Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Kacper Korpak

23 lipca 2026, 19:36 • 3 min czytania 3

Reklama
Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Przez lata Kamil Glik był jednym z symboli reprezentacji Polski. Grał na wielkich turniejach i należał do najbardziej doświadczonych zawodników w historii kadry. Teraz, gdy jego kariera zbliża się do końca, wciąż nie wiadomo, czy doczeka się oficjalnego pożegnania z biało-czerwonymi barwami. Sam zainteresowany na konferencji prasowej odniósł się do tematu kadry.

Reklama

Jasna deklaracja

Kamil Glik podczas konferencji przed meczem Cracovii z Lechem Poznań został zapytany o możliwość rozegrania spotkania pożegnalnego w reprezentacji Polski. Jego słowa nie pozostawiają większych wątpliwości: zawodnik jest otwarty na taką propozycję, ale nie zamierza sam upominać się o specjalne pożegnanie. Chociaż niektórzy mogą powiedzieć, że swoją wypowiedzią właśnie to zrobił.

– Nie miałem sygnału od Łukasza ani prezesa Kuleszy. Czas jest do czerwca. Kilka zgrupowań jeszcze jest. Ciężko, żebym ja sam prosił się o jakiekolwiek pożegnanie. Oczywiście, jeśli dostanę telefon, to bardzo chętnie przyjadę. Natomiast na dzień dzisiejszy takiego tematu nie było – powiedział Glik.

Jak miałoby wygladąć pożegnanie?

Zapytany o to, jak wyobrażałby sobie swoje pożegnanie z kadrą, również nie przedstawił konkretnego scenariusza.

– Nie zastanawiałem się specjalnie nad tym. Zależy też, co trener Urban i władze PZPN o tym myślą. Ja jestem cały czas czynnym piłkarzem, otwartym na propozycje. Czekam na sygnał od Czarka czy Łukasza i nie ma problemu.

Reklama

Lider kadry przez lata

Trudno jednak dyskutować z faktem, że Glik ma za sobą karierę, która uzasadniałaby specjalne podziękowanie. Środkowy obrońca rozegrał w reprezentacji Polski 103 spotkania i zdobył sześć bramek. Przez lata był jednym z liderów zespołu oraz jednym z najważniejszych zawodników kadry Adama Nawałki.

W biało-czerwonych barwach wystąpił między innymi na mistrzostwach Europy w 2016 roku, gdzie reprezentacja Polski dotarła do ćwierćfinału. Grał także na mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku oraz na mundialu w Katarze w 2022 roku.

Jego kariera reprezentacyjna obejmowała kilka generacji polskiej kadry. Glik był częścią zespołu, który osiągnął jeden z najlepszych wyników Polski w XXI wieku, docierając do najlepszej ósemki mistrzostw Europy we Francji. Przez lata kojarzył się z twardą, bezkompromisową grą w defensywie, charakterem i dużym zaangażowaniem.

Ostatni sezon w Cracovii

Obecnie Glik koncentruje się jednak przede wszystkim na klubowej karierze. W czerwcu 2026 roku Cracovia poinformowała o przedłużeniu jego kontraktu do końca sezonu 2026/2027. Klub zaznaczył jednocześnie, że będzie to ostatni sezon w jego bogatej karierze.

Reklama

To oznacza, że przed 38-letnim obrońcą może być ostatni pełny rok zawodowej gry. Jednak słowo pełny może nie być idealnym w tym przypadku. Glik nie będzie raczej dostawał wielu minut, obecnie wydaje się, że jest dopiero wyborem numer 4 na swojej pozycji.  Jego rola w Cracovii nie ogranicza się natomiast wyłącznie do występów na boisku. Od momentu dołączenia do klubu latem 2023 roku Glik pełni także funkcję jednego z liderów szatni. Młodsi zawodnicy mogą korzystać z jego doświadczenia zdobywanego w Ekstraklasie, Serie A, Ligue 1 oraz reprezentacji Polski.

Reklama

Fot. 400mm.pl

3 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Miało być spokojnie, jest nerwowo. Valletta uciszyła stadion Rakowa! [WIDEO]

Wojciech Piela
7
Miało być spokojnie, jest nerwowo. Valletta uciszyła stadion Rakowa! [WIDEO]

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Duży transfer Rakowa stał się faktem. Węgierski talent wzmacnia Medaliki

Kacper Korpak
22
Duży transfer Rakowa stał się faktem. Węgierski talent wzmacnia Medaliki