Lech Poznań przygotuje się do nowego sezonu w tajemnicy. Zamknął dla mediów i kibiców ostatni z letnich sparingów. Mistrzowie Polski rozbili w meczu kontrolnym czeski Bohemians Praga 4:0, a następnie podjęli także Polonię Środa Wielkopolska. Trener Niels Frederiksen zabrał głos w sprawie utajnienia tych meczów.
No i generalnie na tym moglibyśmy poprzestać, bo przecież Lech nie podał do informacji publicznej nawet podstawowego składu. Wiadomo jedynie, że bramki dla Kolejorza w pierwszej połowie zdobyli Antoni Kozubal i Mikael Ishak, a po przerwie dublet skompletował Wojciech Szymczak. Przeciwnik Lecha zajął 10. miejsce w sezonie zasadniczym ligi czeskiej, ale mają tam dziwny system rozgrywek. Trafił to grupy „środkowej”, walcząc o miejsce w Lidze Konferencji, co się jednak nie udało.
Co ciekawe, nie był to jedyny sparing, jaki mistrzowie Polski rozegrali tego dnia we Wronkach. Tuż po spotkaniu z Czechami przystąpili do 45-minutowej rywalizacji z trzecioligową Polonią Środa Wielkopolska, która z kolei zakończyła się bezbramkowym remisem. – Sztabowi szkoleniowemu zależało, żeby każdy zawodnik pobiegał co najmniej 60 minut – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
Wiemy, kto strzelił i kto zagrał. Z komunikatu dowiadujemy się bowiem również, że w obydwu spotkaniach wystąpili (w kolejności alfabetycznej): Piotr Bartczak, Leo Bengtsson, Karol Delikat, Robert Gumny, Michał Gurgul, Mikael Ishak, Filip Jagiełło, Hubert Janyszka, Patryk Kowalski, Antoni Kozubal, Mateusz Lis, Wojciech Mońka, Joao Moutinho, Bartosz Mrozek, Radosław Murawski, Luis Palma, Joel Pereira, Mateusz Pruchniewski, Pablo Rodriguez, Mateusz Skrzypczak, Igor Stankiewicz, Wojciech Szymczak, Gisli Thordarson, Patrik Wålemark, Terry Yegbe.
Lechici zakończyli zgrupowanie we Wronkach 🔚 O 11:00 rozegrali sparing z czeskim Bohemiansem 1905 Praga i wygrali 4:0.
Sztabowi szkoleniowemu zależało jednak, żeby każdy zawodnik pobiegał co najmniej 60 minut, więc Kolejorz zaprosił również trzecioligową Polonię Środa… pic.twitter.com/J89RJuoRbc
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) July 11, 2026
Frederiksen utajnił dwa sparingi Lecha. „Chcę mieć spokój”
Skąd w ogóle decyzja o ciszy medialnej wokół tych meczów? Trener Niels Frederiksen tak tłumaczył się z utajnienia sparingów:
– Wiem, że kibice i dziennikarze chcieliby go zobaczyć, ale dla nas tak będzie spokojniej i łatwiej. Nie dlatego, że zamierzamy robić jakieś dziwne rzeczy, które chcemy zachować w tajemnicy. Chcę po prostu mieć nieco spokojniejsze warunki. A jeśli spróbujemy też czegoś nowego, to nie uważam, że musimy w tym momencie zdradzać wszystkie informacje, mając na względzie nadchodzące mecze. Tym się kierowałem przy tej decyzji – wyjaśnił duński szkoleniowiec.
Taka decyzja zaskoczyła Czechów, którzy zamieścili na oficjalnej stronie przeprosiny w stronę kibiców:
– Kangury! Okoliczności naszego sobotniego meczu we Wronkach z Poznaniem zmieniły się o 180 stopni w ciągu zaledwie kilku godzin. Informacje, które otrzymaliśmy rano od organizatora i przekazaliśmy kibicom, są w tej chwili nieaktualne. Rywal poinformował nas przed chwilą, że nie życzy sobie obecności kibiców na stadionie i nie zezwoli na transmisję meczu na żywo. Dziennikarze zewnętrzni nie będą wpuszczani na stadion. Dlatego nie zamawiajcie biletów w SLO i nie jedźcie do Polski na mecz we własnym interesie. Przepraszamy za niedogodności. Jest to decyzja podjęta przez klub macierzysty i nie możemy nic z nią zrobić.
W takich oto owianych aurą tajemniczości okolicznościach Lech zakończył letni obóz przygotowawczy. Teraz przed nim intensywny okres. Do końca lipca mistrzowie Polski rozegrają cztery spotkania o stawkę. Frederiksen i spółka zainaugurują sezon meczem o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze, po czym przystąpią do dwumeczu z Aarhus w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jakby tego było mało, w międzyczasie czeka ich również potyczka z Cracovią w Ekstraklasie.