Wielką burzę wywołują plany Gianniego Infantino, który udziały w mistrzostwach świata – jak to w ogóle brzmi – chce sprzedawać prywatnym inwestorom. Swój ostry sprzeciw wyrazili już szefowie FIFA, teraz głos zabiera także CONCACAF. Kolejna federacja kategorycznie sprzeciwia się szalonym planom szefa FIFA.
A więc wojna. UEFA grozi Infantino bojkotem!
Sprzeciw jest ostry, bo i pomysł Infantino zdaje się przekraczać jakiekolwiek granice dobrego smaku. UEFA grozi bojkotem, a CONCACAF „wyraża zaniepokojenie”. Stanowisko federacji prezentuje Ben Jacobs.
🚨 Concacaf statement on the proposed FIFA Forward Enterprise.
“Concacaf was only made aware of this matter through media reports and, subsequently, via a media release.
„We are deeply concerned by the lack of due process.
„We share the disappointment of many within our region…
— Ben Jacobs (@JacobsBen) July 29, 2026
Idiotyczny pomysł Infantino. Szybko go porzuci?
– Jesteśmy głęboko zaniepokojeni brakiem należytego procesu. Dzielimy rozczarowanie wielu osób w naszym regionie i w świecie futbolu tym, że ten plan został opracowany i upubliczniony przed jakąkolwiek dyskusją z odpowiednimi organami zarządzającymi i interesariuszami. Jako liderzy w futbolu jesteśmy też opiekunami tego sportu. Wspólnie FIFA i poszczególne konfederacje są odpowiedzialne za działanie zawsze w najlepszym interesie piłki nożnej.
– Każda decyzja, którą podejmujemy, musi być kierowana przez dobre zarządzanie, solidne procesy i długoterminową opiekę. To jest rama, w której działa CONCACAF. Ufamy, że wszyscy w rodzinie FIFA będą działać w ten sam sposób – czytamy.
W języku eleganckim, korporacyjnym, jest to wyjątkowo konkretne stanowisko. CONCACAF nie godzi się na zmiany, które Infantino wprowadzać chce w sposób wręcz autorytarny, bez jakiejkolwiek konsultacji z pozostałymi ośrodkami mającymi sporo do powiedzenia w futbolu. Jasne, FIFA jest ze wszystkich decydentów największa. Ale nawet ona nie może sobie pozwolić na wszystko. I tego dotyczy ten sprzeciw.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix