Panujące w Gdańsku nastroje nie należą do najlepszych. Lechia, która spadła z Ekstraklasy w ubiegłym sezonie, fatalnie rozpoczęła rozgrywki na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Ponadto pojawiają się informacje, że klub płaci zawodnikom w taki sposób, aby ci tylko nie mogli rozwiązać umowy. Dodatkowo jeden z najlepszych zawodników drużyny z Trójmiasta wyjechał z Gdańska i nie trenuje z drużyną.
Fatalna inauguracja
Lechia z pewnością nie zaliczy inauguracji sezonu w I lidze do udanych. Zespół z Gdańska przegrał na własnym boisku z Pogonią Grodzisk Mazowiecki aż 0:3. Gdańszczanie największe kłopoty w tamtym starciu mieli z Jakubem Ciepielą, który zaliczył wspaniałe spotkanie. Hat-trick asyst nie zdarza się bowiem często w piłkarskim świecie.
Ponadto zespół z Gdańska wystawił w składzie wielu młodzieżowców. Świetnie, że młodzież dostaje szanse. Jednak należy zadać sobie pytanie, na ile te okazje wynikają z jakości młodych piłkarzy, a na ile z konieczności ich gry ze względu na brak innych graczy.
Jednym z nieobecnych graczy był Bujar Pllana, który podobno sam odmówił gry w meczu przeciwko Pogoni.
Dlaczego nie zagrał Bujar Pllana? „Jest zdrowy, to pytanie do niego i jego agenta.”
— Tomasz Galiński (@T_Galinski) July 25, 2026
Mena wyjechał z Gdańska
Problemy kadrowe Lechii wynikają z wielu spraw. Po pierwsze zespół co chwilę ma nad sobą zakaz transferowy, co akurat nie dziwi, biorąc pod uwagę wypłacanie pensji pracownikom drużyny. Po drugie sporo zawodników odeszło z zespołu po spadku z Ekstraklasy. Trzecim powodem są kontuzje oraz brak chęci niektórych zawodników do grania w niższej lidze. Trudno się dziwić, skoro w Gdańsku, tak jak mówił trener Bogusław Kaczmarek, płacą w czekach: „Czekam, czekałem i będę czekał”.
Jak podaje FootballScout przez zaległości finansowe Camilo Mena wrócił do Kolumbii i nie trenuje z zespołem. Skrzydłowy był w poprzednim sezonie jednym z najlepszych zawodników ligi na swojej pozycji i w wielu spotkaniach zachwycał nas swoją grą. W Ekstraklasie w 31 meczach zdobył 5 bramek i zaliczył 6 asyst. Według Weszło Mena był na radarze Pogoni Szczecin, a Portowcy złożyli nawet ofertę.
❗ Ciekawe sceny w Lechii Gdańsk. Oferty za zawodników są odrzucane, a przez zaległości finansowe Camilo Mena wrócił do Kolumbii i nie trenuje. Rifet Kapić wraca po kontuzji, lecz chciał odejść do Pogoni Szczecin. Bobček trenuje indywidualnie i czeka na uregulowanie płatności.
— FootballScout (@bakoskaut) July 28, 2026
Dodatkowo oprócz Meny klub ze Szczecina chciał pozyskać również Rifeta Kapicia. On także nie trenuje z zespołem. Wraca dopiero do siebie po kontuzji, ale w kuluarach mówi się, że byłby bardzo chętny na przenosiny do sąsiedniego województwa. Do tego grona dochodzi również król strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy – Tomas Bobcek. Słowak trenuje indywidualnie i również czeka na uregulowanie płatności.
W tym wszystkim najbardziej współczuć można piłkarzom i kibicom Lechii. Tym pierwszym za to, że nie otrzymują swoich wynagrodzeń w pełni, a tym drugim za to, że zamiast podziwiać swoich ulubieńców, muszą patrzeć na to, jak wiele złych rzeczy dzieje się w klubie.
Fot. Newspix