W ostatnich tygodniach do Bundesligi przeniosło się kilku polskich zawodników. Najaktywniejszy pod tym kątem jest Werder Brema, który zdążył już pozyskać Dariusza Stalmacha oraz Oskara Wójcika. Z drugiej strony Jakub Kamiński pożegnał się z FC Koeln i trafił do Portugalii. Jak widać klub z Kolonii najwyraźniej upatrzył sobie reprezentantów Polski. Właśnie złożył ofertę za jednego z nich.
Jak donosi niemiecki Bild, mimo odejścia Jakuba Kamińskiego, w przyszłym sezonie i tak możemy mieć reprezentanta Polski występującego w barwach FC Koeln. Zainteresowanie wzbudził Mateusz Żukowski, który w ostatnim sezonie błyszczał na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech. Została już nawet złożona pierwsza propozycja. Wystąpiły jednak problemy, które chwilowo nieco komplikują transfer byłego zawodnika Lecha czy Śląska Wrocław.
Kolejny Polak może zagrać w Bundeslidze. Trzeba zapłacić niemałe pieniądze
Z tego co czytamy, działacze z Kolonii złożyli za 24-letniego napastnika konkretną ofertę. Zaproponowali Magdeburgowi dokładnie pięć milionów euro, jednak jeśli chcą pozyskać Żukowskiego, to będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni. Ich propozycja została uznana za zbyt niską.
W każdym razie transfer reprezentanta Polski w najbliższych tygodniach jest mocno prawdopodobny. W Magedburgu liczą na spory zarobek na swoim najlepszym zawodniku z poprzedniego sezonu. Według nieoficjalnych informacji przed rokiem Śląsk miał za niego zainkasować 250 tysięcy euro. Przebitka będzie więc co najmniej kilkunastokrotna.
Bild twierdzi, że FC Köln złożyło Magdeburgowi ofertę w wysokości €5M za Mateusza Żukowskiego, lecz 2-ligowiec oczekuje większych pieniędzy.
Trzymam kciuki za pomyślność rozmów, świetne środowisko dla Mateusza. Mógłby powalczyć o plac i wyeksponować swoje atuty u boku Ache.
— Marcin Borzęcki (@m_borzecki) July 11, 2026
Sam zawodnik ma również być chętny, by postawić kolejny krok w karierze. Gra na wyższym szczeblu daje mu większe szanse na regularne występy w reprezentacji Polski. Podobne zdanie ma wyrażać Jan Urban oraz jego sztab.
– W negocjacjach istotną rolę odgrywa także aspekt sportowy. Żukowski zdaje sobie sprawę, że jeśli chce nadal regularnie występować w reprezentacji Polski, powinien przenieść się do silniejszej ligi i klubu grającego na najwyższym poziomie. Według naszych informacji taki sygnał miał otrzymać również od osób związanych z reprezentacją Polski – czytamy na łamach Bildu.
Obecnie głównym problemem przy transferze byłego gracza Rangersów jest drobny uraz, jakiego nabawił się podczas obozu przygotowawczego. Z tego względu Żukowski od kilku dni nie trenuje wraz z kolegami.
Oficjalna wersja stanowi, że chodzi o kwestię przeciążeniowe, aczkolwiek w rzeczywistości 24-latek jest oszczędzany, by nie pogłębił swojej kontuzji, co mogłoby zablokować możliwość transferu i sporego zarobku dla Magdeburga.
Wychowanek Lechii Gdańsk wzbudza zainteresowanie po tym jak został przestawiony na pozycję napastnika i rozegrał prawdopobnie najlepszy sezon w karierze. Zaledwie 21 spotkań na zapleczu Bundesligi wystarczyło, by strzelił 17 goli i zaliczył trzy asysty.
To przełożyło się także na debiut w pierwszej reprezentacji. 24-latek dostał od Jana Urbana 45 minut w niedawnym meczu towarzyskim z Ukrainą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix