Rewelacja MŚ bez trenera. Odszedł do niedawnego mistrza kraju

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 sierpnia 2026, 09:11 • 4 min czytania 1

Reklama
Rewelacja MŚ bez trenera. Odszedł do niedawnego mistrza kraju

Na mundialu nie dał się pokonać późniejszym złotym medalistom, a obrońcy tytułu i późniejsi finaliści potrzebowali dogrywki, by wyrzucić jego zespół za burtę. Przegrany ostatecznie z Argentyną mecz okazał się ostatnim – przynajmniej na razie – dla Republiki Zielonego Przylądka ze swoją legendą na ławce. Architekt sukcesów tej reprezentacji podpisał kontrakt z rosnącym afrykańskim klubem.

Reklama

Historyczny uczestnik MŚ

Na ostatnim mundialu mieliśmy czterech debiutantów. Wśród nich była zamieszkiwana przez raptem pół miliona ludzi Republika Zielonego Przylądka. Pod względem liczby ludności był to trzeci najmniejszy uczestnik w historii mistrzostw świata. Cabo Verde wyprzedzają jedynie Curacao (ok. 156 tys. mieszkańców) i Islandia (ok. 350 tys.), która na mundial pojechała w 2018 roku. Republika Zielonego Przylądka została też drugim najmniejszym uczestnikiem MŚ w historii pod względem powierzchni (4 tys. km kw.). Wyprzedza ją tylko Curacao (444 km kw.).

Historyczny sukces kraj zbliżony populacją do Poznania osiągnął pod wodzą Bubisty. 28-krotny reprezentant kraju stanowisko selekcjonera przejął w styczniu 2020 roku. Wcześniej przez łącznie siedem lat pełnił w reprezentacji rolę asystenta. Kadencję zaczął od awansu na Puchar Narodów Afryki. Jego zespół awansował do fazy pucharowej, ale od razu po wyjściu z grupy nie dał rady późniejszemu zwycięzcy turnieju – Senegalowi. Dwa lata później podopieczni Bubisty w Wybrzeżu Kości Słoniowej przebili osiągnięty podczas imprezy w Kamerunie wynik.

Reklama

Sprawili ogromną sensację

Dotarli do ćwierćfinału, co było wyrównaniem rekordu z 2013 roku. Wtedy jednak faza pucharowa zaczynała się od tego etapu. Mauretania została pierwszą i jedyną jak dotąd reprezentacją, którą Cabo Verde pokonało w fazie pucharowej Pucharu Narodów Afryki. Gracze Bubisty przeszli przez turniej niepokonani, gdyż z RPA odpadli dopiero po karnych. W grupie zdobyli zaś siedem punktów – pięć więcej od Ghany i cztery więcej od ówczesnego wicemistrza kontynentu, Egiptu. Tylko z „Faraonami” nie zdołali wygrać (2:2). Ghanę pokonali natomiast 2:1.

Na ostatni Puchar Narodów Afryki zakwalifikować się nie udało, ale za to miał miejsce historyczny awans na mundial. Tam Cabo Verde jako piąty zespół w historii, a pierwszy w XXI wieku, awansował do fazy pucharowej remisując wszystkie mecze w grupie. Zremisowało po 0:0 z Arabią Saudyjską i przede wszystkim z późniejszym złotym medalista, Hiszpanią. W międzyczasie z Urugwajem było 2:2. W podstawowych 90 minutach nie przegrali również z Argentyną. Obrońcy tytułu i późniejsi finaliści wyeliminowali debiutanta dopiero po dogrywce.

Reklama

Wraca do piłki klubowej

Jak się wkrótce okazało, mecz z „Albicelestes” był dla Bubisty ostatnim – przynajmniej na razie – w roli selekcjonera Cabo Verde. Dokładnie miesiąc po odpadnięciu z mundialu 56-latek podpisał dwuletni kontrakt z niedawnym mistrzem Maroka – RS Berkane. Klub z północy kraju w 2028 roku będzie obchodzić 90-lecie istnienia, ale dopiero w 2025 roku zdobył pierwsze w swojej historii mistrzostwo kraju. Wcześniej na koncie miał trzy krajowe puchary, trzy Puchary Konfederacji, czyli afrykańskiego odpowiednika Ligi Europy, oraz Superpuchar Afryki.

Wybrany w 2025 roku najlepszym trenerem na kontynencie Bubista zagranicznej pracy podjął się pierwszy raz od 24 lat. W sezonie 2002/03 był piłkarzem portugalskiego Estorilu. Wcześniej sześć lat spędził w Angoli i rok w hiszpańskim Badajoz. Po zakończeniu piłkarskiej kariery prowadził cztery kluby ze swojego kraju. Dwukrotnie pełnił funkcję trenera Academiki do Mindelo, w latach 2018-19 prowadził Batuque, w latach 2015-16 Sporting Praia, a w latach 2012-13 CS Mindelense. Z tym ostatnim klubem sięgnął po mistrzostwo kraju.

Reklama

Pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera „Niebieskie Rekiny” rozegrają 23 września. Wyjazdem do Mali zaczną zmagania w eliminacjach do Pucharu Narodów Afryki. W tym samym miesiącu Berkane, które w minionym sezonie zostało wicemistrzem kraju, rozpocznie eliminacje do afrykańskiej Ligi Mistrzów. Sezon ligowy dla „Orange Boys” rozpocznie się natomiast w październiku. O nowym klubie Bubisty niedawno było głośno z uwagi na możliwość „kradzież” Vozinhi. Ostatecznie bramkarz Cabo Verde wylądował tam, gdzie miał – w chilijskim Colo-Colo.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama