Kanye West „wyśle” Kajrat Ałmaty na długą wycieczkę

Marcin Ziółkowski

05 sierpnia 2026, 16:26 • 3 min czytania 1

Reklama
Kanye West „wyśle” Kajrat Ałmaty na długą wycieczkę

W ubiegłym roku gościli na swojej europejskiej drodze Real Madryt i śledziła ich cała Europa. Po raz pierwszy dostali się do fazy głównej europejskich rozgrywek. Teraz przeszkodzi im w tym trochę… Kanye West. Amerykańska gwiazda z uwagi na koncert zmusiła jedną z drużyn do dalekiej relokacji celem rozegrania jednego domowego spotkania w rozgrywkach kontynentalnych. A po pierwszym meczu potrzeba odrobić jednobramkową stratę.

Reklama

CZYTAJ NASZ REPORTAŻ Z KAZACHSTANU!

Gwiazda, a nie domowy mecz. Kajrat czeka długa podróż

Kanye West miał czasem do czynienia z futbolem w swojej wieloletniej karierze. W jednym ze swoich utworów wykorzystał śpiewy kibiców Interu Mediolan. Tych najzagorzalszych, z Curva Nord. Wszystko to w utworze „Carnival”. Pojawił się on też w lutym 2024 roku na Stadio Giuseppe Meazza wraz z partnerką, mając na twarzy kominiarkę. Kanye West oglądał starcie Ligi Mistrzów pomiędzy Interem i Atletico Madryt.

Amerykański raper i jego trasa koncertowa nieco wpędziły w kłopoty zespół Kajratu. Kazachowie swoje mecze rozgrywają na arenie w Ałmatach, ale z uwagi na występ supergwiazdy (14 sierpnia) właśnie na tym stadionie, zmuszeni zostali do zmiany lokalizacji rewanżowego meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Starcie we wtorek 11 sierpnia, w którym to Kajrat podejmie mistrza Bułgarii, a więc drużynę Lewskiego Sofia odbędzie się nie na Stadionie Centralnym w Ałmatach, a na raptem siedmiotysięcznej Turkistan Arenie. Problem w tym, że oznacza to de facto… 800-kilometrową podróż na (w teorii) domowy mecz. To rejon, z którego blisko do Uzbekistanu. Bułgarzy wygrali pierwszy mecz 1:0.

Reklama

To spore wyzwanie dla drużyny z Kazachstanu, która w sezonie 2025/26 awansowała do fazy ligowej Ligi Mistrzów. W ostatniej rundzie eliminacji po dwóch bezbramkowych remisach Kajrat wygrał rzuty karne z Celtikiem Brendana Rodgersa.

Reklama

Do tego, Kazachowie rozegrali wtedy wszystkie cztery rundy eliminacyjne, a „w nagrodę” zmierzyli się w głównej części rozgrywek choćby z Realem Madryt u siebie czy Interem Mediolan na wyjeździe. Kajrat zajął ostatnie, 36. miejsce w fazie ligowej (bilans remisu i siedmiu porażek, w bramkach 7:22), ale ta przygoda będzie zapamiętana przez wielu.

Choćby z uwagi na podróże. Jak wyliczył włoski portal Cronache di Spogliatoio, Kajrat w ubiegłym sezonie w fazie ligowej przebył dystans blisko 45 tysięcy kilometrów. To więcej niż wynosi jedno okrążenie wokół Ziemi.

Kanye West nie jest jedyny. Ostatnio „przeszkadzał” Pitbull

To nie pierwsza taka sytuacja w tej edycji Ligi Mistrzów, kiedy to jeden z zespołów musi przenieść się z organizacją meczu na inny obiekt przez koncert muzyczny. Niedawno taki problem miał Żalgiris Kowno, którego trenerem jest doskonale znany polskim kibicom Żeljko Sopić. W ubiegłym sezonie był opiekunem Widzewa, ale szybko pożegnał się z posadą.

Reklama

Na drodze stanął mu koncert Pitbulla rozgrywany na stadionie w Wilnie. Największy tego typu obiekt na Litwie jest częstą areną wydarzeń kulturalnych i sportowych, a jeśli jakieś gwiazdy mają zawitać do tego kraju to właśnie na stadion im. Dariusa i Girenasa. Jak to ujął trener z Chorwacji, „ma być koncert jakiegoś psa, ale nie chcę wchodzić w szczegóły”.

Na szczęście Pan Światowy czy jak kto woli Mister 305 – nie przeszkodził Sopiciowi w awansie do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W rewanżu Żalgiris pokonał na stadionie w Janowie (około 30 kilometrów dalej) KI Klaksvik 1:0.

Reklama

Farerczycy 6 sierpnia przybędą do Poznania celem rozegrania spotkania eliminacji Ligi Europy przeciwko Lechowi Poznań. Kolejorz został ostatnio ukarany kilkoma sankcjami, w tym grzywną 65 tysięcy euro.

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Dzieje się w gabinetach Cracovii. Wiceprezes odchodzi przez… koncert? [NEWS]

15
Dzieje się w gabinetach Cracovii. Wiceprezes odchodzi przez… koncert? [NEWS]

Liga Mistrzów

Reklama