Haditaghi uderza w Masłowskiego. „Znaj swoje miejsce”

Kacper Korpak

28 lipca 2026, 14:05 • 3 min czytania 40

Reklama
Haditaghi uderza w Masłowskiego. „Znaj swoje miejsce”

Ciągle iskrzy na linii Pogoń – Widzew po transferze Darko Czurlinowa. W Łodzi wciąż nie mogą uwierzyć, że nie udało im się dopiąć transferu. Pogoń natomiast szczyci się klasycznym podebraniem zawodnika ligowemu rywalowi na ostatniej prostej. Oczywiście najjaśniejszą postacią w tej sprzeczce jest Alex Haditaghi. Tym razem właściciel Pogoni udostępnił w mediach społecznościowych prywatną rozmowę z Łukaszem Masłowskim. 

Reklama

„Znaj swoje miejsce i pozycję”

Haditaghi opublikował na swoim koncie na portalu X wiadomość, jaką otrzymał od Łukasza Masłowskiego. Przyszły – dopiero od 10 sierpnia – dyrektor pionu sportowego Widzewa Łódź zasugerował właścicielowi Pogoni, że w życiu liczy się coś więcej niż tylko pieniądze. Dodał również, że zobaczymy w przyszłości, gdzie znajdzie się Pogoń z Czurlinowem, a gdzie jego Widzew.

Właściciel Pogoni odebrał te słowa jako personalny atak i stwierdził, że odpowie Masłowskiemu publicznie. Poniżej odpowiedź Haditaghiego:

Reklama

– Jeśli ty lub ktokolwiek inny z Widzewa chce oficjalnie komunikować się z Pogonią Szczecin, powinieneś skontaktować się z moim dyrektorem generalnym, Tanem Keslerem, za pośrednictwem odpowiednich profesjonalnych kanałów. Znaj swoje miejsce i pozycję, zrozum strukturę i ją szanuj – Haditaghi do Masłowskiego

Haditaghi i ważne pytania

W swoim oświadczeniu Haditaghi zadaje kilka bardzo ciekawych pytań. Szczerze mówiąc można byłoby się z nimi w 100% zgodzić. Jest jednak tylko jedno „ale” – właściciel Pogoni kieruje je do przedstawicieli Widzewa, a nie samego siebie.

– Dlaczego tyle dramatu? Dlaczego tyle sensacyjnych historii, publicznych oświadczeń i emocjonalnych postów?

Jeśli mówimy o przepychankach medialnych, sensacyjnych historiach i emocjonalnych postach, to raczej nikt nie zabierze pierwszego miejsca Haditaghiemu. Jego pierwszą ligową ofiarą była Cracovia. Właściciel Pogoni szukał za wszelką cenę konfrontacji z Pasami – historia zakończyła się dopiero pod koniec poprzedniego sezonu, gdy po meczu w Krakowie Haditaghi przeprosił całą społeczność Cracovii za swoje zachowanie.

Reklama

Tym razem padło na Widzew. Jasne, podebranie Łodzianom Czurlinowa to ruch spektakularny. Jednak faktycznie, po co tyle dramatu? Zamiast „prężenia muskułów” w Internecie, może lepiej poczekać na występy skrzydłowego w lidze? Niech to sam Czurlinow udowodni, że ten transfer to faktycznie prawdziwy majstersztyk.

Jedno jest pewne. Alex Haditaghi z pewnością dodaje kolorytu naszej lidze, a bez niego potyczek między gabinetami ekstraklasowych drużyn byłoby kilkukrotnie mniej. Była Cracovia, jest Widzew, pytanie kto zostanie kolejną „ofiarą” prezesa klubu ze Szczecina…

Reklama

Fot. Newspix

 

40 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Kacper Korpak
19
Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”