Są kluby, które mają problem z wysłaniem jednego zawodnika na wielki turniej. Są też takie, które mogą pochwalić się kilkoma reprezentantami. Ten klub poszedł jednak o kilka kroków dalej. Po raz trzeci z rzędu jego piłkarze będą stanowić najliczniejszą grupę zawodników jednego zespołu w finale mistrzostw świata. To niesamowity rekord, zwłaszcza że za każdym razem chodziło o zupełnie inną generację i inne reprezentacje. Jest tylko jeden problem: Atletico, które tak świetnie radzi sobie z dostarczaniem piłkarzy do najważniejszego meczu świata, od lat ma ogromny problem z dostarczaniem trofeów do własnej gabloty.
Atletico Madryt zdominowało finały mundialu
Atletico Madryt po raz trzeci z rzędu zostało klubem z największą liczbą zawodników w finale mistrzostw świata. W 2018 roku w decydującym meczu mundialu znalazło się czterech piłkarzy Los Colchoneros: Sime Vrsaljko, Antoine Griezmann, Lucas Hernandez i Thomas Lemar. Francja pokonała wtedy Chorwację 4:2, a Atletico miało swoich przedstawicieli po obu stronach finału.
Do powtórki doszło cztery lata później na finale mistrzostwach świata w Katarze. Tym razem prawie wszyscy zawodnicy Atleti reprezentowali Argentynę, która po pamiętnym meczu pokonała Francję po rzutach karnych. Byli to Rodrigo De Paul, Nahuel Molina i Angel Correa. Jedynym przedstawicielem po drugiej stronie barykady był Antoine Griezmann.
W 2026 roku skala tego zjawiska jest jeszcze większa. Atletico ma w finale aż dziewięciu zawodników, którzy reprezentują Hiszpanię i Argentynę. Wśród nich są Marcos Llorente, Marc Pubill, Alex Baena, Juan Musso, Giuliano Simeone, Nahuel Molina, Julián Alvarez oraz Thiago Almada. W zestawieniu uwzględnić należy również Alejandro Grimaldo, który od niedawna przeniósł się do Madrytu. Liczba reprezentantów dobiłaby do dziesięciu, ale wypożyczenie Nico Gonzaleza dobiegło końca z ostatnim dniem czerwca.
Trzy kolejne finały mistrzostw świata. Trzy razy najwięcej zawodników z jednego klubu. To nie jest przypadek.
💣🚨 BREAKING – OFFICIAL: For the THIRD (!) consecutive World Cup, Atlético Madrid is the club with the MOST players in the final!
2018 (4):
🇭🇷 Šime Vrsaljko
🇫🇷 Antoine Griezmann
🇫🇷 Lucas Hernandez
🇫🇷 Thomas Lemar2022 (4):
🇫🇷 Antoine Griezmann
🇦🇷 Rodrigo De Paul
🇦🇷 Nahuel… pic.twitter.com/1pumryj3Wd— Atletico Universe (@atletiuniverse) July 15, 2026
W Atletico mają zawodników do finałów. Trofeów trochę mniej
I tutaj zaczyna się najbardziej ironiczna część całej historii.
Atletico Madryt od lat jest jednym z najpoważniejszych klubów w Europie. Diego Simeone zbudował z zespołu drużynę, która regularnie walczy o najwyższe cele, potrafi rywalizować z Realem Madryt i Barceloną, a w europejskich pucharach wielokrotnie docierała do decydujących faz.
Problem polega na tym, że ostatnie lata nie przyniosły proporcjonalnej liczby trofeów.
Ostatni tytuł Atletico zdobyło w 2021 roku, kiedy zespół
Simeone sięgnął po mistrzostwo Hiszpanii. Od tamtej pory Los Colchoneros regularnie pozostają blisko, ale nie potrafią zrobić tego najważniejszego kroku. W gablocie nie pojawiło się kolejne duże trofeum, mimo że klub dysponował zawodnikami najwyższej klasy i regularnie miał reprezentantów na największych turniejach.
Niezły paradoks
To dość niezwykły paradoks. Atleico dostarcza piłkarzy do finałów mundialu jak klub absolutnie dominujący. Jego zawodnicy zdobywają mistrzostwa świata, walczą o najważniejsze trofea reprezentacyjne i odgrywają kluczowe role w swoich drużynach narodowych. Kiedy jednak wracają do Madrytu, sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.
Można więc powiedzieć, że Atletico ma wyjątkowy talent do budowania piłkarzy gotowych na największe mecze reprezentacyjne. Gorzej wychodzi mu wygrywanie ich w klubowych barwach.
Fot. Newspix