Właśnie dobiega końca pierwszy w historii mundial z 48 reprezentacjami, a Gianni Infantino chce więcej. Prezes FIFA zapowiedział, że nie wyklucza rozszerzenia imprezy do 64 zespołów.
Infantino: Każdy naród powinien mieć prawo marzyć o udziale w mundialu
W pierwszych piłkarskich mistrzostwach świata wzięło udział 13 reprezentacji. W każdym z turniejów aż do 1978 roku planowo miało startować po 16 drużyn. „Planowo”, ponieważ w 1938 roku Austria, która zakwalifikowała się na ówczesny mundial, została przyłączona do Niemiec, a dwanaście lat później z imprezy wycofały się kadry Indii, Szkocji oraz Turcji.
W 1982 roku zwiększono liczbę występujących zespołów do 24, a szesnaście lat później do 32. I taki format utrzymywał się aż do mistrzostw świata w Katarze. Gianni Infantino chciał jednak więcej i dlatego na przełomie czerwca i lipca oglądaliśmy w akcji 48 reprezentacji w trzech największych państwach Ameryki Północnej.
Na tym prezes FIFA nie zamierza poprzestać. W rozmowie z portalem Bluewin Szwajcar zapowiedział, że liczba uczestniczących reprezentacji może niedługo ulec zmianie i jego zdaniem miałoby to sens.
– To z pewnością kwestia, którą zbadamy i omówimy w odpowiednim gronie po trwających mistrzostwach świata. Organizując mundial, ważne jest, aby zorganizować go dla całego świata, a nie tylko dla Europy i Ameryki Południowej. Każdy naród powinien mieć prawo marzyć o udziale w mistrzostwach świata. Widać, że jakość drużyn jest niezwykle wysoka i stale rośnie na całym świecie. Jeśli nie da się szansy mniejszym krajom na udział w mundialu, zabraknie im motywacji do ciągłego rozwoju – powiedział Infantino.
„Każda drużyna na mundialu zaprezentowała wysoki poziom”
Szwajcarskiemu prezesowi światowej federacji piłkarskiej podobała się gra wszystkich ekip na trwającej imprezie.
– Każda drużyna na tegorocznym mundialu zaprezentowała wysoki poziom. Zespoły z każdego kontynentu strzeliły gole i zdobyły co najmniej jeden punkt. Dziewięć na dziesięć afrykańskich drużyn dotarło do fazy pucharowej. Na mistrzostwach świata w Katarze było z kolei zaledwie pięć drużyn z Afryki. To pokazuje, jak ważne jest włączenie wszystkich zespołów – aby dać im szansę na udział – dodał.
Co ciekawe, zdanie Infantino podziela prezes CONMEBOL. Alejandro Dominguez również pochlebnie wypowiadał się o możliwości rozszerzenia turnieju, określając to „swoim marzeniem”.
Zakładając, że faktycznie dojdzie do rozszerzenia mundialu do 64 ekip, a format rozgrywek zakładałby 16 czterozespołowych grup, z których awansują po dwie drużyny, to wówczas obejrzelibyśmy aż 160 spotkań. Dla porównania – na tegorocznych mistrzostwach świata tych meczów było 104.
Za cztery lata mundial odbędzie się w sześciu krajach na trzech kontynentach. Większość spotkań zostanie rozegranych w Hiszpanii, Portugalii oraz Maroku, natomiast pierwsze trzy mecze zaplanowano w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju w ramach uczczenia stulecia imprezy. Jak podaje The Guardian, w przypadku rozszerzenia mistrzostw te trzy kraje Ameryki Południowej mogłyby zorganizować więcej meczów. Z kolei w 2034 roku mundial odbędzie się w Arabii Saudyjskiej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix