Już w tym tygodniu Jagiellonia rozpocznie zmagania na arenie międzynarodowej w tym sezonie. W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z Glasgow Rangers. Chociaż na papierze to Szkoci uchodzą za faworyta tej rywalizacji, to spore problemy w ich szeregach sprawiają, że to może nie być takie oczywiste. Trener ekipy z Wysp Brytyjskich będzie miał spory ból głowy przed starciem z kapelą Adriana Siemieńca.
Jagiellonia po ostatnim sezonie straciła choćby Afimico Pululu, Bartłomieja Wdowika czy Bartosza Mazurka, jednak wygląda na to, że problemy, z jakimi mierzy się Adrian Siemieniec, to nic w porównaniu do sytuacji, jaką w swoim zespole ma trener najbliższego rywala Jagi. Derek Mclnnes może mieć problem nawet z wykombinowaniem duetu środkowych obrońcy.
Opłakana sytuacja Glasgow Rangers. To szansa dla Jagiellonii?
Jak donosi portal Daily Record, Derek Mclnnes, który od początku obecnych rozgrywek przejął stery w ekipie z Glasgow, zdecydowanie nie ma najłatwiejszego początku pracy w nowym klubie. Przed dwumeczem trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy z Jagiellonią zmaga się z wieloma problemami kadrowymi, a przede wszystkim dotyczą one środka obrony.
Jest realna możliwość, że Szkoci do starcia z Jagą podejdą nawet bez dwóch nominalnych stoperów gotowych do gry. Jedynym środkowym obrońcą, który na ten moment może wystąpić przeciwko piłkarzom Adriana Siemieńca jest 24-letni reprezentant Nigerii Emmanuel Fernandez.
W ostatnim spotkaniu ligi szkockiej z Dundee (remis 1:1) urazu nabawił się Ben Godfrey, który jeszcze musi przejść dokładne badania, ale i tak zakładając optymistyczny scenariusz, to na boisko będzie mógł wrócić za 2-3 tygodnie, czyli na Jagiellonię i tak się nie wykuruje. Z kolei poza kadrą znajduje się John Souttar, który jest o krok od zmiany barw klubowych.
Do nowych kolegów nie może za to dołączyć Olwethu Makhanya. Południowoafrykański stoper pozyskany za trzy miliony funtów zmaga się z problemami proceduralnymi. Najprościej mówiąc, czeka na przyznanie wizy i wiele wskazuje na to, że opuści najbliższy dwumecz europejskich pucharów. Trener Rangersów głośno domaga się dwóch nowych zawodników na tę pozycję, jednak póki co, nie ma ich na horyzoncie.
Daily Record pisze, że Rangersi mogą mieć problem z zestawieniem partnera w obronie dla Emmanuela Fernandeza na mecz z Jagiellonią.
Ben Godfrey podczas ostatniego meczu opuścił boisko z urazem i prawdopodobnie wypadnie na 2-3 tygodnie. Olwethu Makhanya, który został niedawno… pic.twitter.com/DIp190WMdu
— Jakub Śliżewski (@jakub_slizewski) August 2, 2026
Daily Record pisze, że Mclnnes na środku defensywy najprawdopodobniej postawi na Dujona Sterlinga lub Rossa McCroriego, czyli któregoś z prawych obrońców. Niezależnie który z nich zostanie mianowany stoperem na spotkanie przy Słonecznej, mamy nadzieję, że nie będzie w stanie zatrzymać rozpędzonego Niki Preleca, który ma na koncie dwa trafienia w dwóch pierwszych meczach sezonu.
W każdym razie środek obrony to nie jedyne zmartwienie trenera Rangersów. Z klubem już pożegnał się choćby Oliver Antman, a pod znakiem zapytania stoi przyszłość m.in. Nico Raskina. Po występach na mundialu wzbudza spore zainteresowanie wśród większych klubów. Szykujących się odejść jest jednak znacznie więcej.
Pierwszy mecz pomiędzy Glasgow Rangers a Jagiellonią już szóstego sierpnia przy Słonecznej. Pierwszy gwizdek arbitra o 18:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix