderzył z dystansu w sam środek i Łubik jakoś sobie poradził.

Reklama

Ta sytuacja doskonale oddaje to, co działo się w drugiej części. Z każdą kolejną upływającą minutą miejscowym przytrafiało się coraz więcej strat, tyle że Nafciarze kompletnie nie potrafili tego wykorzystać. Tu trzeba z kolei docenić Alana Urygę, który miał mnóstwo udanych interwencji, choć jego krytycy i tak będą mu wypominać zachowanie z 28. minuty.

Ostatecznie Wisła Kraków dowiozła zwycięstwo do końca, choć prosiła się o kłopoty. W samej końcówce słupek obił jeszcze Marcin Kamiński. Z drugiej strony Biała Gwiazda mogła zamknąć mecz, ale swoich szans nie wykorzystali Jordi Sanchez i Rafał Mikulec.

Podsumowując, spędziliśmy przyjemny wieczór z obiema Wisłami. I sądzimy, że nie po raz ostatni.

Wisła Kraków – Wisła Płock 2:1 (2:1)

  • 1:0 – Angel Rodado 14′
  • 1:1 – Said Hamulić 28′
  • 2:1 – Jordi Sanchez 36′
6
Lubik
3
Krzyzanowski
4
Maisonneuve
6
Uryga
1
yellow-card
6
Lelieveld
5
Duda
5
Ertlthaler
3
Bozic
7 +
Rodado
1
3
Duarte
6
Sanchez
1
Paweł Raczkowski 2

Zmiany:

icon-swap
Maciej Kuziemka
5
Marko Bozic
icon-swap
James Igbekeme
Angel Rodado
icon-swap
Rafal Mikulec
Frederico Duarte
icon-swap
Ervin Omic
Kacper Duda

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

Fot. Newspix

12 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
piątek, 07 sierpnia 2026 20:30
Sędzia:
Paweł Raczkowski

Najnowsze

Reklama
La Liga

Hit transferowy Liverpoolu. Na Anfield trafi gracz Barcelony

Kacper Korpak
0
Hit transferowy Liverpoolu. Na Anfield trafi gracz Barcelony

Ekstraklasa

Reklama