Przez lata Kamil Glik był jednym z symboli reprezentacji Polski. Grał na wielkich turniejach i należał do najbardziej doświadczonych zawodników w historii kadry. Teraz, gdy jego kariera zbliża się do końca, wciąż nie wiadomo, czy doczeka się oficjalnego pożegnania z biało-czerwonymi barwami. Sam zainteresowany na konferencji prasowej odniósł się do tematu kadry.
Jasna deklaracja
Kamil Glik podczas konferencji przed meczem Cracovii z Lechem Poznań został zapytany o możliwość rozegrania spotkania pożegnalnego w reprezentacji Polski. Jego słowa nie pozostawiają większych wątpliwości: zawodnik jest otwarty na taką propozycję, ale nie zamierza sam upominać się o specjalne pożegnanie. Chociaż niektórzy mogą powiedzieć, że swoją wypowiedzią właśnie to zrobił.
– Nie miałem sygnału od Łukasza ani prezesa Kuleszy. Czas jest do czerwca. Kilka zgrupowań jeszcze jest. Ciężko, żebym ja sam prosił się o jakiekolwiek pożegnanie. Oczywiście, jeśli dostanę telefon, to bardzo chętnie przyjadę. Natomiast na dzień dzisiejszy takiego tematu nie było – powiedział Glik.
Jak miałoby wygladąć pożegnanie?
Zapytany o to, jak wyobrażałby sobie swoje pożegnanie z kadrą, również nie przedstawił konkretnego scenariusza.
– Nie zastanawiałem się specjalnie nad tym. Zależy też, co trener Urban i władze PZPN o tym myślą. Ja jestem cały czas czynnym piłkarzem, otwartym na propozycje. Czekam na sygnał od Czarka czy Łukasza i nie ma problemu.
Lider kadry przez lata
Trudno jednak dyskutować z faktem, że Glik ma za sobą karierę, która uzasadniałaby specjalne podziękowanie. Środkowy obrońca rozegrał w reprezentacji Polski 103 spotkania i zdobył sześć bramek. Przez lata był jednym z liderów zespołu oraz jednym z najważniejszych zawodników kadry Adama Nawałki.
W biało-czerwonych barwach wystąpił między innymi na mistrzostwach Europy w 2016 roku, gdzie reprezentacja Polski dotarła do ćwierćfinału. Grał także na mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku oraz na mundialu w Katarze w 2022 roku.
Jego kariera reprezentacyjna obejmowała kilka generacji polskiej kadry. Glik był częścią zespołu, który osiągnął jeden z najlepszych wyników Polski w XXI wieku, docierając do najlepszej ósemki mistrzostw Europy we Francji. Przez lata kojarzył się z twardą, bezkompromisową grą w defensywie, charakterem i dużym zaangażowaniem.
Ostatni sezon w Cracovii
Obecnie Glik koncentruje się jednak przede wszystkim na klubowej karierze. W czerwcu 2026 roku Cracovia poinformowała o przedłużeniu jego kontraktu do końca sezonu 2026/2027. Klub zaznaczył jednocześnie, że będzie to ostatni sezon w jego bogatej karierze.
Ta historia jeszcze się nie kończy. Przed nami jej ostatni rozdział. Kamil Glik zostaje na dłużej. Pora na ostatni taniec.#Glik2027 #OstatniTaniec pic.twitter.com/GwvHo0Bigf
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) June 11, 2026
To oznacza, że przed 38-letnim obrońcą może być ostatni pełny rok zawodowej gry. Jednak słowo pełny może nie być idealnym w tym przypadku. Glik nie będzie raczej dostawał wielu minut, obecnie wydaje się, że jest dopiero wyborem numer 4 na swojej pozycji. Jego rola w Cracovii nie ogranicza się natomiast wyłącznie do występów na boisku. Od momentu dołączenia do klubu latem 2023 roku Glik pełni także funkcję jednego z liderów szatni. Młodsi zawodnicy mogą korzystać z jego doświadczenia zdobywanego w Ekstraklasie, Serie A, Ligue 1 oraz reprezentacji Polski.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. 400mm.pl