Interesujące i mimo wszystko zaskakujące doniesienia z Krakowa. Działający do niedawna w tandemie z Muratem Colakiem działacz odchodzi z zarządu Cracovii. Dotychczasowy wiceprezes Pasów, David Amdurer, ustąpił ze stanowiska, o czym w swoim komunikacie poinformował klub.
To o tyle zaskakujące informacje, że Amdurer uznawany jest za zaufanego człowieka Roberta Platka, właściciela Cracovii. Do zarządu klubu wszedł w styczniu tego roku i trochę już w Krakowie przeżył. Teraz, zgodnie z treścią komunikatu, sam rezygnuje z dalszej pracy dla Pasów.
Klub Sportowy Cracovia informuje, że David Amdurer podjął decyzję o ustąpieniu ze stanowiska wiceprezesa Zarządu i kończy pracę w strukturach klubu, aby podjąć nowe wyzwania zawodowe.
Dziękujemy Davidowi za jego zaangażowanie i życzymy sukcesów w kolejnych przedsięwzięciach… pic.twitter.com/GUzwmKwLg7
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) August 5, 2026
Wiceprezes Cracovii odchodzi. „Podjął decyzję o ustąpieniu”
– Klub Sportowy Cracovia informuje, że David Amdurer podjął decyzję o ustąpieniu ze stanowiska wiceprezesa Zarządu i kończy pracę w strukturach klubu, aby podjąć nowe wyzwania zawodowe – czytamy. – Dziękujemy Davidowi za jego zaangażowanie i życzymy sukcesów w kolejnych przedsięwzięciach zawodowych i osobistych.
Tym samym z powołanego siedem miesięcy temu trzyosobowego zarządu ostał się już tylko Murat Colak. Nie ma już Elżbiety Filipiak, dalekiej do bliskiej relacji z urzędującym prezesem od wybuchu „afery działkowej”. Teraz odchodzi Amdurer. W zarządzie sporo się zatem dzieje. W dość krótkim – jak na tak ważny organ spółki – czasie.
Koncert kością niezgody?
Poszukując odpowiedzi na tak nagłe rozstanie Amdurera z Cracovią dotarliśmy do informacji, które mogą tłumaczyć odejście wiceprezesa. Zgodnie z naszymi ustaleniami wszystkiemu winny jest… koncert. A właściwie jego brak. Podczas niedawnego meczu jubileuszowego organizowanego przez Cracovię z okazji 120-lecia istnienia klubu swój występ miała dać też brytyjska grupa Faithless, ale wydarzenie nie doszło do skutku. W innym komunikacie władze Pasów przepraszały kibiców za nagłą zmianę planów i wygląda na to, że to właśnie ona miała doprowadzić do rezygnacji Amdurera.
Działacz miał być bowiem żywo zaangażowany w zorganizowanie koncertu, ale jego potencjalne koszty okazały się dla klubu zbyt duże. Decyzja o odwołaniu imprezy podjęta ostatecznie przez prezesa Colaka – z którą wiceprezesowi trudno było się pogodzić – sprawiła, że Amdurer postanowił zakończyć swoją pracę przy Kałuży.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix